poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Dary dla powodzian: Pomoc musi być trafiona

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 maja 2010, 15:43

Nie przynoście zniszczonych ubrań, czy zużytych sprzętów domowych – apelują osoby organizujące zbiórki darów dla powodzian. Potrzebne są nowe rzeczy, najbardziej pościel, gumowe płaszcze i buty, ręczniki i środki czystości.

Do dzisiaj lubelski Caritas zebrał 220 tys. zł. Pierwsze pieniądze trafią do potrzebujących już na początku przyszłego tygodnia. Jeszcze szybciej powodzianie mają szansę dostać po 6 tys. zł z rezerwy budżetowej.

– Z wojewodą uzgodniliśmy właśnie uproszczone procedury dotyczące wypłaty tych pieniędzy – mówi Grzegorz Teresiński, wójt Wilkowa. – Pierwsi powodzianie już jutro mogą dostać bezzwrotne zasiłki.

Ale pieniądze to tylko kropla w morzu wszystkich potrzeb. Dziś od powodzian dostaliśmy listę najbardziej potrzebnych rzeczy. Są wśród nich m.in. kalosze, gumowe płaszcze i rękawice, wiadra, środki czystości – czyli wszystko to, co może się przydać do porządkowania zalanych domów.

– Tego nigdy nie jest za wiele – potwierdza ks. Andrzej Głos, dyrektor lubelskiego Caritas. – Przy okazji chciałem zaapelować do wszystkich, którzy chcą pomóc: Nie obdarowujmy powodzian starymi zniszczonymi ubraniami, które zalegają nam w szafach, czy zużytymi garnkami, których nam szkoda wyrzucić. Takie dary nikomu się nie przydadzą, a jedynie upokarzają osoby już i tak boleśnie skrzywdzone przez los.

Do apelu dołącza się Polski Czerwony Krzyż. – Starannie segregujemy przynoszone rzeczy i oczywiście nie przekazujemy dalej tych brudnych, zniszczonych, zużytych, żeby nie robić powodzianom przykrości – mówi Iwona Kubecka z PCK w Lublinie. – Pomoc rzeczowa musi być konkretna i pożyteczna: nowa pościel i koce, nowa odzież, trwała żywność.

Punkt zbioru darów i pomocy dla powodzian w Rogowie w gminie Wilków:


Już dziś trzeba też pomyśleć o dzieciach i młodzieży z rodzin dotkniętych powodzią, które już za miesiąc rozpoczną wakacje. Dziś zarząd województwa lubelskiego podjął decyzję o przekazaniu 90 tys. zł na zorganizowanie im wypoczynku letniego.

– To wstępna kwota. Jeśli zajdzie taka potrzeba, może uda się znaleźć dodatkowe pieniądze – mówi marszałek Krzysztof Grabczuk.

Kolonie w bursach zorganizuje natomiast lubelski Ratusz. O wakacjach dla dzieci z zalanych terenów pomyślał też Hufiec Lublin. Będą odpoczywać z harcerzami na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Każdy może pomóc wpłacając pieniądze na podane obok konta.

Ty też możesz pomóc:

*Można wesprzeć powodzian dokonując przelewu na konto Caritas Archidiecezji Lubelskiej Pekao S.A. V O/ Lublin 46 124015031111 0000 1752 8351 z dopiskiem "Powódź” lub wpłacić gotówkę w kasie Caritas w Lublinie, ul. Prymasa Wyszyńskiego 2.

*Pieniądze można przelewać na konto PCK: 93 1160 2202 0000 0001 6233 5614 z dopiskiem "Powódź 2010”.

*Można wysłać SMS o treści POMOC pod numer 7364 (koszt 3,66 zł z VAT). Dochód trafi na konto PCK i zostanie przeznaczony dla ofiar powodzi. Można też osobiście przynosić dary i pieniądze do siedziby PCK w Lublinie, ul. Puchacza 6.

*Można przekazać środki finansowe na organizację wakacji dla dzieci powodzian na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej (organizuje Hufiec Lublin). Darowizny na konto LUKAS Bank S.A. 37 1940 1076 3048 2807 0000 0000 z dopiskiem "Powódź 2010”.

*Dary przyjmuje Hufiec Lublin w siedzibie w Lublinie ul. Lwowska 12. Wtorek, czwartek godz. 8.30-18, środa 8.30-16, piątek 8.30-15.

*Dary można przynosić do garaży Urzędu Miasta Lublin w budynku przy ul. Wieniawskiej 14 i Ratuszu przy pl. Łokietka. Magazyny czynne są do piątku w godz. 9-17.

*Zbiórkę darów prowadzi Samorząd Studencki Politechniki Lubelskiej. Dary można przynosić do czwartku w godz. 10-15. Zbiórka przy wejściu do stołówki PL.
(MAG)

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
daria
Magdalena
<student>
(51) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

daria
daria (8 stycznia 2014 o 23:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kobieto Patrysio zastanów się co piszesz pojedz zobacz a głupot nie wypisuj zapłacone śmieszna jesteś ciekawe kto jej zapłaci nawet pensji co miesięcznej nie dostanie bo księgowość nie pracuje a jakie nadgodziny???pewnie za soboty i niedziele przepracowane to miliony dostanie ??????? PATRYSIO śmieszna jesteś i nie mam na ciebie słów sama byś pomogła a nie kogoś oczerniasz i snujesz swoje dziwne historyjki przemyśl co piszesz i idź po rozum do głowy i zacznij działać na rzecz powodzian. Pani Ania stara się jak może i wkłada całe serce w to co robi idź i zobacz sama a się przekonasz. A co do ubrań to postaw się w takiej sytuacji jak powodzianie co niektórzy zostali z reklamówką i tyle mają reszta popłynęła i zastanów się czy ty chciała byś chodzić w czyjeś bieliźnie czy w ciuchach podartych ludzie sobie szafy sprzątali a powodzianie mają w tym chodzić??
Nie zobaczyłaś sama na własne oczy to się nie wypowiadaj i siedź cicho bo szkoda aż ciebie!!!!
Wszystkich Karczmiaków którzy pomagają potrzebującym pozdrawiam oni mają wielkie serce!!!!!!!

