czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Wojsko zabrało nam syna w środku żniw. I kto teraz będzie pracował w naszym gospodarstwie - płaczą rodzice 21-letniego Mariusza z Józefowa k. Lublina. A jak się okazuje, chłopak wcale nie musiał iść w kamasze

Bogdan Skrobas z Józefowa to jeden z największych gospodarzy na Lubelszczyźnie. Ma 100 ha pola i ok. 100 krów. Do tej pory radził sobie z tak dużą gospodarką dzięki pomocy najstarszego syna Mariusza (dwoje młodszych dzieci pana Bogdana jeszcze uczy się w szkole). Chłopak skończył Technikum Rolnicze w Kijanach. Chce zostać na wsi, przejąć gospodarstwo po rodzicach.
Nagle wszystkie plany legły w gruzach. Skrobas musiał przerwać żniwa, bo jego syn został powołany do wojska. Na 9 miesięcy pojechał aż do Gołdapii. - Dla całej naszej rodziny to tragedia. Nie wiem, czy w ogóle skończymy żniwa. Mało mają bezrobotnych, musieli brać mojego chłopaka?! Przecież on ma co robić - ubolewa Bogdan Skrobas.
Skrobasowie zgodnie mówią, że bez syna nie poradzą sobie, ucierpi na tym ich gospodarka. Ale dziś niewiele mogą zrobić.
- Chłopak był u nas. Podpisał oświadczenie, że nie wyraża przeszkód w odbyciu służby wojskowej - mówi mjr Marian Staniak w Wojskowej Komendy Uzupełnień Lublin-2, której podlegają poborowi w okolic Lublina. - Nic nie stało na przeszkodzie, żeby powołać go do wojska.
Nic, bo Mariusz nie wykorzystał możliwości, jakie miał. - Nie bardzo wiedział jak ma się zachować - tłumaczy syna Jadwiga Skrobas.
- Każdy poborowy z ważnych powodów rodzinnych albo osobistych może ubiegać się o odroczenie od 3 do 12 miesięcy - wyjaśnia ppłk Waldemar Syczuk, wojskowy komendant uzupełnień w Chełmie. - Jeśli przychodzi chłopak i mówi, że ma schorowanych rodziców i całe gospodarstwo na utrzymaniu, to nie powoła go żaden komendant uzupełnień. Poborowy powinien tylko odpowiednio udokumentować swoją sytuację.
Przede wszystkim młody rolnik musi być właścicielem gospodarstwa. - To warunek podstawowy - mówi ppłk Syczuk. - Komendant uzupełnień może zażądać od wójta odpisu aktu notarialnego i opinii na temat sytuacji danej rodziny. Przydatne może się też okazać zaświadczenie o stanie zdrowia rodziców.
Jeśli z tych dokumentów będzie wynikać, że poborowy rzeczywiście utrzymuje całe gospodarstwo, po 12-miesięcznym odroczeniu będzie mógł ubiegać się o całkowite zwolnienie ze służby wojskowej. Podobnie jest w kilku innych przypadkach. Na przykład jeśli poborowy jest jedynym żywicielem rodziny albo opiekuje się chorą matką lub ojcem. - Poborowi mogą liczyć na nasze zrozumienie- podkreśla Syczuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!