czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

800 tys. zł za śmierć

Dodano: 25 stycznia 2008, 20:20

Tak wysokiego odszkodowania żąda rodzina Marcina Kopcia, motocyklisty zastrzelonego w Chodlu przez policjanta.

Pozew przeciwko Komendzie Wojewódzkiej Policji w Lublinie wpłynął w tym tygodniu do wydziału cywilnego Sądu Okręgowego. W ub. roku Prokuratura Okręgowa stwierdziła, że policjant, który strzelał do chłopaka, miał prawo użyć broni. I śledztwo umorzyła. Tę decyzję podtrzymał Sąd Rejonowy w Opolu Lubelskim.

- Sąd cywilny nie jest związany wynikami tamtych postępowań - tłumaczy Anna Gaj, adwokat rodziny Kopciów. - Ma prawo do poczynienia własnych ustaleń i zajęcia się wyjaśnianiem sprawy od początku.

Marcin Kopeć zginął pod koniec lipca 2006 roku, kiedy przyjechał motocyklem do Chodla. Na rogatce natknął się na policyjną blokadę. Mundurowi zasadzili się na bandytów, którzy tego dnia napadli na hurtownię w Kraśniku i z miejsca przestępstwa uciekli na motocyklach.

Marcin nie zatrzymał się przed blokadą i pomknął dalej. Być może dlatego, że nie miał prawa jazdy. Po chwili jednak zawrócił. Kiedy ponownie zbliżał się do funkcjonariusza, ten oddał pierwsze strzały. Motocyklista nie zareagował i pędził dalej, w kierunku Chodla. Policjant znowu strzelił. Kula trafiła uciekiniera w okolice kręgosłupa. Chłopak przejechał jeszcze kilkaset metrów. Wpadł na rowerzystkę, po czym upadł. Zginął na miejscu.

Prokuratura uznała, że policjant miał prawo strzelać. Najpierw dlatego, że motocyklista jechał wprost na niego i życie funkcjonariusza było zagrożone. W drugiej fazie zdarzenia podstawą użycia broni był obowiązek zatrzymania uciekającego.

Adwokat rodziny Kopciów dowodzi w pozwie, że działania policji były bezprawne. Argumentuje, że policjant oddał śmiertelne strzały w momencie, gdy Marcin już go wyminął. Życie funkcjonariusza nie było więc zagrożone. Policjant nie brał też udziału w "bezpośrednim pościgu”, który uzasadniałby użycie broni.

Śmierć Marcina przyniosła jego najbliższym straty materialne. Chłopak miał przejąć gospodarstwo, a jego ojciec zamierzał przejść na rentę strukturalną. Rodzice zastrzelonego wyliczyli swoje roszczenia na 800 tys. zł. Zwrócili się już do sądu o zwolnienie z opłat.

Wczoraj Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie nie chciała zająć stanowiska w sprawie pozwu. - Ustosunkujemy się do niego, kiedy do nas wpłynie - zapowiedziała Renata Laszczka-Rusek z biura prasowego komendy.

Proces ruszy najwcześniej wiosną. Sąd cywilny będzie musiał ponownie przesłuchać najważniejszych świadków, oprzeć się na wcześniejszych ekspertyzach zamówionych przez prokuraturę bądź zlecić nowe.
Czytaj więcej o:
Errata
LILI
lajkonik
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Errata
Errata (8 maja 2008 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bohaterem nazwali go TACY SAMI JAK TY - laicy w sprawie, internauci, którzy w ten sposób wyrazili swoja opinię na temat tej sprawy. Inni nazwali Marcina niewiniatkiem, bohaterem, ofiarą bez skazy, itp. Więc zamilcz, bo te sprawę ocenił już raz SĄD i teraz też ma prawo to zrobić TYLKO SĄD.
Rozwiń
LILI
LILI (8 maja 2008 o 14:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zgadzam sie z rodzina ofiary<?<ŚP.MARCINA> tylko ze "policjant"<<wielokrotnie nazywany bohaterem <zal> powinien zdobyc te pieniadze i on powinien wyplacic odszkodowanie!! wiecie ile psycholog kosztuje<<a rodzinie trudno pogodzic sie ze strata syna brata wnuczka

a wam nie zycze aby spotkalo was cos takiego jak rodzinie ofiary!
Rozwiń
lajkonik
lajkonik (28 stycznia 2008 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak sobie myślę, czy rodzina tego chłopaka nie została ofiarą jakiegos wyjątkowo przekonywującego prawnika...
Obiecał im złote góry, a efekt bedzie taki, że jedynym zadowolonym, który wyjdzie na swoje, będzie ten prawnik.
Rozwiń
FERRARI-46
FERRARI-46 (28 stycznia 2008 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JEST TO SMIESZNE ŻEBY KIEROWCA BEZ PRAWA JAZDY I UĆIEKAJĄCY PRZED POLICJĄ MIAŁ BYĆ NIEWINĄ OFIARĄ . RODZICE TEGO CHŁOPAKA WIEDZIELI ŻE ON NIE MA PRAWA JAZDY,ATERAZ MAJĄ ODWAGĘ UPOMINAĆ SIĘ O ODSZKODOWANIE.RACZEJ NIE MAJĄ ŻADNEGO WSTYDU.SĄD POWINIEN ICH OBCIĄŻYĆ ZA CAŁĄ AKCJĘ.JEST ZASADA ŻE JAK JESTEŚ NIE WINNY TO NIE UĆIEKASZ A JAK UĆIEKASZ TO JESTEŚ WINNY I DO TAKICH POWINO SIĘ STRZELAĆ NASTĘPNY BY SIĘ ZASTANOWIŁ CO WYBRAĆ.POLICJANT MIAŁ RACJĘ I GO POPIERAM.
Rozwiń
ady
ady (27 stycznia 2008 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przyłączam się do opinii poprzedników, wiejski motocyklista uważa że mu wszystko wolno......... ale na szczęście ZDECYDOWANIE NIE! Tak samo powinni postąpić Policjanci w Poniatowej podczas Sylwestra, trochę by to nauczyło rozumu. Pozdrawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!