poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lubelskie

20 ton ubrań na polu pod Lublinem. Już wiadomo skąd się tam wzięły

Dodano: 26 maja 2017, 18:11

Zenon Pietrak jest współwłaścicielem pola w Wysokiem w powiecie lubelskim, na którym składowane jest 20 ton używanych ubrań. – Leżały tam za moją zgodą i wkrótce miały zniknąć – twierdzi mężczyzna. – To nie jest odpowiednie miejsce do przechowywania takich rzeczy – ripostuje Teresa Kot, wójt gminy Jastków

O sprawie pisaliśmy w tym tygodniu. Na jednym z pól w Wysokiem pod Lublinem rozrzucono 20 ton używanych ubrań. Okoliczni mieszkańcy przeczesywali stertę, szukając dla siebie jak najlepszych ubrań. Policja szukała sprawcy, podejrzewając, że ubrania zostały tam zostawione bez wiedzy właściciela. Okazuje się, że było inaczej.

Tak przynajmniej twierdzi Zenon Pietrak, który przedstawił się jako współwłaściciel pola. Mężczyzna przyznaje, że wiedział o stercie. – Ubrania zostały przywiezione w miniony piątek. Kolega likwidował „ciuchland” i chciał, abym na kilka dni przechował je na polu. Później miał oddać ubrania do utylizacji – mówi.

Mężczyzna przyznaje, że nie sądził, że wieść o stercie tak szybko rozniesie się po okolicy. – Zabezpieczyłem ubrania drutami. Ktoś musiał je rozciąć nożycami do metalu. Wtedy ludzie zaczęli przeczesywać stertę – dodaje. Pietrak skarży się, że przez to został narażony na dodatkowe koszty. – Ustaliłem z władzami z gminy, że ubrania znikną do końca tego tygodnia. Uprzątnięcie tych 20 ton może kosztować nawet 10 tysięcy złotych – twierdzi.

– Ten mężczyzna przyznał, że zezwolił na składowisko. Jego tłumaczenie mnie nie przekonuje i uważam, że zachował się nieodpowiedzialnie. Pole to nie jest odpowiednie miejsce na przechowywanie takich rzeczy. Co by było, gdyby ktoś podpalił te ciuchy? – zastanawia się Kot. Kilka dni temu Urząd Gminy w Jastkowie zawiadomił o sprawie policję.

Pietrak nie został jeszcze przesłuchany przez mundurowych. – Gdy to zrobimy, wtedy zdecydujemy o ewentualnej odpowiedzialności za zaśmiecanie środowiska, które traktujemy jako wykroczenie – mówi podkomisarz Andrzej Fijołek z Zespołu Komunikacji Społecznej KWP w Lublinie.

Użytkownik niezarejestrowany
ITALIANO
gość
(41) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 lipca 2017 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja myślę, że powinni ukarać tych, co na swojej ziemi mają las albo składują pocięte drzewo. Co by było, gdyby ktoś to podpalił!?
Rozwiń
ITALIANO
ITALIANO (24 czerwca 2017 o 07:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZOSTAWIĆ STUDENTA W SPOKOJU!!!!!!!!!
Rozwiń
gość
gość (8 czerwca 2017 o 01:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta Kota niech się puknie w łeb. Na swoim polu mogę położyć co chcę i tej biurwie nic do tego! Ciuch nikogo nie rozerwie na kawałki ani nie otruje, a jakby jakiś pojeb to podpalił, to łapać pojeba, a nie właściciela. Ludzie, wy macie mentalność niewolników i komuchów, a nie ludzi z wolnego świata. Właściciel nie ma do nikogo pretensji, że ktoś tam wziął sobie trochę jego łachów do noszenia, a aj waj robią ludzie, którym ch.j do tego, oj bo to, oj bo tamto! Ktoś miał nóz na gardle i zrobił to co zrobił, a reszta sra się, bo ....no, właśnie co? co kuźwa im się może stać od tego? Pierdolnięte ludziska robią z igły widły i to wszystko. Urzędasy weźcie się za tych geszefciarzy, co kupowali majątek społeczny cichcem od kolesi za 1 zł, a sprzedawali potem z 1000% zyskiem, za tych wszystkich nowobogackich związanych z koryciarzami. A normalnym ludziom dajcie żyć i nie udawajcie że coś robicie ważnego, bo się po prostu przypierd....cie z byle powodu, aby uzasadnić branie kasy jako pensji.
Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2017 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i bardzo dobrze, a teraz Zenona Pietraka trzeba wziąć za pióra za zanieczyszczanie środowiska !
Rozwiń
Gość
Gość (1 czerwca 2017 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziwne że nikt nie potępia dziadostwa sąsiadów którzy rzucili się na szmaty z pola tylko oburzenie że okazja poczyniła złodzieja
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (41)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!