wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Coraz więcej dzieci sięga po alkohol

Dodano: 12 sierpnia 2010, 14:06

Dziecięcy Szpital Kliniczny w Lublinie właśnie opuściła 5-latka, która trafiła tam upojona alkoholem. Jej miejsce zajął pijany 16-latek. To przypadki tylko z ostatnich dni.

Pięcioletnia Dominika miała we krwi prawie promil. Policja ustala, jak doszło do zatrucia. Na początku tygodnia do DSK w Lublinie trafił szesnastolatek z silnymi bólami brzucha. Przyznał, że alkohol pił na imprezie.

Z kolei czternastolatka, która trafiła do szpitala w Świdniku, była pijana do nieprzytomności.
– Kiedy przywiozło ją pogotowie, była wyziębiona i wiotka. Do domu wyszła dopiero po trzech dniach – mówi Bożena Wiśniewska, zastępca ordynatora Oddziału Dziecięcego świdnickiego szpitala.

Dzieci piją coraz częściej i coraz więcej. – Zawsze piję, gdy spotykam się ze znajomymi. Po co? Żeby się wyluzować – przyznaje 16-letnia Weronika. – Wszyscy piją. Nie chcę być „ciotą” – dodaje.

14-letni Tomek wakacje spędza na Zalewem Zemborzyckim. Prawie codziennie jeździ tam z kolegami z osiedla. Zawsze z plecakiem pełnym piwa. – Wiele osób pije, bo chce się w ten sposób popisać. A ja to po prostu lubię – stwierdza.

Aż 3 proc. pacjentów Kliniki Pediatrii Dziecięcego Szpitala Klinicznego, trafia tu z powodu zatrucia alkoholem.

– To naprawdę dużo – nie ma wątpliwości prof. Elżbieta Pac-Kożuchowska, kierownik kliniki. – A i tak nie wszyscy przywożeni są do nas. Trafiają też do szpitali w Świdniku, Kraśniku, czy Poniatowej. Zwykle nie ma z nimi żadnego kontaktu.

– Zdarza się, że we krwi mają prawie 2 promile alkoholu. Najwięcej takich przypadków jest w wakacje – dodaje dr Mirosław Jasiński, ordynator Oddziału Pediatrii DSK.

Psychologowie to potwierdzają. – Dzieci i młodzież pozostawiona bez opieki dorosłych, coraz częściej sięga po alkohol. Chcą zaimponować rówieśnikom czy ukryć nieśmiałość. Nie radzą sobie z napięciem, czy z problemami w domu – tłumaczy dr Ireneusz Siudem, psycholog UMSC.

Do DSK trafiają głównie dzieci w wieku od 14 do 17 lat. Od początku roku było 26 takich przypadków: 12 dziewcząt i 14 chłopców. Każdy z pacjentów ma zapewnioną opiekę psychologa.

– Zdarza się, że młodzi ludzie łączą alkohol z lekami lub środkami odurzającymi. Wtedy wymagają dłuższej hospitalizacji – mówi prof. Pac-Kożuchowska.

– Poważniejsze przypadki odsyłamy do lubelskiego szpitala – dodaje Barbara Zboch, dyrektor Szpitala Powiatowego w Kraśniku.

– U dzieci tolerancja alkoholu jest bardzo niska, stąd duże ryzyko uszkodzenia układu nerwowego. Może dojść do zaburzeń w oddychaniu i krążeniu, czy obniżenia poziomu cukru we krwi. Dlatego wszystkie dzieci zatrute alkoholem muszą być hospitalizowane i dokładnie przebadane – zaznacza profesor Kozuchowska.


Czytaj więcej o:
Gość
bambosh
kolka...
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 sierpnia 2010 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też problem. Zdelegalizować alkohol i po kłopocie..
Rozwiń
bambosh
bambosh (12 sierpnia 2010 o 16:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
... i oto mamy efekty Bezstresowego Wychowania...
Rozwiń
kolka...
kolka... (12 sierpnia 2010 o 16:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='flaszka głódź' date='12 sierpień 2010 - 15:55 ' timestamp='1281621345' post='328562']
Nie ma się czemu dziwiś.Dzisiaj dzieci i młodzież szybko dorośleją.Nawet nie tak dawno jakiś noworodek miał 4,2 promile alkoholu w organiźmie.Księża też piją.I to publicznie nawet na mszach dziecięcych.I żeby było śmiesznie-stoją twarżą do ludzi,zamiesza taki kielichem (nawet dwukrotnie podczas spektaklu) i tym samym daje zły przykład maluczkim.
Czy księży nie obowiązuje ustawa o zapobieganiou alkoholizmowi?
A jak taki się napije,to potem chormony buzują i taki jeden z drugim czepia sioę chłopaczków (bo to najbliżej pod ręką jako ministranci).
Tfu,wstrętne to.
A może byu jednak ktoś rozsądny zają się tym okropnym problemem publicznego spożywania alkoholu przez księży.
Palikota czepiali się,że wypił publicznie "małpkę".Dlaczego więc księdzu wolno i nawet nikt takiego nie potępi?
[/quote]


A Ty nie wypiłeś dzisiaj za dużo...
Rozwiń
flaszka głódź
flaszka głódź (12 sierpnia 2010 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma się czemu dziwiś.Dzisiaj dzieci i młodzież szybko dorośleją.Nawet nie tak dawno jakiś noworodek miał 4,2 promile alkoholu w organiźmie.Księża też piją.I to publicznie nawet na mszach dziecięcych.I żeby było śmiesznie-stoją twarżą do ludzi,zamiesza taki kielichem (nawet dwukrotnie podczas spektaklu) i tym samym daje zły przykład maluczkim.
Czy księży nie obowiązuje ustawa o zapobieganiou alkoholizmowi?
A jak taki się napije,to potem chormony buzują i taki jeden z drugim czepia sioę chłopaczków (bo to najbliżej pod ręką jako ministranci).
Tfu,wstrętne to.
A może byu jednak ktoś rozsądny zają się tym okropnym problemem publicznego spożywania alkoholu przez księży.
Palikota czepiali się,że wypił publicznie "małpkę".Dlaczego więc księdzu wolno i nawet nikt takiego nie potępi?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!