wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

CBA rozjechało WORD Lublin

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 listopada 2013, 19:27
Autor: Paweł Puzio

 (Maciej Kaczanowski/Archiwum)
(Maciej Kaczanowski/Archiwum)

Korupcja Łapówkarska ośmiornica w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Lublinie? CBA zatrzymało 24 osoby. Według prokuratury w WORD można było kupić praktyczny egzamin na prawo jazdy. Za 1000 zł.

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do lubelskiego WORD we wtorek. Zatrzymali dwóch egzaminatorów i mechanika. Tego ostatniego wyprowadzili w kajdankach.

Sądny dzień

W sumie w całym województwie zatrzymali 24 osoby. Wśród nich są trzej właściciele ośrodków szkolenia kierowców z: Opola Lubelskiego, Strzeszkowic i Lublina. Za kratki trafili też kursanci wręczający łapówki. Według agentów, to może być dopiero początek zatrzymań. Namierzanie ośmiornicy przez agentów CBA trwało od lipca.

– CBA poprosiło nas o konkretne protokoły z egzaminów. Wszystkie żądane dokumenty zostały udostępnione. Na razie nie podejmiemy żadnych decyzji personalnych. Czekamy na wyniki śledztwa – mówi Ryszard Pasikowski, dyrektor WORD w Lublinie.

Jak udało się nam ustalić, CBA poprosiło o protokoły trzydziestu egzaminów praktycznych z lat 2012 i 2013.

Według prokuratury, właściciele szkół nauki jazdy utwierdzali kandydatów na kierowców w przekonaniu o swoich ogromnych wpływach w lubelskim WORD Lublin i proponowali załatwienie egzaminu za łapówkę. Przeważnie żądali 1000 zł.

Zarzut: Płatna protekcja

Prokuratura podejrzewa o przyjmowanie łapówek i pośrednictwo 50-letniego Romana P., 59-letniego Bogdana L., 49-letniego Edward K., 64-letniego Zdzisława M. i 62-letniego Bogusław B. Według naszych ustaleń podejrzani z WORD to Bogusław B., Bogdan L. i Edward K.

– Wystąpiliśmy do sądu o aresztowanie na trzy miesiące Romana P., właściciela szkoły nauki jazdy ze Strzeszkowic oraz Bogdana L. i Edwarda K. – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Podejrzani usłyszeli zarzut płatnej protekcji.

Według nieoficjalnych informacji, egzaminator Bogusław B. przyznał się do powoływania się na wpływy, ale nie do brania łapówek. Wyszedł na wolność za kaucją.

Kolejnych dziewiętnaście osób usłyszało zarzut wręczania łapówek za załatwienie egzaminu na prawo jazdy. Część podejrzanych przyznała się i składała wyjaśnienia. Część nie przyznała się i odmówiła zeznań. Dziewiętnastka podejrzanych musi wpłacić poręczenia majątkowe od 2000 zł do 15 000 zł.

Jeśli jest luka, to musimy ją znaleźć

Tymczasem dyrektor Pasikowski zachodzi w głowę, jak można obejść wielostopniowy system zabezpieczeń antykorupcyjnych.

– Teoretycznie to jest niemożliwe. Przed egzaminem odbywa się komputerowe losowanie. Egzaminator dowiaduje się, z kim będzie jeździć praktycznie na 2–3 minuty przed wyjściem na plac. W naszych samochodach przebieg egzaminu nagrywają trzy kamery, choć prawo wymaga jednej. Nagrania z egzaminu praktycznego trzymamy 30 dni, a nie 14, jak mówią przepisy.

Niemal codziennie egzaminatorzy nadzorujący wyrywkowo wybierają i oglądają przebieg egzaminów praktycznych. Z 40 tys. egzaminów przeprowadzonych w 2012 wyrywkowo zostało sprawdzonych 1,5–2 tysiące. Jeżeli była luka, to musimy ją znaleźć – mówi Pasikowski.

– Od 7 lat nie mieliśmy żadnych złych sygnałów z WORD w Lublinie. Ośrodek był kontrolowany przez audytorów z Urzędu Marszałkowskiego co najmniej dwa razy w roku – mówi Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa, który nadzoruje pracę WORD. – Na razie nie wszczynamy dodatkowych procedur kontrolnych. Czekamy na wyniki śledztwa – dodaje.

Nieco inny scenariusz przedstawiają ludzie znający branżę. – Panuje psychoza trudnego egzaminu. Być może właściciele szkół mamili kursantów znajomościami w WORD Lublin.

Proponowali załatwienie egzaminu. Gdy kursant zdał, to był to tzw. złoty strzał. Znam dobrze zabezpieczenia antykorupcyjne w WORD Lublin. Wciąż zastanawiam się, jak było możliwe ich obejście – mówi właściciel jednej z lubelskich szkół jazdy.

Beata Syk-Jankowska nie ujawnia, w jaki sposób agenci CBA wpadli na ślad afery. – Część akt jest niejawna. Sprawa jest rozwojowa. To jest wierzchołek góry lodowej – kończy prokurator Syk-Jankowska.

