poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Eksbetanki rozpłynęły się jak we mgle

  Edytuj ten wpis

W kazimierskim zakonie nadal przebywa jedna z betanek, która mieszkała ze zbuntowanymi zakonnicami. - Na nią nakazu eksmisji nie było - tłumaczy policja.

Gdzie zniknęły inne, które w środę wyprowadził komornik? Tego nikt nie wie.

- One na pewno są już razem. Zapewniały rodziny, że się nie rozstaną - mówi jeden z duchownych z domu rekolekcyjnego, w którym miały zamieszkać zbuntowane siostry. Tuż po eksmisji zostały przewiezione do trzech ośrodków: w Lublinie, Nałęczowie i Dąbrowicy. Na miejscu okazało się jednak, że dziewczyny nie chcą ani pozostać w domach rekolekcyjnych, ani wracać do rodzin. Część z nich zatrzymała się w jednym z prywatnych mieszkań na lubelskim osiedlu LSM. Przez kilka godzin z mieszkania wynoszono przedmioty zapakowane w duże worki. Według sąsiadów, dziewczyny odjechały w nocy.
Wczoraj udało się nam porozmawiać z ojcem jednej z byłych zakonnic. Jego córka przy nim wsiadła do samochodu kobiety sprzyjającej zbuntowanym eksbetankom. Razem z trzema innymi byłymi siostrami odjechała w nieznanym kierunku.
- Nie chciała mi powiedzieć, dokąd jadą. Poprosiłem ją, żeby tylko do mnie zadzwoniła, jak dotrze na miejsce. Telefon dostałem przed godz. 20 - opowiada mężczyzna. - Ale córka nie powiedziała, gdzie teraz przebywa.
W kazimierskim zakonie osiedliły się już nowe betanki. Tymczasem okazało się, że nadal przebywa tam siostra Stanisława, która mieszkała ze zbuntowanymi zakonnicami. - Nie było na nią nakazu eksmisji - tłumaczy Janusz Wojtowicz z lubelskiej policji. - Siostra jest w podeszłym wieku i nie została wykluczona ze wspólnoty zakonnej Kościoła katolickiego.
Już wkrótce do klasztoru ponownie popłynie prąd i gaz. - Pracownicy muszą jednak najpierw sprawdzić instalację. Jeśli będzie sprawna technicznie, podłączą klasztor do sieci - mówi Bolesław Staniszewski, dyrektor Oddziału Zakładu Gazowniczego w Lublinie.
W środę wieczorem prokuratorom udało się porozmawiać z dwiema eksbetankami. Kobiety twierdziły, że nic złego im się nie działo. Dwie kolejne eksbetanki dostały wezwania na czwartek. Żadna z nich nie przyszła. Prokuratura zapowiada, że mimo wszystko będzie dążyła do przesłuchania kobiet. 
(er, pb)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
pisak
CZYTELNIK
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (14 października 2007 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kochaj bliźniego swego, aż portki spadną z niego. Skończysz jednego bierz się za drugiego. A siostra to stworzenie Boże jej miejsce jest w o - b-----! I o czym tu jeszcze gadać. Są książęta i służące, które mają służyć panu.... (ziemskiemu)............ takie ich powołanie, takie składały śluby - skoro wzgardziły miłością, to sprawę roztrzygnął sąd - (cywilny), a nie kanoniczny.A pasterz zbłąkanych owieczek - ma dobre samopoczucie?
Rozwiń
pisak
pisak (14 października 2007 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli ktoś jeszcze wierzy w dobre intencje arcyjózia to gratuluję tupetu. Kto wie czy betanki nie mają też swych racji. Pozbawiono je głosu, a bp ********* obrzuca je kłamstwami w stylu prywatnych objawień. Czy zostało udowodnione że była przełożona narzuca jakieś wizje swym współsiostrom? Siostry Betanki w Kazimierzu zostały pozbawione środków utrzymania, to co z nimi robi najbardziej zakłamany bp w Polsce ********* - to jest przestępstwo.
Rozwiń
CZYTELNIK
CZYTELNIK (14 października 2007 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biskup wysyła na bezbronne siostry, co mieszkają w domu co go same zbudowały, wysyła policję z pałkami i tarczami, nawet samochód pancerny..... wysyła policję z pałkami i tarczami, nawet samochód pancerny.......... czyli CZTEREJ PANCERNI I PIES BISKUP , nowa, lubelska wersjaCzyli w Dzienniku Wschodnim tak jak to myśli zdecydowana większość mieszkańców Lubelszczyzny, podobnie jak w Kurierze Lubelskim jest cenzura UBecka !!!!!!!!
Rozwiń
KATOLIK
KATOLIK (14 października 2007 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jedno niech wie bp Życiński, nawet gdyby sądy i organizacje ludzkie nie broniły zakonnic, czy księży, to za takich ludzi Bóg sam się upomni. Za skrzywdzenie 70-ciu zakonnic- osób konsekrowanych, bp ********* i tak zapłaci, i to srogo zapłaci, jeszcze szybciej niż o tym myśli. Bóg nie pozwoli skrzywdzić te kobiety. To nie biskup budował ten dom i nie on miał prawo go odbierać.Mimo kampanii medialnej przeciw siostrom uprawianej przez bpa Zycińskiego, one mu się tym samym nie odwdzięczają. To wstyd by biskup nie zrobił nic dobrego by rozwiązać po chrześcijańsku ten problem.
Rozwiń
Kazimierzak
Kazimierzak (14 października 2007 o 16:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biskup wysyła na bezbronne siostry, co mieszkają w domu co go same zbudowały, wysyła policję z pałkami i tarczami, nawet samochód pancerny..... wysyła policję z pałkami i tarczami, nawet samochód pancerny.......... czyli CZTEREJ PANCERNI I PIES ********* , nowa, lubelska wersja
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!