środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Kompromis zamiast strajku. W PKS Wschód wracają do rozmów

Dodano: 15 lutego 2010, 22:10
Autor: (jsz)

Oddala się widmo strajku w PKS "Wschód". Choć załoga opowiedziała się za protestem, związkowcy i dyrekcja wrócili do negocjacji.

Wczoraj odbyła się pierwsza tura rozmów. Żadne wiążące decyzje nie zapadły. Wiadomo jednak, iż związki nie wywalczą postulowanych 300 zł podwyżki.

- Nie było o tym mowy. To żądanie jest w dalszym ciągu nierealne - mówi Teresa Królikowska, prezes PKS "Wschód". - Pracujemy nad kompromisowym rozwiązaniem. Zapewniam, że na naszych propozycjach nikt nie straci.

Chodzi o nowy regulamin wynagradzania. Początkowo związkowcy wynegocjowali od 70 do 80 zł podwyżki dla pracownika. W drugiej połowie stycznia zażądali 300 zł. Dyrekcja odmówiła, a związkowcy weszli z firmą w spór zbiorowy i rozpisali referendum strajkowe.

Wzięło w nim udział prawie 80 procent załogi. Ponad 90 procent opowiedziało się za protestem.

W następną środę obie strony raz jeszcze zasiądą do rozmów. Wtedy PKS ma przedstawić szczegóły nowego regulaminu wynagrodzeń.
Czytaj więcej o:
lis
transportowiec
tygrys71
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lis
lis (25 lutego 2010 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to gienia wojewoda powołała tereskę-w psl bez głów
Rozwiń
transportowiec
transportowiec (24 lutego 2010 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To przedsiębiorstwo jest zarządzane przez ludzi z klucza partyjnego czyli PSL.Jak powszechnie wiadomo, tam gdzie rządzi PSL jest największa bieda i postępujące zacofanie. W tak dużej firmie zarząd powierzono ludziom bez żadnej wiedzy z zakresu funkcjonowania transportu.Pani prezes jest z wykształcenia geodetą ,jej zastępca historyk i co oni potrafią ,jakich efektów można się spodziewać.?Ludzie z tego zarządu nigdy nie zarządzali podobną nawet mniejszą firmą.Zarządzanie urzędem który utrzymywany jest z podatków subwencji i dotacji wymaga zupełnie innych umiejętności.Ludzie z wykształceniem kierunkowym transport,logistyka lub podobne techniczne nie przebiją się przez układy polityczne.Konkursów w PKS-ach się nie wygrywa.Wybierany jest mierny,bierny ale wierny.Tak politkierzy drwią sobie z narodu.Przez ostatnie 3 lata zarząd sprzedaje majątek /nieruchomości/,marnotrawi uzyskiwany w ten sposób pieniądz i aby przeżyć następny miesiąc.Czy ktoś od zarządu przedsiębiorstwa zarządał realnej koncepcji funkcjonowania na najbliższy rok.Utrzymanie zarządu i rady nadzorczej kosztuje kilkadziesiąt tysięcy zł miesięcznie a efekt jest taki że nawet sprzedając nieruchomości każdy rok zamykają kilku milionową stratą .Jak tak dalej pójdzie wszyscy pójdziecie na bruk i nikt nie zauważy że was nie ma.Teraz jesteście na etapie mydlenia oczu i robienia piany a po wakacjach wejdziecie w następny etap który podniesie całej załodze ciśnienie.Załógo obudż się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
tygrys71
tygrys71 (16 lutego 2010 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten zakład oddano w zarząd Teresce która zatrudniła swoją rodzinę Krzysia i tak rozkładają zakład a podwyżki to fikcja
Rozwiń
pasazerkaB
pasazerkaB (16 lutego 2010 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy to "dziadostwo" się wreszcie rozleci.Czy tam jest jakieś kierownictwo?Chyba jeszcze nigdy nie było takiego bałaganu jak w tej chwili.Kierowcy sami sobie ustalają trasy przejazdu/tak jest np. w oddziale PKS-Tomaszów Lub./Rozkłady jazdy są układane nie wiadomo dla kogo,nikt pasażerami się nie przejmuje.Są takie miejscowości ,że w okresie ferii lub wakacji są odcięte od świata, nic tam nie dojeżdża.A na prośbę pasażerów o przywrócenie kursu-odpowiedź jest jedna -nie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!