Podejrzanym grozi do 8 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Henio
Użytkownik niezarejestrowany
krzysiek z lublina
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (17 stycznia 2017 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po prostu wykorzystują do maksimum możliwości, jakie daje im obowiązujący system szkolenia, który, delikatnie mówiąc, jest postawiony na głowie. Na przykład, od minimalnego najechania lub przejechania którejś linii nikt jeszcze nie zginął, a tu co światlejsi działacze szykują "reformę", żeby za taką "zbrodnię" egzaminator tylko mógł, a nie musiał przerywać egzamin. 
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oblewają żeby wyciągnąć kasę i tyle. Boją się brać łapówki to zarabiają jeszcze więcej na oblewaniu kandydatów. Mafia.
Rozwiń
krzysiek z lublina
krzysiek z lublina (16 marca 2015 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i ja mam podobne spoetrzezenia co wyszkolony kikerpwca jezdze ciezarowką ponad 20 lat od 1992 roku nie miałem zednej kolizji zadnego punktu karnego a ten konował czytaj egzaminator dzis mi mowi ze ja jezdzic nie umie i oblał mnie zato ze cofając na c+e zatrzymałem sie 1,3 m a nie wymagany metr przed pachołkami ludzie gdzie tan nasz kraj komuchow zmierza gdzie sie podziali wartosciowi ludzie nie ubeckie łby -nie ten jest człowiekiem co ma kase-władze-stanowisko itd ale ten co sznuje innego człowieka poco strzepią jezory o pomaganiu innym w telewizji jak tu w tej zasranej i sprzedanej polsce kazdy aby patrzy jak drugiemu dojebac sory za słownictwo -na koniec tak po tym wszystkim co przeszedłem zebym miał nadmiar wyzucic to nikomu nie pomoge juz nie bo mając miekke serce ma sie twardą d*** 

Rozwiń
sv
sv (16 maja 2014 o 19:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tez mialem do czynienia z cymbalami do nie chcieli pomoc sprawdzic swiatla stop na placu. Porazka, wies w tym lublinie. 

Rozwiń
momo
momo (15 stycznia 2014 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mnie za pierwszym razem egzaminował Bogdan L. wyżej wymieniony podejżany, idąc na egzamin byłem pewny swoich umiejętności, otóż na placu manewrowym czekając na egzaminatora stałem przy samochodzie przed placem manewrowym czekała i patrzyła moja żona... gdy ten pan podszedł do mnie kulturalnie powiedziałem dzieńdobry, on nawet nie odpowiedział jak człowiek tylko burknął pod nosem, po czym przystąpiliśmy do egzaminu, na obsłudze wykonałem wszystko tak jak trzeba miałem proste czynności sprawdzenie sygnału dźwiekowego (klaksonu) i świateł stop gdy zapytałem wedle zalecen szkoły jazdy czy pomoze mi sprawdzić światła stop zrobił mine co najmniej jak bym go zapytał czy moge się przespać z jego żo.ną... i poprosiłem żeby nacisnął pedał hamulca a ja sprawdze światła, bo tak powinno to przebiegać a on zaczął sie na mnie wydzierać przyciągając uwage wszystkich oczekujących, oczywiście przyjołem to ze spokojem, po czym przy czynności cofania po łuku kazał mi powtórzyć manewr bo chce się dokładnie przyjżeć jeszcze raz, a tak naprawde cały czas obserwowałem go w lusterku przy pierwszym podejściu tak samo jak z resztą moja żona, otóż ten pan przy pierwszym wykonywaniu manewru wogóle się nie patrzył jak jadę chociaż za to bierze pieniądze. po drugim razie wyjechaliśmy na miasto jeździłem 33 minuty i cały  czas mowił ze jade za wolno i utrudniam ruch chociaż jechałem około 40k/h to było między 7:00 a 8:00 rano poprostu spory ruch korki itp... oczywiście chciał to zrobić i udało mu się oblał mnie na parkowaniu równoległym na osiedlowych dróżkach przy pierwszym podejściu, było za mało miejsca i nie dałem rady zaparkować powiedziałem ze jest tu za mało miejsca samochód był może 30cm krótszy niż miejsce w którym miałem zaparkować oczywiście podjąłem próbe ale nici z tego, drugie miejsce które mi wybrał było tylko troszkę lepsze no ale zaparkowałem on wyszedł zaczołem sie zastanawiać co robi a on wyszedł z miarką i wymierzył ze jestem bardziej wysuniety na ulice niż ten opel corsa przede mną dokładnie powiedział mi ze jestem 7cm bliżej ulicy :/ oczywiście powiedział ze egzamin został zakończony z wynikiem negatywnym. ale nie kazał mi się przesiąść tylko jechać do WORD mimo tego ze w jego oczach nie umiałem wogóle jeździć...  ten cały cyrk miał miejsce latem 2013r. zaś w listopadzie 2013r. zdałem egzamin bezbłędnie oczywiście z innym egzaminatorem i powiedział ze nie ma uwag  :) czytając o akcji CBA teraz już wiem dlaczego tak wyglądał egzamin z nim "cash is cash" pozdro dla wszystkich

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!