sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Kupili działkę. Okazało się, że biegnie przez nią gminna droga

Dodano: 5 czerwca 2015, 17:07

Zdaniem Tomasza Madeja (na zdjęciu) wina leży po stronie urzędnika, który ustalił przebieg drogi nie sprawdzając map (Fot. Dorota Awiorko)<br />
Zdaniem Tomasza Madeja (na zdjęciu) wina leży po stronie urzędnika, który ustalił przebieg drogi nie sprawdzając map (Fot. Dorota Awiorko)

Kupili ziemię nie wiedząc, że przebiega przez nią gminna droga. Właśnie wygrali sądową batalię, ale do końca sprawy jeszcze daleko

O sprawie państwa Madejów po raz pierwszy pisaliśmy w sierpniu ubiegłego roku. Trzy lata temu kupili działkę o powierzchni 0,19 ha w miejscowości Osowa pod Bychawą. Przed zakupem razem z notariuszem dokładnie sprawdzili dokumenty dotyczące nieruchomości: księgę wieczystą, wypis z rejestru gruntów i dokumentację budowy. Nie zauważyli w nich nic niepokojącego.

Rok później dowiedzieli się, że 1 stycznia 1999 r. ich działka została podzielona, a mniejsza część o pow. 0,0364 ha została zajęta pod drogę gminną. Mimo to, nowi właściciele cały czas płacą podatek od całości nabytego gruntu.

Burmistrz Bychawy przed rokiem w rozmowie z nami przyznał, że taka decyzja miała miejsce, a poprzednia właściciela działki mogła starać się o odszkodowanie. Zrobiła to, ale za późno miała na to czas do końca 2005 r.), a informację o tym zataiła przed nabywcami nieruchomości.

Zdaniem Tomasza Madeja (na zdjęciu) wina leży po stronie urzędnika, który ustalił przebieg drogi nie sprawdzając map. Decyzje wojewody lubelskiego i ministra infrastruktury i rozwoju w tej sprawie zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Właśnie zapadł wyrok. Sąd częściowo przyznał mu rację i nakazał przeprowadzić postępowanie od nowa i sporządzić dodatkową dokumentację geodezyjną.

Chcieliśmy zapytać burmistrza Bychawy Janusza Urbana, czy będzie się od odwoływał od decyzji sądu. Był jednak dla nas nieuchwytny. Gdy dzwoniliśmy był poza urzędem, miał naradę, ważną rozmowę telefoniczną lub był poza gabinetem. Nie odbierał także telefonu komórkowego.

Właściciel działki nie ma jednak wątpliwości, że to wcale nie koniec sprawy.

– Całą procedurę od 1999 roku trzeba będzie przeprowadzić od nowa. Wykonać nowe pomiary, a to potrwa – mówi Tomasz Madej.

Madej podkreśla, że nie zależy mu na odzyskaniu gruntu zajętego pod drogę. Nie zamierza też jej zagradzać.

– Najlepszym wyjściem byłaby wypłata odszkodowania z warunkiem zrobienia porządku w dokumentacji. Zależy mi też na zwrocie kosztów za użytkowanie – mówi pan Tomasz.

Czytaj więcej o: działka osowa
Gość
gość
Gość
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 czerwca 2015 o 16:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten pierwszy komentarz to chyba jakiś skrzywdzony przedsiębiorca i na pewno uczciwy. Pewnie mu gmina dała obcego i wymagającego inspektora nadzoru a ten bidak myślał, że będzie swojak to się obłowi i odstawi lipę jak zwykle.

czyli te wspomniane osły z bychawskiego urzedu tez  tu zagladaja

Rozwiń
gość
gość (7 czerwca 2015 o 01:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wystarczy prześledzić historię ulicy Działkowca w Świdniku, obecnie Lawendowej - po istniejących budynkach poprowadzono tam pas drogowy.

dodam, że w tamtym czasie sąsiednie działki były typowo rolnymi i można było na nie przenieść uciążliwość drogi :)

Rozwiń
Gość
Gość (7 czerwca 2015 o 01:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy prześledzić historię ulicy Działkowca w Świdniku, obecnie Lawendowej - po istniejących budynkach poprowadzono tam pas drogowy.
Rozwiń
Gość
Gość (6 czerwca 2015 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracownicy gminny Bychawa nie musicie się bronić, zapoznajcie się dokładnie z dokumentacją, mieliście dużo czasu na przedstawienie prawdy przed sądem, nie wyszło, A teraz , co , nadal będziecie pisać oświadczenia? Bez podparcia ? Sprawa się ciągnie 16 lat , dla "WAS" to normalny czas na załatwienie sprawy??? Załóżmy, że miasto Lublin buduje obwodnicę S17 , oddaje do użytkowania i przez 16 lat nie stara się zrobić porzadku w dokumentacji ? Dlaczego Burmistrz nie chce rozmawiać z dziennikarzem? Jeśli jest wszystko w porządku, to niech powie , zrobiliśmy wszystko zgodnie z procedurami, właściciel działki się myli i nie ma racji, sąd też nie ma racji i się myli. Ps. Obrażanie kogokolwiek jest nie na miejscu, troszkę kultury, albo jak ktoś napisał, nie piszcie nic jak macie kogoś obrażać! !!!
Rozwiń
Gość
Gość (6 czerwca 2015 o 14:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prywatyzuj drogę i tyle, jest na Tw.dzialce wiec należy do Ciebie. Wprowadź myto za przejazdy i żyjemy dalej ;)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!