wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Miasta oryginalnie się reklamują. Daj się skusić pluszakowi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lutego 2010, 19:30

Lubelszczyznę promowały w stolicy billboardy. Do odwiedzenia Zamościa mają zachęcić Włosi, wizerunek Chełma ociepla pluszowy miś, a od wczoraj miasto reklamują także filmy na internetowym portalu YouTube.

Ponad 7 mln osób widziało najbardziej nietypową kampanię, którą Lublin zorganizował w czerwcu. Przez kilka dni przy drogach wylotowych z dużych miast Polski stali aktorzy przebrani za anioła, diabła, króla, artystę i marchewkę. Łapali okazję do Lublina. Anioł miał np. tabliczkę z napisem: „Anielskie klimaty”, a diabeł: „Tam się dzieje”.

Lubelszczyzna kusiła turystów hasłem: „Wyłącz napięcie, włącz zasilanie”. Zadziałało? Z tysiąca przepytanych osób znajomość hasła potwierdziło spontanicznie... 0,4 proc.

Bożena Wiśniewska z Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej przyznaje, że w 2009 roku Lublin odwiedziło mniej turystów niż rok wcześniej.

– To raczej wina kryzysu – tłumaczy Wiśniewska. – Nie potrafię powiedzieć, w jakim stopniu turystów przyciąga do nas promocja. Wiem za to, że chwalą nasze Stare Miasto, a wytykają kiepskie drogi i brak tanich noclegów.

Zamość w tym roku będzie się promował m.in. Festiwalem Kultury Włoskiej i Festiwalem im. Marka Grechuty. – Oba są cykliczne i były chętnie retransmitowane przez ogólnopolskie telewizje – mówi Jacek Bełz z zamojskiego UM.

Chełm ma promować m.in. gala boksu z udziałem gwiazd. Dodatkowo, miasto wykorzystuje do promocji Internet. – Kilka materiałów o Chełmie już można oglądać w internetowym serwisie YouTube – mówi Roland Kurczewicz z chełmskiego UM. – Wśród nich także te o promującym miasto pluszowym misiu.

– Ten miś to świetny pomysł – mówi chełmianka Bożena Nowakowska. – Bardziej zwraca uwagę niż reklamy na billboardach.

Miasto chce być widoczne także w telewizji, m.in. za pośrednictwem zrealizowanego ostatnio filmu o stalagu. Na film postawiły też Puławy. Wsparły finansowo realizację „Transferu”, którego akcja częściowo toczy się w tym mieście. Film ma trafić do kin i do telewizji jako serial.

Andrzej Jachim, dyrektor ds. strategii, Agencja Reklamowa Vena Art:

- Każdy sposób promocji jest dobry, pod warunkiem że jest wpisany w określoną strategię. Ważne, aby określić wcześniej, do jakich ludzi kierujemy ofertę, bo kampanie „do wszystkich” już się przeżyły. Dobrym wyborem było m.in. umieszczenie billboardów reklamujących Lubelszczyznę w Warszawie, a nie w zachodniej Polsce. Jest bardziej prawdopodobne, że to właśnie ze stolicy przyjadą turyści, a nie z drugiego końca kraju. Tych ostatnich zniechęci choćby kiepski dojazd. Niezłym pomysłem jest promowanie miasta w oparciu o atrakcyjną imprezę, która mogłaby się stać jego wizytówką.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
gosc2302
Filmofan
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lutego 2010 o 13:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamiast pakować pieniądze w marketing to najpierw niech drogi zrobią!!! Jakie dziury są po zimie <wow> a jeszcze się nie skończyła... Później trzeba by było czymś zachęcić turystów, jakimiś atrakcjami w mieście a nie plakatami <haha> ale o atrakcje ciężko tutaj, nie ma ludzi z głową na karku więc o czym mowa??
Rozwiń
gosc2302
gosc2302 (9 lutego 2010 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Filmofan napisał:
W ubiegłym roku przebywałem w Kazimierzu na Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi. Rozmawiałem z ludźmi, którzy korzystając z pobytu na festiwalu chcieli zwiedzić Lubelszczyznę. Z rozmów wynikało, że mają w planach pojechać do Nałęczowa, Puław, ktoś wspomniał o Kozłówce, ktoś inny o Zamościu. Na moje pytanie o Lublin reagowano zdziwionymi spojrzeniami: "przecież tam nic ciekawego nie ma".
Inny przykład - także z ubiegłego roku. Przebywałem na pewnej konferencji w Łodzi. Uczestniczyli ludzie z całej Polski. Jak zwykle były nieformalne rozmowy: "kto, skąd itd.". Gdy powiedziałem że z Lublina, to ktoś ze współczuciem zauważył, że chyba musiałem jechać całą noc, bo to tak strasznie daleko na wschodzie.

