środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Mieszkańcy nie chcą elektrowni wiatrowej. Wójt: "Bez wiatraków podniesiemy podatki"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 kwietnia 2013, 19:25

Według badań Akademii Medycznej we Wrocławiu, turbiny wiatrowe nie mają negatywnego wpływu na zdrowi
Według badań Akademii Medycznej we Wrocławiu, turbiny wiatrowe nie mają negatywnego wpływu na zdrowi

Mieszkańcy gminy Markuszów protestują przeciwko elektrowni wiatrowej. – Jak wójt nie ustąpi, to wyjedzie z urzędu na taczce – grozi Grzegorz Stępniak, jeden z mieszkańców.

Chodzi o jedenaście turbin wiatrowych, które miałyby stanąć wzdłuż trasy S17. Siedem z nich inwestorzy, m.in. firma Windprojekt z Inowrocławia, chcą ulokować na terenie Markuszowa, Łan i Kalenia, a pozostałe cztery – w Zabłociu.

Gmina zaciera ręce. – Moglibyśmy liczyć na około 800 tys. zł rocznie z tytułu podatków – mówi Andrzej Rozwałka, wójt Markuszowa. – Nie liczę tu zysków z umów cywilnych, jakie z inwestorem zawrą rolnicy, dzierżawiąc mu grunt pod budowę.

Część mieszkańców gminy nie podziela entuzjazmu władz. – Niektóre wiatraki będą 500 metrów od naszych zabudowań – denerwuje się Maria Pecio, sołtys Olempina. – Boimy się o nasze zdrowie. Tylko w naszej wsi pod petycją przeciwko wiatrakom podpisało się 70 osób, czyli większość mieszkańców.

Zdaniem wójta obawy są bezzasadne. – Wiatraki to przecież ekologia. Nikomu nie szkodzą. Pieniądze, które wpłyną do naszego budżetu, będzie można przeznaczyć na inwestycje. W przeciwnym razie będziemy musieli podnieść podatki – podkreśla Rozwałka.

Mieszkańców to nie przekonuje. – Wójt potrzebował łatwych pieniędzy, no i je znalazł – komentuje Grzegorz Stępniak z Kalenia. – A co z tymi, którzy są przeciwko? Kto jest dla kogo: rolnicy dla gminy, czy odwrotnie?

Stępniak zapowiada, że jeśli władze nadal nie będą słuchać mieszkańców, to ci podejmą stanowcze kroki. – Planujemy wywiezienie wójta z urzędu na taczce lub na rozrzutniku obornika, niech sam wybiera. Nie mamy innego wyjścia – tłumaczy.

– Niech wywożą. To wściekła kampania. Nic nie robimy po cichu. Wszystko odbywa się przejrzyście i zgodnie z prawem – podkreśla Rozwałka.

Żeby inwestycja w Markuszowie została zrealizowana, rada gminy musi się zgodzić na zmiany w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Głosowanie – pod koniec maja. Jeśli radni opowiedzą się za zmianami, to inwestor będzie mógł ruszyć z budową, bo zgoda mieszkańców nie jest mu do niczego potrzebna.

Turbiny pod Bychawą

W naszym województwie nie działa jeszcze żadna farma wiatrowa. Inwestor, firmy Eco Wind, który ma stawiać wiatraki w okolicach Marysina, Gałęzowa oraz Starej Wsi organizował dla mieszkańców wyjazdy do farm działających w Polsce od kilku lat. Każdy mógł się przekonać, że nowoczesne turbiny są bardzo ciche. Pod Bychawą ma pracować maks. 20 wiatraków o łącznej mocy 48 MW. Taka moc – według inwestora – jest w stanie zaspokoić roczne zapotrzebowanie na energię do 69 tys. gospodarstw domowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(99) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 sierpnia 2015 o 18:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Te wysokie wpływy do budżetu gminy których spodziewa się wójt Markuszowa Andrzej R. to chyba z tytułu podatków jakie będą płacić mieszkańcy gminy. Założę się że pan wójt Markuszowa nie informował mieszkańców że to oni będą płacić podatki od tych dróg które powstaną na ich działkach....i bynajmniej nie będą to śmiesznie niskie podatki gruntowe. Poza tym jeśli przez działkę biegną kable światłowodowe i elektryczne zasilające wiatraki to właściciel takiej działki w przyszłości nie ma prawa nic na niej budować.
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie podzielam entuzjazmu wójta Markuszowa. 800 tys. to za mało aby zrekompensować mieszkańcom straty jakie poniosą z tytułu spadku wartości działek jesli w gminie staną wiatraki. Odnoszę wrażenie że wójt Markuszowa przytulił jakąś grupszą kopertę.
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Należy zaproponować zwolennikom tej pseudoekologicznej inwestycji podpisanie umowy dzięki której tylko oni będą płacić podatek na dofinansowywanie produkcji energii przez elektrownie wiatrowe. Jestem pewien że wtedy szybko zmienią zdanie. WTEDY NIEMCY POZOSTANA JEDYNYMI ZWOLENNIKAMI STAWIANIA WIATRAKÓW W POLSCE.
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To co się dzieje w Drugiej Irlandii trudno nazwac postępem. Nie wolno dofinansowywać rodzimego przemysłu, kryzys wymusza oszczędności......a tu pakuje się grube miliardy w nierentowne elektrownie wiatrowe. Mało tego.....jeszcze grupsze miliardy rząd będzie pakował w te nierentowne wiatraki i dofinansowywał produkcję tym zagranicznym koncernom.
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"in.....cja", co masz na myśli pisząc postep? Bo chyba nie ten złom który obecnie zwożą z niemiec ponieważ europa zach. chce się pozbywć tego balastu jeszcze przed zaostrzeniem przepisów o ochronie środowiska. CHCECIE SOBIE BUDOWAĆ "POSTĘPOWE" FARMY WIATROWE? Róbcie to zgodnie z przepisami UE...tzn nie stawiajcie tego g..na ludziom tóż pod nosem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (99)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!