poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Lubelskie: Prawie 4 tys. kierowców dostało mandat za rozmawianie przez telefon

Dodano: 4 stycznia 2017, 18:00
Autor: Paweł Puzio

„Odcinanie” ręki z komórką. Takimi akcjami policja zniechęcała kierowców do jazdy z telefonem przy uchu. W tym przypadku mundurowych wspierał kabaret „Ani Mru Mru”
„Odcinanie” ręki z komórką. Takimi akcjami policja zniechęcała kierowców do jazdy z telefonem przy uchu. W tym przypadku mundurowych wspierał kabaret „Ani Mru Mru”

Prawie 4 tysiące lubelskich kierowców w minionym roku zapłaciło mandat za jazdę z telefonem przy uchu. A to jest tylko czubek góry lodowej – prowadząc auto robimy też zdjęcia i korzystamy z internetu

Wyniki badań pokazują, że używanie telefonu przez kierowcę podczas jazdy dwukrotnie zwiększa ryzyko wypadku. Z kolei czytanie i wysyłanie wiadomości zwiększa to ryzyko aż 6-krotnie. Dziś kierowcy nie tylko dzwonią i wysyłają wiadomości w trakcie podróży, ale także robią zdjęcia i korzystają z internetu.

– W 2016 roku na drogach regionu policjanci ukarali blisko 4 tysiące kierowców za korzystanie z telefonu podczas prowadzenia samochodu. To wykroczenie według taryfikatora jest zagrożone 5. punktami karnymi i 200-złotowym mandatem – mówi asp. Anna Kamola z Wydziału Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Skala problemu jest naprawdę duża. Według policyjnych badań, aż 47 proc. kierowców rozmawia przez telefon podczas jazdy. Ale to nie koniec – 65 proc. czyta i pisze SMS-y.

– Korzystanie z telefonu komórkowego powoduje, że kierowcy nie tylko odrywają wzrok od drogi, ale także odrywają na pewien czas rękę od kierownicy i często nieświadomie, rozkojarzeni, bez pełnej kontroli, przejeżdżają nawet kilkadziesiąt metrów – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Tymczasem kierowca w trakcie jazdy musi szybko przyswoić bardzo wiele bodźców i prawidłowo je przeanalizować, co wymaga pełnego skupienia i stałej obserwacji drogi oraz otoczenia.

Czas reakcji w trakcie korzystania z telefonu jest wolniejszy o 20–40 proc. Dotyczy to hamowania przed pojazdem, zmiany prędkości, reakcji na znaki drogowe. – A to oznacza brak pełnej kontroli nad pojazdem. Jazda wyznaczonym pasem ruchu, pokonywanie zakrętów czy jazda po rondzie z telefonem w dłoni znacząco zwiększa ryzyko wypadku – dodaje Weseli.

– Kierowca z komórką przy uchu w nowym, często drogim samochodzie, to częsty widok na ulicy. Tymczasem w zdecydowanej większości te auta posiadają bluetooth, czyli technologię bezprzewodowego połączenia z systemem głośnomówiącym. Wystarczy z tego skorzystać – dodaje Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie.

Lubelscy policjanci nie prowadzą specjalnych akcji przeciwko kierowcom-komórkowcom. – Nie ukrywamy jednak, że walka z tym zjawiskiem jest jednym z naszych priorytetów – kończy asp. Kamola.

Niewykluczone jednak, że lubelscy mundurowi, wzorem kolegów z Bełchatowa, zamienią mierniki prędkości na lornetki, aby wypatrywać i wyłapywać kierowców rozmawiających przez telefon.

Czytaj więcej o: policja lubelskie motoryzacja
Użytkownik niezarejestrowany
Henio
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz nawet mogą załapać kogoś kto rozmawia z numeru stacjonarnego w samochodzie. Wystarczy że ma w sferii ;D
Rozwiń
Henio
Henio (5 stycznia 2017 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy uchu, czy nie przy uchu, gadający przez telefon prowadzi samochód w taki sposób, jakby był "po spożyciu". 
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I to jest cała ciekawa interpretacja przepisów o rozmowie przez telefon podczas jazdy. Nie wolno co? Rozmawiać? Trzymać w ręku? Pisać sms czy patrzeć na ekran? Blutu - tak, ale na kierownicy lub wyswietlaczu trzeba coś nacisnąć by korzystać. Kierowcy taxi używają aplikacji do zgłaszania stanu taxi. Czyli coś jakby pisać sms-y. Więc kara tylko za trzymanie przy uchu. Mandat z treścią za trzymanie przy uchu brzmi co najmniej jak zaniemanie świateł.
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no sukces marny biorąc pod uwagę, że co 2 kierowca jedzie z telefonem przy uchu
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 06:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to jest 200zł. Zróbcie mandaty po 2000zł to może następnym razem pomyślą.... Wina leży tez w mandatach. Sa za niskie. A jak kara niska, to każdy na to leje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!