niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Latający dron ze specjalną kamerą nad polami i łąkami w Lubelskiem. Co sprawdza?

Dodano: 6 czerwca 2017, 09:39

Nad polami i lasami Lubelszczyzny lata dron wyposażony w kamerę hiperspektralną. Urządzenie dostarcza danych do badań nad wpływem zmian klimatycznych na produkcję żywności

Jak zmienia się przyroda? Jak zmiany klimatu wpływają na początek, koniec i długość trwania okresu? Badania istotne nie tylko dla rozwoju roślin spożywczych prowadzi dr Piotr Bartmiński z UMCS.

W lutym naukowiec otrzymał na swoje prace trzyletni grant Narodowego Centrum Nauki. Wsparcie wynosi około 500 tys. złotych. Grupa pod jego kierownictwem przez dwa pełne sezony będzie prowadzić na terenie Lubelszczyzny skomplikowane pomiary z powietrza przy pomocy drona wyposażonego w unikatową kamerę.

– Oko ludzkie widzi zakres RGB, czyli mieszaninę czerwonego, zielonego i niebieskiego. Ale całe spektrum promieniowania elektromagnetycznego składa się z wielu innych składowych – tłumaczy dr Bartmiński. – Na podstawie odbicia światła od roślin i podłoża oblicza się wskaźniki hiperspektralne, co pozwala na charakterystykę roślinności albo pokrywy glebowej.

Monitoring faz

Dr Bartmiński planuje monitorować roślinność w zbiorowiskach leśnych, łąkowych i na polach uprawnych. W połączeniu z badaniami gleb i zaawansowanymi pomiarami będzie można monitorować fazy rozwojowe roślinności.

Dlaczego taki monitoring jest ważny? Rośliny, dla których okres między początkiem a końcem rozwoju poszczególnych faz jest zbyt krótki, mogą zawierać mniej elementów żywieniowych. Niekiedy wręcz w owocach pojawiają się substancje szkodliwe dla organizmu ludzkiego.

Adiunkt w Zakładzie Gleboznawstwa i Ochrony Gleb UMCS tłumaczy, że poprzez wieloletnie obserwacje ludzie nauczyli się uprawiać odpowiednie rośliny w najlepszych do tego celu miejscach – np. na glebach o dużej zawartości związków organicznych.

Latający robot

W dokonywaniu pomiarów naukowcom pomoże latający robot – heksakopter. – Jest to dron z sześcioma silnikami, wyposażony w kamerę hiperspektralną. Ta zminiaturyzowana kamera jest odpowiednikiem sprzętów, które latają na satelitach pomiarowych. Przygotowana do zawieszenia pod dronem, jest kosztownym i unikatowym sprzętem, którym dysponuje niewiele polskich ośrodków badawczych – mówi Bartmiński.

Wszystkie wskaźniki, które ustala grupa badawcza, są obrazowane również przez satelitę. Jednak satelita daje bardzo słabą rozdzielczość – piksel wynosi co najmniej 30 na 30 metrów. Obraz z kamery drona ma piksel rzędu 3 cm na 3 cm dlatego badacze mogą wykonywać bardzo precyzyjne pomiary.

– Co kilka dni dron oblatuje 12 powierzchni badawczych. Miesięcznie musimy przejechać około 1000 km tylko po to, żeby dojechać na badane tereny – relacjonuje naukowiec.

Idą zmiany

Zachodzące na Ziemi zmiany klimatyczne mogą mieć wpływ na rozwój roślinności, a więc na produkcję żywności. Skrócenie okresu wegetacyjnego ma negatywny wpływ na plonowanie roślin spożywanych przez człowieka. Ale nie tylko. Wszystkie zwierzęta roślinożerne uzależnione są od odpowiedniego rozwoju roślin. Nawet niewielkie zmiany w długości okresu wegetacyjnego mogą wpłynąć na życie w wielu ekosystemach.

Dr Bartmiński przyznaje, że na podstawie danych zebranych jedynie we wschodniej Polsce trudno prognozować wskaźniki dotyczące sezonu wegetacyjnego w Europie czy na świecie. Badania lubelskiego zespołu pozwolą jednak uzyskać metodę, która pozwoli na bardzo precyzyjne wyznaczanie początku i końca sezonu wegetacyjnego. Dodatkowo jeszcze w małej skali będzie można wychwytywać tak cenne dla rolników informacje jak np. zawartość fosforu w glebie.

Rolnictwo precyzyjne

– Dla użytkownika pola uprawnego istotna będzie informacja w skali 1 metr na 1 metr. Wtedy rolnik wie, że na danym kawałku pola czegoś w glebie brakuje, a w innym fragmencie pola wszystko jest w normie. Parametry fizyczne, jak zasobność w wodę czy struktura gleby mogą szybko się zmieniać, m.in. w zależności od warunków atmosferycznych. Wiedza na ten temat jest podstawą rolnictwa precyzyjnego – ocenia Bartmiński.

