czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Nawet Żmijewski im nie pomógł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2006, 10:52

Rozlewnia wody mineralnej w Kazimierzu wciąż jest zamknięta. Mimo że "Kazimierska” sprzedaje się w supermarketach i najwięksi polscy producenci składają oferty jej kupna.

Nowoczesna rozlewnia wody mineralnej ruszyła w Kazimierzu w ubiegłym roku. Tadeusz Sobczak, który odkrył w Kazimierzu źródła, podzielił się udziałami w spółce Aqua-
rius z firmą Vision Film Distribution. Jej właścicielem był Włodzimierz Otulak - znany w Kazimierzu z organizacji festiwalu filmowego. "Kazimierska” podbijała rynek, trafiła na półki największych sieci handlowych. W rozlewni znalazło pracę ok. 50 osób. W zakładzie wydobywano 100 tys. litrów wody dziennie.
Pół roku temu produkcja stanęła. Zamknięto rozlewnię, zwolniono ludzi, którzy do dziś nie dostali zaległych wynagrodzeń. A wspólnicy poszli do sądu i do prokuratury, oskarżając się nawzajem o działanie na szkodę spółki.
O przyczynach fatalnej sytuacji finansowej firmy nikt nie chce rozmawiać, ale nieoficjalnie mówi się, że spółkę pogrążyły milionowe wydatki na reklamę. W reklamach telewizyjnych wystąpił aktor Artur Żmijewski, a w spotach radiowych Michał Żebrowski. Całość działań reklamowych, które były prowadzone w telewizji, radiu, kinie i prasie, kosztowała w 2005 r. według Expert Monitora 5,8 mln zł. Do tego doszły dodatkowe koszty związane z reklamą ulokowaną na zewnątrz, a także na kasetach wideo, DVD i CD.
Sąd gospodarczy, do którego trafiły wnioski o ogłoszenie upadłości, zlecił wycenę majątku spółki. We wrześniu ma rozstrzygnąć, czy będzie upadłość spółki. Choć sprzedaż wody ze starych dostaw wciąż idzie świetnie. I są nowi kontrahenci chętni do jej kupna.
- Nałęczów Zdrój złożył ofertę odbioru 100 tys. butelek naszej wody dziennie. Jestem przekonany, że po wznowieniu produkcji w ciągu trzech miesięcy wyszlibyśmy na plus. Zwłaszcza że jest upalne lato, podczas którego producenci wody zarobili więcej niż przez ostatnie pięć lat - mówi Tadeusz Sobczak, współwłaściciel spółki Aquarius. I dodaje: Ale mój wspólnik chce się mnie pozbyć, dlatego tak to wygląda.
Włodzimierz Otulak o stan firmy obwinia Sobczaka. Na jednej z przedwakacyjnych sesji kazimierskiej Rady Miasta mówił radnym: To nie ja jestem winny tej sytuacji, tylko pan Sobczak.
Nam nie chciał skomentować sprawy.
- Nawet jeśli ta sprawa zakończy się dla mnie niepomyślnie, to jeszcze w tym roku rozpocznę przygotowania do nowych odwiertów wody. Szkoda marnować kazimierski potencjał. A w przyszłym roku zacznę znowu produkować wodę. Z powrotem dam ludziom pracę - zapewnia Sobczak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 lutego 2017 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po tylu lalatach wkoncu sprawiedliwości stanie się zadość. . Wychodzą na jaw "wałki" W.O.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!