wtorek, 26 września 2017 r.

Lubelskie

500 złotych na dziecko. Duże zainteresowanie programem, MOPR: Mamy sporo uwag

Dodano: 20 stycznia 2016, 13:50

We wtorek w Lublinie z przedstawicielami gmin i organizacji pozarządowych spotkał się wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz
We wtorek w Lublinie z przedstawicielami gmin i organizacji pozarządowych spotkał się wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz

Trwają konsultacje społeczne programu „Rodzina 500 plus”.

Rządowy program „Rodzina 500 plus” zakłada od 1 kwietnia wypłatę 500 zł miesięcznie na drugie i każde kolejne dziecko, a także na pierwsze w rodzinach, w których dochód na osobę nie przekracza 800 zł. Pieniądze mają wypłacać gminy za pośrednictwem podległych ich ośrodków pomocy społecznej. To tam rodziny zainteresowane wsparciem będą składać wnioski.

– Już teraz widzimy duże zainteresowanie tym programem. Wiele pytań dostają zwłaszcza nasze ośrodki pomocy społecznej, z których wsparcia korzystało dotychczas wiele rodzin wielodzietnych – mówi Krzysztof Urbaś, wójt gminy Niemce.

Uwagi MOPR

Według założeń ministerstwa, program będzie dotyczyć 2,7 mln polskich rodzin i obejmie 3,7 mln dzieci. Na razie nie wiadomo dokladnie, ile rodzin będzie uprawnionych do korzystania ze świadczenia na terenie województwa lubelskiego. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie dokonali jednak wstępnych wyliczeń.

– W Lublinie na koniec października mieliśmy 38 tysięcy rodzin z dziećmi do 18. roku życia. Szacujemy, że z tego świadczenia może skorzystać około 16 tysięcy – mówi Edyta Kilianek-Hołówkowska, zastępca dyrektora lubelskiego MOPR. – Do projektu mamy sporo uwag merytorycznych, ale też organizacyjnych. Problemem może być to, że jest to trzecia ustawa po tej o świadczeniach rodzinnych i funduszu alimentacyjnym, w której okres świadczeniowy przypada w podobnych terminach. To oznacza, że będziemy musieli wydać dwa razy więcej decyzji w tym samym czasie. Inną bolączką jest powolne działanie systemu do weryfikacji danych osób ubiegających się o świadczenie, przez co procedury się przedłużają.

Konsultacje programu z udziałem przedstawicieli gmin i organizacji pozarządowych trwają w całej Polsce.

Wybór

– Były postulaty, by ten okres wydłużyć do 24 lat w przypadku dzieci uczących się. Padały też propozycje, aby objąć pomocą pierwsze dzieci we wszystkich rodzinach. Ale zdecydował rachunek ekonomiczny, trzeba było dokonać wyboru – mówi wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz.

Świadczenie nie będzie wliczało się do dochodu, będzie nieopodatkowane, a rodzina będzie sama decydowała, na co przeznaczy pieniądze. Ale w jednostkowych przypadkach, po wywiadzie środowiskowym, pomoc może być przekazywana w formie rzeczowej.

Czytaj więcej o: 500 zł na dziecko
Dori
maras
szczawi mirabelki
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dori
Dori (22 stycznia 2016 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak nie stać na dzieci to się nie rodzi, co zapieprzone rodzice, myśli się głową a nie tylko dupa

Jakim trzeba być idiotą aby takie teksty pisać.

Rozwiń
maras
maras (22 stycznia 2016 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 A czemuz to nie zje obiadu w szkole, bo tam plebs sie stołuje ?

Nie o to chodzi -jedno z dzieci zje prawie wszystko a drugie ma z tym problem

Rozwiń
szczawi mirabelki
szczawi mirabelki (22 stycznia 2016 o 08:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Propozycja jest idiotyczna

1. po co mi i moim dzieciom jakiś badziewny obiad w szkole -naprawdę moje dziecko nie zje tego co mu dadzą bo nie lubi a w domu i tak ma.

2. Jeżeli dzieci są zdrowe (odpukać)  to koszt leków rocznie na naszą trójkę to jakieś 100 zł -po za tym chyba płacę zus na to.

