czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Minister odwołuje przetargi na sprzedaż państwowej ziemi. "Rolnicy ponoszą straty"

Dodano: 30 listopada 2015, 17:44

Fot. Maciej Kaczanowski/ archiwum
Fot. Maciej Kaczanowski/ archiwum

229 przetargów na sprzedaż i dzierżawę państwowej ziemi zostało już odwołanych w Lubelskiem na polecenie nowego ministra rolnictwa. Gruntów od Agencji Nieruchomości Rolnych nie kupią nawet ci, którzy wpłacili wadium. – Rolnicy ponoszą realne straty – komentuje prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

W związku z wstrzymaniem przetargów Agencja Nieruchomości Rolnych zwróciła się do wszystkich kontrahentów o cierpliwość i wyrozumiałość – informuje biuro prasowe ANR. – 20 listopada Waldemar Humięcki p.o. prezesa ANR powołał grupę, składającą się z pracowników kontroli wewnętrznej i audytu, celem zweryfikowania wszystkich transakcji pod względem prawnym, formalnym i merytorycznym.

Chodzi o nowe przepisy, które wejdą w życie za miesiąc. Zgodnie z nimi, od 1 maja 2016 r. obcokrajowcy będą mogli kupować w Polsce ziemię rolną bez ograniczeń (obecnie muszą mieć na to specjalne pozwolenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych). W czerwcu Sejm przyjął ustawę, która nakłada na obcokrajowców pewne ograniczenia – ziemię będą mogli kupić tylko ci, którzy od 5 lat są zameldowani w danej gminie lub w sąsiedniej, a zakupione grunty będą uprawiać.

Ustawa zakazuje też kupowania ziemi osobom i przedsiębiorstwom, które posiadają powyżej 300 ha. Ale według PiS te restrykcje wcale nie dają gwarancji, że państwowa ziemia nie trafi w ręce spekulantów. Dlatego obecnie resort rolnictwa pracuje nad zaostrzeniem przepisów. Chce m.in. wyeliminowania z przetargów spółek i spółdzielni.

– Działania podjęte przez Agencję są spowodowane troską o prawidłowe rozdysponowanie Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz zabezpieczenie interesów gospodarstw rodzinnych – przekonuje biuro prasowe ANR.

Przetargi na sprzedaż i dzierżawę gruntów z zasobów ANR nie są rozstrzygane już od ponad tygodnia.

– Do piątku odwołano łącznie 229 postępowań na łączną powierzchnię 170 ha – informuje Jan Antas z Oddziału Terenowego ANR w Lublinie.

Zdaniem Roberta Jakubca, prezesa Lubelskiej Izby Rolniczej, w tej sytuacji najbardziej poszkodowani są rolnicy. – Ktoś coś sobie zaplanował, może nawet pożyczył pieniądze albo zlikwidował lokatę by wpłacić wadium. A w drodze na przetarg dowiaduje się, że został on odwołany – mówi Jakubiec. Według niego w Lubelskiem sytuacja jest wyjątkowo niezrozumiała. – W naszym regionie to nieduże, do 2 ha działki, które pochodzą z czasów Gierka, z Państwowego Funduszu Ziemi. Może byłaby obawa gdyby chodziło o 100, czy 200 ha jak w Zachodniopomorskiem. Ale u nas wstrzymywanie przetargów jest bezsensowne – ocenia.

Żaden z rolników oficjalnie się jednak nie poskarżył. – Do oddziału nie wpłynęły skargi od kontrahentów – mówi Antas. – Jest natomiast dużo pytań, na które udzielamy wyczerpujących wyjaśnień.

Zmiany na stołkach

Alina Podkościelna-Troetsch związana z PSL, dotychczasowa dyrektor Oddziału Terenowego Agencji Nieruchomości Rolnych w Lublinie nie pełni już tej funkcji. 18 listopada została odwołana ze stanowiska. Obecnie obowiązki dyrektora pełni jej zastępca – Leszek Daniewski (PO). Daniewski jest miejskim radnym, na jego odwołanie musi się zgodzić rada.

Kto kupuje polską ziemię

Jak wynika z zestawienia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w 2014 r. cudzoziemcy kupili w Polsce ponad 100 ha ziemi. W rzeczywistości obcokrajowcy mają jej znacznie więcej. Grunty kupują wchodząc do polskich spółek. NIK kontrolowała sprzedaż ziemi należącej do Skarbu Państwa w latach 2011-2013 w trzech oddziałach ANR (Szczecinie, Wrocławiu i Warszawie). Inspektorzy stwierdzili, że oficjalne dane MSW są zaniżone nawet czterokrotnie.

Czytaj więcej o: lubelskie rolnictwo
komuch
Gość
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

komuch
komuch (1 grudnia 2015 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czyli co? Wracamy do komunizmu? Fabryki i Ziemia w ręce Ludu! Tak widzę te rządy...

Wtedy byłby porządek.A wszelkiej maści kombinatorzy wisieliby jak w pewnej aferze mięsnej.

Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 08:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sztandar ludu zawsze na posterunku.
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 07:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta informacja cieszy tych którzy chcą normalności w Polsce. Skończyły się układy i kolesiostwa. Gdyby stary układ rządził to prezesem Giełdy w Elizówce byłby swój chłop . Taki co to i w powiecie i w województwie i na roli jest najlepszy. Ci co spełnią warunki to ją kupią.
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 06:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
heheheheh ale sobie rolniki wybraly ministra!!!
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2015 o 06:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli co? Wracamy do komunizmu? Fabryki i Ziemia w ręce Ludu! Tak widzę te rządy...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!