czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Makabryczna śmierć 17-latka. Jak zginął Patryk z Machowa? Są wyniki sekcji zwłok

Dodano: 27 kwietnia 2016, 16:48

Krzysztof K. (z lewej) usłyszał zarzut zabójstwa, spowodowania obrażeń ciała i prowadzenia ciągnika pod wpływem alkoholu. Przyznał się do dwóch ostatnich zarzutów
Krzysztof K. (z lewej) usłyszał zarzut zabójstwa, spowodowania obrażeń ciała i prowadzenia ciągnika pod wpływem alkoholu. Przyznał się do dwóch ostatnich zarzutów

Patryk P. udusił się własną krwią. To pierwsze ustalenia specjalistów, wyjaśniających śmierć 17-latka z Machowa (powiat opolski). Jak dowodzą śledczy, chłopak zginął z rąk swojego kolegi

– Z ustaleń biegłego wynika, że przyczyną śmierci było uduszenie krwią spływającą do płuc – mówi Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Doszło do tego z powodu rozległych obrażeń głowy.

Śledczy nie zdradzają, jakie były to obrażenia, ani w jaki sposób powstały. Ze wstępnych ustaleń biegłego wynika natomiast, że kiedy zabójca zakopywał Patryka P., ten był już martwy. Na kompletne wyniki sekcji zwłok nastolatka trzeba będzie poczekać 2-3 tygodnie. Wyniki badań pomogą w ustaleniu, co działo się z Patrykiem P. po tym, jak w poprzedni wtorek wyszedł ze swojego domu w Machowie w gm. Wilków. 17-latek wsiadł na rower i powiedział rodzinie, że jedzie do sklepu. Kiedy nie wracał, bliscy zawiadomili policję.

O tym co działo się z Patrykiem podczas nieobecności w domu, może opowiedzieć tylko jego kolega, 19-letni Krzysztof K. ps. „Szpadel”. To z nim 17-latek był widziany po raz ostatni. Z ustaleń policjantów wynika, że chłopcy spotkali się przed sklepem i wspólnie pili alkohol.

W miniony piątek Krzysztof K. został zatrzymany. Następnego dnia, po kolejnym przesłuchaniu, wskazał policjantom miejsce, w którym zakopał ciało Patryka. Zwłoki odnaleziono w zagajniku, niedaleko wałów przeciwpowodziowych nad Wisłą. Brat zmarłego potwierdził tożsamość 17-latka. Wstępne oględziny zwłok wskazywały, że doszło do wyjątkowo brutalnego mordu.

Według śledczych feralnego dnia między kolegami doszło do kłótni. Prokuratura nie zdradza jej przyczyn. Wiadomo jedynie, że Krzysztof K. miał wjechać w Patryka traktorem. Później rzekomo przytroczył ciało chłopaka do ciągnika i zawlókł je do zagajnika nad Wisłą. Prokuratura oficjalnie nie komentuje tych informacji.

Tuż po zatrzymaniu przesłuchiwany przez policjantów 19-latek zmieniał swoje zeznania. Wspominał, że potrącił Patryka traktorem. Później twierdził, że jechali nim razem i uderzyli w barierki. 17-latek spadł z ciągnika i został ranny. Krzysztof K., myślał, że nie żyje. Wpadł w panikę i zakopał kolegę. Podczas przesłuchania w prokuraturze 19-latek opowiedział zupełnie inną historię. Śledczy nie zdradzają tych wyjaśnień.

Krzysztof K. usłyszał zarzut zabójstwa, spowodowania obrażeń ciała i prowadzenia ciągnika pod wpływem alkoholu. Chłopak przyznał się do dwóch ostatnich zarzutów.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 marca 2017 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech zdycha z głodu w pierdlu!!
Rozwiń
Gość
Gość (6 marca 2017 o 22:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy to wazne jak ma nazwisko : BANDZIOR :napewno,koledzy powinni zgotowac mu gorszy los
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2017 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby Patryk był moim bratem to rozjebał bym tego Krzyśka,albo załatwił bym mu by był cfelony za kratą aż mu dupsko pęknie.
Rozwiń
Gość
Gość (12 czerwca 2016 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja bym mu tego nie podarował co zrobił z Patrykiem P.
Rozwiń
kama
kama (25 maja 2016 o 08:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niewiadomo co tam dokładnie zaszło miedzy nimi że teraz każdy ocenia ich czyny niestety czasu nie cofniemy szkoda tylko tych młodych ludzi że tak sobie życie zmarnowali .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!