sobota, 23 września 2017 r.

Lubelskie

Chodel: Żądają, by wójt utwardził drogę

Dodano: 19 marca 2009, 19:13
Autor: Anna Hereta

Podczas roztopów i opadów droga w Zastawkach jest nieprzejezdna. Mieszkańcy nie mogą dojechać do swoich domów. - Mamy dość takiego życia - mówią.

- To skandal! Lekarz nie dojechał do naszej chorej córki - oburza się Krzysztof Spudowski, sołtys wsi Zastawki. - Wójt nic nie robi, żeby poprawić nasz los.

Dwie drogi w Zastawkach (gmina Chodel), które prowadzą do wsi od głównej drogi, wymagają naprawy. Bardzo trudno pokonać te dwa odcinki drogi nie tylko pieszo, ale nawet samochodem. Ciężko sobie wyobrazić, by dojechała tu karetka pogotowia czy straż pożarna.

Mieszkańcy Zastawek mają dość takiej sytuacji. - Dzieci grzęzną w tym bajorze, kiedy idą lub wracają ze szkoły - mówi Elżbieta Zbytnik, mieszkanka Zastawek.

Ludzie wypominają też wójtowi, że inne drogi w gminie są utwardzone. Za przykład stawiają drogę w Ratoszynie, gdzie nie mieszka tak dużo ludzi jak w Zastawkach.

- Interweniowałem nieraz u wójta, ale żadnych efektów nie widać - mówi Spudowski.

- Prosiliśmy o położenie asfaltu, ale wójt jedynie obiecuje. Te przepychanki trwają już 5 lat - dodaje proszący o anonimowość mieszkaniec Zastawek. - Z żadnej strony do nas i od nas wyjechać nie można.

Wójt odpiera zarzuty. - Brakuje 40 km utwardzonych dróg w gminie. A ta w Ratoszynie jest drogą dojazdową, łączącą dwa najważniejsze pod względem gospodarczym rejony gminy - wyjaśnia Jan Majewski, wójt gminy Chodel.

Podkreśla, że na przeszkodzie naprawienia tego odcinka stoi konflikt między kuzynami sołtysa. Jeden z nich zasypał rów melioracyjny przy drodze. - Dlatego cały czas jest ona zalewana wodą ze stawu - dodaje.

- Wójt zasłania się konfliktem rodzinnym, a przecież to obowiązkiem gminy jest udrożnić ten rów - twierdzi tymczasem sołtys Spudowski.

- Żeby przystąpić do robót, trzeba poczekać aż teren będzie suchy. W zeszłym roku zacząłem naprawę części drogi w Zastawkach. Została ona utwardzona żwirem - tłumaczy wójt. I obiecuje, że na wiosnę postara się utwardzić kolejne odcinki.

- Nie naprawię jedynie tego fragmentu drogi, wokół którego toczy się spór. Tam musi być zrobiony odpływ wody. Samo utwardzenie nie ma sensu - zastrzega Majewski.
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
walduś
marco
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 listopada 2016 o 16:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na ratoszynie wszysko porobił a reszta to bee na jeżowie niemoże kostki dogonczyć tylko po 20 metry robi od 5 lat na zastawkach brak utwardzonej drogi brawo panie majeski aby do wyboruw bo taki wujt niemoże dalej pełnić funkci
Rozwiń
walduś
walduś (15 lutego 2011 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzie piszcie co tam teraz się w chodlu dzieje jakie nowe inwestycje będą realizowane
mieszkam daleko od chodla lecz pochodzę z tej pięknej ziemi i jestem ciekaw jak ten słynny gospodarz chodelski
daje sobie radę z tak trudną społecznością
Rozwiń
marco
marco (3 grudnia 2010 o 20:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ty to gówno wiesz ale chyba szkoda ci a nie pamiętasz co robił Chlebicki i jeszcze dzieci po sobie zostawił u laluny
Rozwiń
Gość
Gość (24 czerwca 2009 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zapraszamy Panią redaktor jeszcze raz w odwiedziny teraz jest o wiele ciekawiej bo praktycznie z żadnej strony nie ma dojazdu ciekawe czy teraz sie Pan wójt wytłumaczy????????????????????
Rozwiń
~gość~
~gość~ (23 czerwca 2009 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wydawało mi się, że sprawa dotyczy drogi a nie spraw prywatnych. A droga na Zastawki to jak droga przez mękę a mieszkańcy to ludzie odcięci od świata. W tej chwili to jej się nawet utwardzić nie da. Zaczęto robić dwie drogi dojazdowe do wsi jednocześnie. Jaki wynik? Obie są po prostu nieprzejezdne. Nawieziono piachu (chyba z gliną),porobiło się mnóstwo kolein, nie da się nawet przejść pieszo żeby nie ulgnąć o jeździe samochodem nawet nie wspomnę. Karetka czy straż, zapomnijcie, na pewno nic tam nie dojedzie. I oby nie doszło do takiej sytuacji, że ktoś potrzebujący pomocy nie otrzyma jej, bo ciekawa jestem kto wtedy będzie odpowiadał. Ja rozumiem, że pada, ale są chyba różne sposoby budowania dróg. A co jeśli będzie padać do połowy lipca? (takie są obecne prognozy pogody) Dalej żaden robotnik sie tam nie pojawi? No to gratuluję. Mieszkańcy ,ależ macie cierpliwość. Czy sądzicie, że w mieście mogłoby dojść do takiej sytuacji? Może ktoś powinien wreszcie najpierw rozsądnie pomyśleć a potem działać. A wydawało mi się, że żyjemy już w XXI wieku. A może czas żeby zainteresowała się tym telewizja?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!