wtorek, 17 października 2017 r.

Lubartów

Wolą nie zatrudniać niepełnosprawnych i płacić. Od początku roku 66 tys. zł

Autor: Paweł Puzio

Starostwo Powiatowe w Lubartowie
Starostwo Powiatowe w Lubartowie

Spółki miejskie oraz Starostwo Powiatowe w Lubartowie płacą duże odpisy na PFRON. Muszą to robić, bo nie zatrudniają lub zatrudniają zbyt mało niepełnosprawnych. Takie wnioski płyną z audytu przeprowadzonego przez Miasto Obywatelskie Lubartów.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Zgodnie z ustawą o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, pracodawcy zatrudniający co najmniej 25 pracowników na pełnych etatach, u których wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych wynosi mniej niż 6 proc., są zobowiązani do wpłat na PFRON (Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych).

– W Lubartowie niektórym bardziej się opłaca płacić na PFRON, niż zatrudniać niepełnosprawnych. Sprawdziłyśmy, jak to dokładnie jest – mówi Elżbieta Wąs z Miasta Obywatelskiego Lubartów. – Konkretnie interesowało nas, czy w instytucjach miejskich zatrudnia się osoby niepełnosprawne, ile to kosztuje, na jakich stanowiskach pracują – dodaje Anna Gryta, także z MOL.

Audyt zaczęły od jednostek samorządu terytorialnego. – W Urzędzie Gminy Lubartów są zatrudnione dwie osoby niepełnosprawne na 44 etaty. Nie jest to oczywiście 6 proc. W lipcu urząd zapłacił za to 705 zł do PFRON – mówi Elżbieta Wąs.

Liczba etatów w Starostwie Powiatowym w Lubartowie wynosi 98,25. W tym niepełnosprawnych – 1.

– Od stycznia do sierpnia tego roku kosztowało to starostwo 66,8 tys. zł. W sierpniu starostwo wpłaciło do PFRON 8,6 tys. zł, bo nie osiągnęło 6-procentowego wskaźnika – dodaje Anna Gryta.

Natomiast Urząd Miasta w Lubartowie zatrudnia 93 osoby na 91 etatach. W tej liczbie jest sześć osób niepełnosprawnych. Osoby te pracują zarówno na stanowiskach urzędniczych, jak i technicznych. Wpłata na PFRON za lipiec wyniosła 34 zł.

Gorzej sprawa wygląda w spółkach i jednostkach miejskich. Obywatelski audyt wykazał, że w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Lubartowie zatrudnionych jest 89 osób. W tym nikt niepełnosprawny. – Od początku tego roku do sierpnia zapłacili za to 59,7 tys. zł – dodaje Elżbieta Wąs.

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Lubartowie nie zatrudnia osób niepełnosprawnych. Od początku roku do sierpnia wpłaty na PFRON wyniosły 37,5 tys. zł. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zatrudnia jedną osobę niepełnosprawną i nie ma obowiązku dokonywania wpłat na fundusz.

– Zapytałyśmy także Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Nie ma ono obowiązku dokonywania wpłat na PFRON, ponieważ zatrudnienie nie przekracza 25 osób. Można by jednak pomyśleć, że z racji wykonywanych zadań PCPR zatrudnia niepełnosprawnych. Ale nie – nie zatrudnia – dodaje Anna Gryta.

Co na to władze miejskie? – Nie znam struktury zatrudnienia w spółkach i jednostkach miejskich. Oczywiście zainteresuję się sprawą i porozmawiam o tym z dyrektorami. Trzeba jednak pamiętać, że w niektórych firmach, jak PGK czy PEC, większość to etaty wymagające dobrej sprawności fizycznej – mówi Janusz Bodziacki, burmistrz Lubartowa.

gosc
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gosc
gosc (13 października 2016 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lepiej niech dadzą niepełnosprawnym godziwe renty, zamiast gnać ich do roboty! A do roboty niech zagonią tych, którzy mogą pracować, lecz im się robić nie chce. 640zł renty socjalnej dla osoby na pierwszej grupie - to jakaś kpina w biały dzień!!! Mam w domu osobę na wózku inwalidzkim. I szczerze? -nie wyobrażam sobie, aby miała pójść do pracy. Kiedyś (2 lata temu) woziłem ją na szkolenia (na szczęście tylko 5 dni). Moje wnioski? Potrzebowała co półtora godziny (lub nawet częściej) do łazienki podjechać. Podczas, gdy inni "siku" zrobili w minutę , a potem jedli kanapki -to ona przez około 10 minut (z moją pomocą) przebywała w łazience "za potrzebą". O jedzeniu kanapek nie było już mowy, bo...inni na nas czekali przed salą szkoleniową. Poza tym: codziennie rano ponad 2 godziny "przygotowań" + dojazd do miejsca szkoleń (na godzinę dziewiątą) - oczywiście ja ją woziłem autobusem, a potem przez kilka godzin byłem "obok" -bo sama by sobie nie poradziła + pomoc w ubikacji. To taka osoba (według Was) powinna pracować ??? To jakiś chory absurd, aby tacy inwalidzi mieli pracować -a w tym czasie zdrowi będą leniuchować!!! Więc dlatego wcale nie dziwię się, że pracodawcy wolą płacić "karę", niż zatrudniać inwalidów. Znam sprawę zbyt dobrze "od kuchni", dlatego się wypowiadam.
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2016 o 23:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to samo jest w prokuraturze w lublinie i jakoś nikt o tym nie pisze...
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2016 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam tylu niepełnosprawnych o wiele lepiej wykwalifikowanych i większą wiedzą, w tym o potrzebach osób z różnymi schorzeniami, niż pracownicy PCPR, że na tychże można spojrzeć z politowaniem. Niech się trzymają tych stołków, jak już dostali po znajomości. A pan burmistrz znawca niech pomyśli, czy osoba na wózku jest gorszym informatykiem niż ta na nogach... Nawet nie chce im się przystosować strony internetowej dla osób niepełnosprawnych... pożal się boże samorząd
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!