piątek, 17 listopada 2017 r.

Lubelskie

Dziki i łosie powodują szkody w rolnictwie. Coraz więcej wniosków o odszkodowania

Dodano: 13 lipca 2015, 17:52

Średnio 12 łosi na tysiąc hektarów – tyle tych zwierzą jest w Lubelskiem. – Nie jest to taka liczba, żeby ten gatunek zwierząt był zagrożony – wskazywał dziś podczas spotkania w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Jan Kraczek. Tymczasem bobry i łosie są głównymi „szkodnikami” w lasach. Rolnikom dają się też we znaki, podobnie jak dziki, sarny i jelenie.
Średnio 12 łosi na tysiąc hektarów – tyle tych zwierzą jest w Lubelskiem. – Nie jest to taka liczba, żeby ten gatunek zwierząt był zagrożony – wskazywał dziś podczas spotkania w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Jan Kraczek. Tymczasem bobry i łosie są głównymi „szkodnikami” w lasach. Rolnikom dają się też we znaki, podobnie jak dziki, sarny i jelenie.

W poniedziałek w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie z inicjatywy wicewojewody Mariana Starownika miało miejsce spotkanie dotyczące szkód w uprawach rolnych, które powodują dzikie zwierzęta.

– Łącznie kwota odszkodowań za szkody spowodowane przez łosia, dziki, sarny i jelenie (za które płaci Skarb Państwa-red.) w 2012 r. wyniosła 107 tys. zł, w 2013 r. – prawie 300 tys. zł, w 2014 r. – 200 tys. zł, do lipca bieżącego roku mamy prawie 100 tys. zł – wyliczał Sławomir Struski, dyrektor Departamentu Rolnictwa i Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

Pod względem liczby wniosków to w 2012 r. było ich 70, w 2013 r. – 127, w 2014 – 118.

– Teraz (do lipca 2015 r.-red.) mamy już 120 wniosków, czyli będzie prawdopodobnie rekord – przewidywał Struski. – Bo jesienią przy uprawach ziemniaka i kukurydzy tych spraw też będzie więcej.

A łosi w lasach w Lubelskiem wcale mało nie jest. Tak wskazują wyniki liczenia tych zwierząt w całej Polsce, na początku roku, żyje ich 28 – 29 tysięcy. – Te zagęszczenia są podobne jak w Skandynawii – porównywał dyrektor RDLP w Lublinie.

W na terenie lasów w Lubelskiem żyje średnio, bo są różne metody interpretacji wyników – 5,5 tysiąca łosi. Według przyjętych kilka lat temu stanów docelowych dla tych zwierząt jest ich za dużo. – Mamy dwudziestokrotne przekroczenie liczebności łosia w województwie lubelskim – wyliczał dyr. Kraczek.

Więcej na temat szkód w rolnictwie w kolejnym naszym Agrodzienniku, który ukaże się 23 lipca razem z Dziennikiem Wschodnim.

Czytaj więcej o: pieniądze łosie dziki
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!