czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Opole Lub. Ruszył proces samorządowców (wideo)

Dodano: 19 września 2008, 18:43

Starosta opolski, skarbniczka powiatu, członek Zarządu Powiatu oraz były dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych stanęli w piątek przed sądem.

Zostali oskarżeni przez Prokuraturę Rejonową w Łukowie o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Grozi za to do 10 lat więzienia.

To po naszej publikacji prokuratura zajęła się samorządowcami. Ponad rok temu napisaliśmy, że starosta Zenon R. (PSL), członek zarządu Andrzej R. (PSL) oraz skarbniczka Krystyna S. wykorzystywali pracowników Zarządu Dróg Powiatowych w Opolu do robót na swoich prywatnych działkach. Nie tylko w godzinach pracy, ale również w soboty. Miało się to dziać za przyzwoleniem Mariana K., byłego już dyrektora zarządu dróg.

Rozprawa rozpoczęła się od wniosku obrońców o jej utajnienie. - Mój klient jest starostą, pełni funkcję związaną z zaufaniem publicznym - argumentował adwokat.


Ruszył proces samorządowców


- Właśnie interes publiczny przemawia za tym, by posiedzenie było jawne - ripostowała prokurator Małgorzata Ciećko. Sąd odrzucił wniosek. Wtedy padł kolejny. Adwokaci zażądali, by sprawa wróciła do prokuratury. - Nie wykazano, by oskarżeni osiągnęli korzyść materialną. Ta sprawa została zrobiona na zamówienie publiczne, stad te niedoróbki - argumentował jeden z obrońców. I ten wniosek został odrzucony.

Oskarżeni złożyli wyjaśnienia, ale odmówili odpowiedzi na pytania. Żaden nie przyznał się do winy. - Nie mam nawet takich uprawnień, by nakłaniać dyrektora do jakichkolwiek działań - zapewniał Zenon R.

Niespodziewanie adwokat oskarżonych złożył wniosek, by w najbliższym czasie wezwać na świadka dziennikarkę naszej redakcji w Lublinie. W SMS-e wysłanym do starosty z telefonu naszej współpracowniczki z Opola Lubelskiego, miały znaleźć się sugestie, że Dziennik Wschodni i "mm” (tak podpisuje teksty nasza lubelska dziennikarka - red.) nagłośnią tę sprawę.

Dziś sąd przesłuchał jedynie głównego świadka oskarżenia Piotra C., pracownika Zarządu Dróg Powiatowych.

- Wykonywałem dla nich różne prace, m.in. kopałem fundamenty i drogę dojazdową do garażu, równałem plac, pracowałem w soboty po 13 godzin. Dlatego notowałem to sobie, by później odebrać nadgodziny. - Nakłaniali mnie, bym zaprzeczał, że wykonywałem te prace. Ale powiedziałem, że nie pójdę na żaden układ.

Kolejny termin sprawy październiku.
Czytaj więcej o:
partyjniak
Gość
vero
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

partyjniak
partyjniak (20 września 2008 o 07:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uczą się na prowincji, a później jak niektórzy posłowie PiS (pewnie i inni) skomlą o nienależne diety.
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2008 o 00:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
vero napisał:
Kto by inny jak nie buraczki z pe se lu. To wyspecjalizowana kadra krętacz. " Piterka politykierka " do roboty. Bierz się za tych kłopotków.

To są raczej Nepotki. W PSL, Małej Ojczyźnie panów Wróbel-Szczucki ( tzn. małej Platformie Obywatelskiej)
Rozwiń
vero
vero (19 września 2008 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto by inny jak nie buraczki z pe se lu. To wyspecjalizowana kadra krętacz. " Piterka politykierka " do roboty. Bierz się za tych kłopotków.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!