Wymóg nowych ubrań to głupota. Nie każdy kupi nową rzecz (a jak już kupi, to często najtańszą i kiepskiej jakości) podczas gdy ludzie mają w szafach dobre, prawie nieużywane kurtki, płaszcze, dobrze utrzymaną, wypraną pościel. Wiele osób ma ubrania dla dzieci, które dziecko trzy razy miało na sobie i z nich wyrosło. Sama dostałam wiele takich ubrań jak mi się syn urodził (bez metki, ale zupełnie jak nowe) i te, które się jeszcze do czegoś nadawały przekazałam dalej. Prawda, że zawsze znajdą się tacy co wrzucą jako dar podarte badzieiwe z plamami, na którym pies może się wyspać a nie człowiek w tym chodzić, ale od tego są osoby, które to sortują i rozdają. I tak się to przegląda, rozdziela (osobno męskie, damskie, dziecięce, bo przecież nie dasz facetowi damskich biodrówek bo się w nie po prostu nie zmieści nawet jakby miał w nosie jak w tym wygląda). Wymóg dawania wyłącznie nowych rzeczy - w praktyce oznacza, że tych rzeczy będzie po prostu mniej, dlatego uważam, że powinien dotyczyć jedynie ubrań najbardziej osobistych jak wspomniana przez Ciebie bielizna, skarpetki itp.

Rozwiń
Magdalena
Magdalena (14 września 2010 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam to wszystko ..i ręce opadają..nawet kiedy wynika sytuacja gdzie trzeba się zgrać i pomóc to zamiast się na tym skupić wszyscy się wykłócają o jakieś głupoty .
Rozwiń
<student>
<student> (23 lipca 2010 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jasne nowe dary jestem z terenów powodzi i ostatnio jako studenci otrzymaliśmy paczkę... tyle że była w niej stara śmierdząca kołdra i parę nie nadających się do niczego ubrań... dary są dawane jak z wielkiej łaski powodzianie są poniżani, z porządnych ludzi którzy stracili w tym żywiole tak naprawdę wszystko robi się pośmiewisko... ukłony dla pani dyrektor ze szkoły podstawowej w borkach naprawdę pani przesadza ze swoim zachowaniem traktuje pani ludzi jak śmieci...pytam skoro jest dawane tyle nowych rzeczy czemu my studenci otrzymaliśmy tak poniżające paczki???? gdzie są te dary?? czemu są rozdawane po znajomości???
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2010 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam!
Nic nie mam wspólnego zzalaniem ale jako mieszkaniec Gminy Wilków pragnęe serdecznie podziękować za okazaną pomoc wszystkim ludziom. Jesteście wielcy. naprawdę.
A powodzian nie powinno się oceniać w kategoriach wzięli czy nie wzięli darów, bo to wszystko jest dla nich. Wszystkiego potrzebują i bardzo długo będą potrzebować.
Wielkie dzieki jeszcze raz. Wszystkim.
Rozwiń
Gość
Gość (30 czerwca 2010 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam. Poniewaz dopiero od niedawna mam dostep do internetu moge poczytac o czyms w czym "siedzialam "od poczatku i z tego co czytam to nie wiem czy mam sie smiac czy plakac.Ludzie o jakiej wy pomocy mowicie???? Gdy przerwalo wal z Zastowie Polanowskim a ludzie zostali ewakulowani przez straz do nas do Podgórza ludzie tu nie mieli nic nawet butelki wody zeby sie napic tak zadbala o nich gmina Wilkow. Malo tego prywatni ludzie ktorzy przyjezdzali do sztabu w Rogowie zostawali odsylani z darami ktore przywiezli bo "GMINA WILKOW NIE POTRZEBUJE POMOCY" i tak przez przypadek trafiali do mnie i pozniej juz tylko ze mna sie kontaktowali.Niestety jest mi to przykro napisac ale trafily nam sie tez dary bo ktos sobie porzadkowal szafy wiec wszystkie niepotrzebna rzeczy oddal powodzianom , albo komus nie chcialo sie uprac brudnej bielizny wiec tez ja oddal powodzianom!!! ( i co uwazacie ze tacy ludzie zachowali sie naprawde wspaniale bo komus pomogli?????? i ze ten czlowiek co wszystko stracil nie ma swojej dumy???????).Nikt mi nie placil za siedzenie i rozdawanie darów, robilam to bo ktos musial sie tego podiac a mimo to zostalam nawzana " złodziejem" a moja rodzina podobno niezle sie dorobila na tych tzw " darach i to jest druda strona pomagania ludziom. Mimo wszystko jestem dumna z tego ze moglam im pomoc zwlaszcza tym starszym osobom, ktorzy nie maja samochodu zeby jechac do Rogowa, Karczmiesk, Dobrego (bo byly takie rodziny ktore samochodami wozli codziennie dary z tych wszystkich wymienionych miejscowosci a do Tv wypowiadali sie ze "maja czyste rece bo oni darów nie chca"
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (51)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!