sobota, 25 listopada 2017 r.

Lubelskie

Dzieci z zalanych gmin Wilków i Łaziska pojechały nad Balaton

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2010, 12:30

81 uczniów z poszkodowanych przez powódź gmin Wilków i Łaziska wyjechało dziś rano na dwutygodniowe wakacje na Węgry. Nad gorącym jeziorem Balaton choć przez chwilę będą mogli zapomnieć o tragedii, która dotknęła w tym roku ich rodziny.

– Z tych nerwów przed wyjazdem aż boli mnie brzuch – mówiła tuż przed wejściem do autokaru Sylwia Czarnecka, gimnazjalistka z Wilkowa. – Wyjazd zapowiada się bardzo fajnie. Mam nadzieję, że rzeczywiście taki będzie.

Emocji nie kryła też mama Sylwii. – Pewnie, że się denerwuję, jak każda mama – przekonuje pani Marzena Czarnecka. – Ale wiem, że ten wyjazd to dla dzieci wielka radość. Chwila zapomnienia po wszystkim, co je w tym roku spotkało.

– Po prostu odpoczną. Na moment oderwą się od tej całej powodziowej traumy – dodaje Grażyna Przytuła z Kłodnicy. Na Węgry pojechała dziś jej 13-letnia córka Natalia.

Dziewczyna razem z 80 innymi uczniami z gmin Wilków i Łaziska będzie mieszkała w rządowym domu wczasowym w Balatonöszöd. Ośrodek jest usytuowanym w parku, bezpośrednio nad brzegiem jeziora Balaton. Uczestnicy wypoczynku mają zapewnione cztery posiłki w ciągu dnia. Do ich dyspozycji będzie tłumacz.

Polacy będą zakwaterowani w domu rządowym, bo wyjazd został zorganizowany na zaproszenie węgierskiego rządu (przy współpracy z polskim Ministerstwem Edukacji Narodowej). Władze Węgier zaprosiły polskie dzieci z terenów dotkniętych powodzią na trzy dwutygodniowe turnusy. Uczniowie z Lubelszczyzny będą uczestniczyć w trzecim, do 19 sierpnia.

– Najbardziej cieszę się na kąpiel z Balatonie. Mam nadzieję, że będzie ładna pogoda i ciepła woda – mówił 13-letni Grzegorz Giza z Zagłoby, kolejny z uczestników obozu. – Ja też czekam na wodę. W przeciwieństwie do tej, której ostatnio było u nas tak dużo, tamta będzie czysta – dodaje 16-letnia Magda Dzierżak z Brzozowej, która na Węgry pojechała z młodszą siostrą Patrycją.

Dla sióstr Dzierżak to nie pierwszy wakacyjny wyjazd w tym roku. – Byłyśmy też w Niemczech i w Serocku za Warszawą – wylicza Patrycja. Oba wyjazdy, podobnie jak ten na Węgry, były zorganizowane specjalnie dla dzieci i młodzieży z terenów dotkniętych przez powódź.

– Podobnych wyjazdów jest w tym roku mnóstwo, Organizują je przeróżne instytucje – mówi Bogusław Bernacki, dyrektor Zespołu Szkół w Zagłębie, skąd uczniowie wyjeżdżali na Węgry. W tym przypadku organizatorem, z upoważnienia rządu węgierskiego, jest Towarzystwo Opieki nad Dziećmi i Młodzieżą.

– Tyle szczęścia w tym całym nieszczęściu, że nasze dzieci mogą gdzieś pojechać i odpocząć – mówi Grażyna Przytuła z Wilkowa. – Większości rodziców z terenów zalanych przez powódź na pewno nie było by stać, żeby wysłać swoje pociechy na wakacje. A tak mogą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
biedronka
Ron
jaccek
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

biedronka
biedronka (7 sierpnia 2010 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie szkoły w Zagłębie tylko szkoły w Zagłobie !
Rozwiń
Ron
Ron (7 sierpnia 2010 o 01:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak zwykle, co artykuł to błędy muszą być
Jestem ciekawy co redaktor miał na myśli pisząc słowo "Zagłębie" (wskazywało by na miejscowość ta wielka litera Z) np:
"...spod budynku szkoły w Zagłębie." czy "...dyrektor Zespołu Szkół w Zagłębie"
Ja myślę że może chodziło redaktorowi o zagłębie chmielowe w którym leży gmina Wilków, ale po co ta duża litera. Z drugiej strony trochę dziwnie by to wyglądało: dyrektor Zespołu Szkół w zagłębiu chmielowym
Ale jak większość mieszkańców woj. lubelskiego (i nie tylko) wie że chodzi o miejscowość Zagłoba, a tyle razy było mówione w TV czy radiu nt powodzi i wymieniane były nazwy m-ści że kto oglądał czy słuchał (albo interesował się co w kraju się dzieje, wymienił by prawie wszystkie wsie tej gminie.

Może się uczepiłem tej literówki (ale trudno to nazwać literówko pisząc źle dwa razy w tym samym artykule) ale czytając co drugi artykuł można napisać takie "wypracowanie" do każdego z nich.

Chyba że redakcją dziennika wschodniego leży poza granicami naszego państwa a w niej redaktorami są obcokrajowcy, to przepraszam za powyższy tekst


Na końcu chciałem dodać żeby został wprowadzony (jak to jest w innych internetowych gazetach i nie tylko) podpis redaktora sporządzający dany artykuł co może zaowocowało by mniejszą ilość błędów.

Pozdrawiam
Rozwiń
jaccek
jaccek (6 sierpnia 2010 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli od wody nie odpoczną...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!