Nie uważam, że w tych osądach kryje się jakakolwiek złośliwość. Po prostu tak właśnie postrzegana jest Lubelszczyzna i jej największe miasto. Nie zmienią tego kosztowne billboardy, "chwytliwe" hasła czy inne kampanie. Winne jest wyjątkowo niekorzystne położenie geograficzne (czy też geopolityczne), a co za tym idzie - zapóźnienie cywilizacyjne, ale za to przecież mieszkańcy nie mogą czuć się odpowiedzialni.


Racja.
Poza tym te wszystkie strategie, kampanie, oferty - cały ten marketingowy bełkot służy tylko do nabijania kabzy urzędnikom "od promocji" i uzasadnia dalsze istnienie ich biur i stanowisk. Dlaczego nikt nie sporządził analiz - o ile zwiększyła się liczba ludzi odwiedzających Lublin dzięki tym akcjom? A odwracając sytuację, inne miasta także się reklamują w podobny sposób: "Wielkie dzieje się" (Katowice), "Wschodzący Białystok", "7 km do Raju" (Kielce). Czy kogokolwiek z lublinian zachęciło to do odwiedzenia akurat tych miast?
Rozwiń
Filmofan
Filmofan (9 lutego 2010 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W ubiegłym roku przebywałem w Kazimierzu na Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi. Rozmawiałem z ludźmi, którzy korzystając z pobytu na festiwalu chcieli zwiedzić Lubelszczyznę. Z rozmów wynikało, że mają w planach pojechać do Nałęczowa, Puław, ktoś wspomniał o Kozłówce, ktoś inny o Zamościu. Na moje pytanie o Lublin reagowano zdziwionymi spojrzeniami: "przecież tam nic ciekawego nie ma".
Inny przykład - także z ubiegłego roku. Przebywałem na pewnej konferencji w Łodzi. Uczestniczyli ludzie z całej Polski. Jak zwykle były nieformalne rozmowy: "kto, skąd itd.". Gdy powiedziałem że z Lublina, to ktoś ze współczuciem zauważył, że chyba musiałem jechać całą noc, bo to tak strasznie daleko na wschodzie.

Nie uważam, że w tych osądach kryje się jakakolwiek złośliwość. Po prostu tak właśnie postrzegana jest Lubelszczyzna i jej największe miasto. Nie zmienią tego kosztowne billboardy, "chwytliwe" hasła czy inne kampanie. Winne jest wyjątkowo niekorzystne położenie geograficzne (czy też geopolityczne), a co za tym idzie - zapóźnienie cywilizacyjne, ale za to przecież mieszkańcy nie mogą czuć się odpowiedzialni.
Rozwiń
VIP
VIP (9 lutego 2010 o 06:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To już buc obw. Kraw... z biura promocji miasta nie chce aby zbierac punkty na ,,gażety'' związane z tubtinem ?? Przecież jeszcze można urządzić turystom atrakcje zalicz 200 dziur na drogach, wymienimy ci zawieszenie... Jak dla mnie promocja nowego lublina jest bardzo cienka, ale cóż żyjemy w zaścianku. Aż dziwie się że dzieci nie wsadza sie do pieca na 3 zdrowaśki.

tubtin - miasto flustacji
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2010 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do odwiedzenia Zamościa mają zachęcić Włosi
Zwłaszcza Luigi będzie reklamował Zamość po ostatnich skandalach z kamienicą
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!