3. mam na siłę podnosić umiejętności dzieci w jakichś kursach które powstaną tylko po to by korzystać z tej kasy a ich wartość będzie pewnie zerowa

4. darmowe podręczniki roczny koszt dla 2 uczącej się to jakiś 1000 zł ze wszystkim więc z tych 500 na dziecko biedni też sobie kupią a jeszcze im zostanie

Najlepsza jest wycieczka do zoo -chyba co 3 tygodnie będą musiały jeździć aby wydać te 500 w tej formie.

Argumenty są idiotyczne ma zarobić stołowka dając syfiaste żarcie w szkole, niepotrzebne zajęcia ale muszą być bo są chociaż dziecka nie interesują.

Czy naprawdę ten Pan mysli że 0 vat to taka atrakcja??

Buty kosztuja np. 123 zł bez vat kosztuja 100 a biedny i tak na nie nie ma a tak będzie miał i Państwo 23 vatu dostanie a dziecko buty.

Moja rada niech Pan pracuje na siebie a nie uszczęśliwia innych 99% ludzi wie na co to przeznaczy.

 A czemuz to nie zje obiadu w szkole, bo tam plebs sie stołuje ?

Rozwiń
maras
maras (21 stycznia 2016 o 15:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Świetne są propozycje Janulewicza, dlatego warto je popierać "Zamiast pieniędzy (wypłacanych w "żywej" gotówce) żeby wszystkie dzieci miały: 1.do ukończenia 18-roku życia wszystkie leki za darmo; 2.w czasie roku szkolnego bezpłatne obiady; 3. opłacone zajęcia podnoszące ich umiejętności(muzyczne, sportowe, itp.) jeżeli tylko będą chciały w nich uczestniczyć; 4. 0% VAT na wszystkie używane przez nie produkty (odzież, art. szkolne, itd.); 5.darmowe podręczniki i wycieczki szkolne; 6. darmowe półkolonie z "atrakcjami" takimi jak np.:wycieczki do kina, teatru, zoo itd.. To byłaby dla mnie jako Rodzica realna "pomoc", a przy tym 100% gwarancja, że "pieniądze zainwestowane" w młode pokolenie w przyszłości "zaprocentują". źródło:facebook.com/paweljanulewicz13 

Propozycja jest idiotyczna

1. po co mi i moim dzieciom jakiś badziewny obiad w szkole -naprawdę moje dziecko nie zje tego co mu dadzą bo nie lubi a w domu i tak ma.

2. Jeżeli dzieci są zdrowe (odpukać)  to koszt leków rocznie na naszą trójkę to jakieś 100 zł -po za tym chyba płacę zus na to.

3. mam na siłę podnosić umiejętności dzieci w jakichś kursach które powstaną tylko po to by korzystać z tej kasy a ich wartość będzie pewnie zerowa

4. darmowe podręczniki roczny koszt dla 2 uczącej się to jakiś 1000 zł ze wszystkim więc z tych 500 na dziecko biedni też sobie kupią a jeszcze im zostanie

Najlepsza jest wycieczka do zoo -chyba co 3 tygodnie będą musiały jeździć aby wydać te 500 w tej formie.

Argumenty są idiotyczne ma zarobić stołowka dając syfiaste żarcie w szkole, niepotrzebne zajęcia ale muszą być bo są chociaż dziecka nie interesują.

Czy naprawdę ten Pan mysli że 0 vat to taka atrakcja??

Buty kosztuja np. 123 zł bez vat kosztuja 100 a biedny i tak na nie nie ma a tak będzie miał i Państwo 23 vatu dostanie a dziecko buty.

Moja rada niech Pan pracuje na siebie a nie uszczęśliwia innych 99% ludzi wie na co to przeznaczy.

Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2016 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja tych 500+ nie dostanę bo nie jestem rodziną tylko samotnym rodzicem,a zgodnie z programem tylko rodziny wchodzą w grę. Za poprzedniego systemu też nie miałam żadnych świadczeń bo jako osoba pracująca za 1260 zł + 400 zł alimentów na 2 dzieci byłam bogata i nie należało się nawet rodzinne. Dziś jest podobnie tylko mi zostało jóż1 dziecko bo starsze ma własną rodzinę a nasz dochód z 16 letnim synem to 1360zł mojej wypłaty i 400 złoty świadczenie syna czyli razem to 1760zł i chciała bym zaznaczyć że nie byliśmy i nie jesteśmy patologią. Najgorzej mnie boli że znajomi co mają dochód 7 tys 3 dzieci dodatkowo dostaną 1tys bo na kolejne niema kryterium i gdzie tu pomoc najbiedniejszym
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!