Sprzęt jaki wykorzystuje w swojej pracy dr Bartmiński ma ciekawe zastosowania nie tylko w rolnictwie leśnictwie i ochronie przyrody, ale również w archeologii. Naukowcy próbują lokalizować aretfakty cenne dla archeologów w obrębie pojedynczego pola uprawnego. To dodatkowe efekty projektu.

Czytaj więcej o: lubelskie dron
Misiek
uwe
Chełmianin N
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Misiek
Misiek (9 czerwca 2017 o 14:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytaj głąbie ze zrozumieniem. A jak nie wiesz, to dopytaj kogoś mądrzejszego. Znajdziesz bez problemu.
Rozwiń
uwe
uwe (7 czerwca 2017 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niezła ściema. W jaki sposób można uzyskać wiarygodne informacje o zmianach klimatu z 3 lat na podstawie pomiarów tylko z kilkunastu miejsc? A ta jeszcze pomoc dla rolników to też komedia - to większość rolników dostanie później takiego drona i zostanie przeszkolona z jego obsługi, nie mówiąc o obróbce danych? Wątpię :) Widać że ktoś chciał uzyskać grant, a potem zaczął kombinowac co by tu zrobić, aby mądrze brzmiało.
Rozwiń
Chełmianin N
Chełmianin N (7 czerwca 2017 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
 PAP - NUKA W POLSCE!!!                  Karolinka Duszczyk Lubelszczyznę promuje i z niedoucznia - Polską Nukę kompromituje, bo uczeni wyjaśnili i Lubelszczyzną zawęzili, do lubelskiej ziemi, żeby pismaki zrozumieli,  że  dzisiejsze lubelskie - nie lubelska ziemia, nie Lubelszczyzna i nieuki prawdy nie pojęli! Polacy! Historię Polski dziennikarze tuszują i codziennie na ekranie kłamstwo wmawiają, a Pany się nie obrażają i not nie wystawiają! Morał taki!! Władza na kłamstwa nie reaguje i milczeniem, fałszowanie historii akceptuje! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> RADA JĘZYKA POLSKIEGO PRZY PREZYDIUM POLSKIEJ AKADEMII NAUK Warszawa ,dnia 6 lipca 2011 roku RJP-183/W/2011 Szanowny Panie, Lubelszczyzna to 'ziemia lubelska', a nie 'województwo lubelskie'. Wyraz ten powstał przez dodanie do przymiotnika lubelski przyrostka -yzna,wskazującego na jakiś obszar. Podobnie zostały utworzone nazwy: Opolszczyzna ('ziemia opolska'), Słowiańszczyzna ('ziemia słowiańska'), Wileńszczyzna ('ziemia wileńska'), Suwalszczyzna ('ziemia suwalska'), Kielecczyzna ('ziemia kielecka') oraz wiele innych. Łączę wyrazy szacunku /-/ dr Katarzyna Kłosińska  Sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW  pismo z dnia 15 lipca 2011r. Nr. DSWRU-571-513/10-(05)/11/JI cytuję:  " Miarodajne w opisywanej przez Pana sprawie są wyjaśnienia przekazane Panu w piśmie z dnia 31 sierpnia 2005r. przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.Jak słusznie Pan zauważa w mowie potocznej i nie tylko,stosowane są określenia nieadekwatne.Wynika to-jak można sądzić-zarówno przyzwyczajenia jak i również i z niewiedzy stosujących takie określenia." podpisał:Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski. >>>>>>>>>>>>>>>>  Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Departament Administracji Publicznej.Pismo AP/712-1102/05/Jmo z dnia 31.08.2005.Obecne województwo lubelskie posiada prawne umocowanie w ustawie z dnia 24 lipca 1998r o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa/Dz.U.Nr 96,poz.603/Przepisy tej ustawy są jednoznaczne i nie umożliwiają stosowania w odniesieniu do tej jednostki zasadniczego podziału terytorialnego państwa nazw zamiennych.Zatem używanie nazwy "Ziemia  Lubelska-Lubelszczyzna/czy innych/ na określenie województwa lubelskiego jest nieuprawnione.Dorota Żebrowska.  >>>>>>>>>>>>>>>>>> WIKIPEDYŚCI. My wiemy, że to stosowanie tego określenia może nie jest uprawnione, może nieodpowiednie, ale fakty i źródła mówią jak w artykule. Proszę napisać do urzędu marszałkowskiego i urzędu wojewódzkiego a szczególnie mediów by tego nie robiły. Wikipedia przedstawia tylko fakty.JDavid 11:28,18 grudnia 2011(CET)
Rozwiń
abc
abc (6 czerwca 2017 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
""Latający dron" pisze w tytule autorka, Pani Karolina Duszczyk. A jaki ma być dron, pełzający? " - znajdź sobie gdzieś definicję słowa DRON zanim zaczniesz się znowu wymądrzać głupia ci.po.
 To wy na Abramowicach macie dostęp do Internetu?
Rozwiń
Gość
Gość (6 czerwca 2017 o 20:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fakt jest taki że stosowanie coraz większej ilości chemii w rolnictwie powoduje szybkie wyjaławianie gruntów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!