środa, 18 stycznia 2017 r.

Lubelskie

Lubelskie: Prawie 4 tys. kierowców dostało mandat za rozmawianie przez telefon

Dodano: 4 stycznia 2017, 18:00
Autor: Paweł Puzio

„Odcinanie” ręki z komórką. Takimi akcjami policja zniechęcała kierowców do jazdy z telefonem przy uchu. W tym przypadku mundurowych wspierał kabaret „Ani Mru Mru”
„Odcinanie” ręki z komórką. Takimi akcjami policja zniechęcała kierowców do jazdy z telefonem przy uchu. W tym przypadku mundurowych wspierał kabaret „Ani Mru Mru”

Prawie 4 tysiące lubelskich kierowców w minionym roku zapłaciło mandat za jazdę z telefonem przy uchu. A to jest tylko czubek góry lodowej – prowadząc auto robimy też zdjęcia i korzystamy z internetu

Wyniki badań pokazują, że używanie telefonu przez kierowcę podczas jazdy dwukrotnie zwiększa ryzyko wypadku. Z kolei czytanie i wysyłanie wiadomości zwiększa to ryzyko aż 6-krotnie. Dziś kierowcy nie tylko dzwonią i wysyłają wiadomości w trakcie podróży, ale także robią zdjęcia i korzystają z internetu.

– W 2016 roku na drogach regionu policjanci ukarali blisko 4 tysiące kierowców za korzystanie z telefonu podczas prowadzenia samochodu. To wykroczenie według taryfikatora jest zagrożone 5. punktami karnymi i 200-złotowym mandatem – mówi asp. Anna Kamola z Wydziału Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Skala problemu jest naprawdę duża. Według policyjnych badań, aż 47 proc. kierowców rozmawia przez telefon podczas jazdy. Ale to nie koniec – 65 proc. czyta i pisze SMS-y.

– Korzystanie z telefonu komórkowego powoduje, że kierowcy nie tylko odrywają wzrok od drogi, ale także odrywają na pewien czas rękę od kierownicy i często nieświadomie, rozkojarzeni, bez pełnej kontroli, przejeżdżają nawet kilkadziesiąt metrów – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Tymczasem kierowca w trakcie jazdy musi szybko przyswoić bardzo wiele bodźców i prawidłowo je przeanalizować, co wymaga pełnego skupienia i stałej obserwacji drogi oraz otoczenia.

Czas reakcji w trakcie korzystania z telefonu jest wolniejszy o 20–40 proc. Dotyczy to hamowania przed pojazdem, zmiany prędkości, reakcji na znaki drogowe. – A to oznacza brak pełnej kontroli nad pojazdem. Jazda wyznaczonym pasem ruchu, pokonywanie zakrętów czy jazda po rondzie z telefonem w dłoni znacząco zwiększa ryzyko wypadku – dodaje Weseli.

– Kierowca z komórką przy uchu w nowym, często drogim samochodzie, to częsty widok na ulicy. Tymczasem w zdecydowanej większości te auta posiadają bluetooth, czyli technologię bezprzewodowego połączenia z systemem głośnomówiącym. Wystarczy z tego skorzystać – dodaje Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie.

Lubelscy policjanci nie prowadzą specjalnych akcji przeciwko kierowcom-komórkowcom. – Nie ukrywamy jednak, że walka z tym zjawiskiem jest jednym z naszych priorytetów – kończy asp. Kamola.

Niewykluczone jednak, że lubelscy mundurowi, wzorem kolegów z Bełchatowa, zamienią mierniki prędkości na lornetki, aby wypatrywać i wyłapywać kierowców rozmawiających przez telefon.

Czytaj więcej o: policja lubelskie motoryzacja
Użytkownik niezarejestrowany
Henio
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz nawet mogą załapać kogoś kto rozmawia z numeru stacjonarnego w samochodzie. Wystarczy że ma w sferii ;D
Rozwiń
Henio
Henio (5 stycznia 2017 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy uchu, czy nie przy uchu, gadający przez telefon prowadzi samochód w taki sposób, jakby był "po spożyciu". 
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I to jest cała ciekawa interpretacja przepisów o rozmowie przez telefon podczas jazdy. Nie wolno co? Rozmawiać? Trzymać w ręku? Pisać sms czy patrzeć na ekran? Blutu - tak, ale na kierownicy lub wyswietlaczu trzeba coś nacisnąć by korzystać. Kierowcy taxi używają aplikacji do zgłaszania stanu taxi. Czyli coś jakby pisać sms-y. Więc kara tylko za trzymanie przy uchu. Mandat z treścią za trzymanie przy uchu brzmi co najmniej jak zaniemanie świateł.
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no sukces marny biorąc pod uwagę, że co 2 kierowca jedzie z telefonem przy uchu
Rozwiń
Gość
Gość (5 stycznia 2017 o 06:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to jest 200zł. Zróbcie mandaty po 2000zł to może następnym razem pomyślą.... Wina leży tez w mandatach. Sa za niskie. A jak kara niska, to każdy na to leje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24