środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Piłeś? Sprawdź się w komendzie

Dodano: 29 kwietnia 2009, 20:44
Autor: Dominik Smaga

Pan Paweł przyszedł do komendy w Opolu Lubelskim, by dmuchnąć w alkomat przed powrotem do Gdańska. Dyżurny odmówił. - Nie ma obowiązku - tłumaczą w Opolu. - Ale jest zdrowy rozsądek - mówi rzecznik komendy wojewódzkiej.

- W niedzielę miałem chrzciny. To była spora impreza, dużo wypiłem. W poniedziałek z dziewczyną mieliśmy wracać do Trójmiasta. Moja dziewczyna jest niedzielnym kierowcą i lepiej, żebym to ja prowadził, ale nie wiedziałem, czy jestem już na tyle trzeźwy, by móc ją zastąpić - opowiadał nam wczoraj Paweł Gołąbek z Gdańska.

W poniedziałkowy poranek pan Paweł postanowił się zbadać alkomatem w komendzie w Opolu Lubelskim. Według niego dyżurny odmówił.

- Powiedział, że nie jestem sprawcą żadnego zdarzenia, więc nie ma podstawy do badania. Poza tym, teraz może wyjść mi zero, a po jakiejś kolizji trafiłbym na badania krwi i tam wynik mógłby być inny, a on nie chce za to brać odpowiedzialności.

Pan Paweł wrócił do samochodu, dziewczyna zawiozła go do Puław. Oficer dyżurny tamtejszej komendy nie miał żadnych oporów. Alkomat pokazał 0,0, a gdańszczanin siadł za kierownicą wyręczając zestresowaną dziewczynę.

Dlaczego opolska policja odmówiła badania? Jej rzecznik zapewnia, że nie dlatego, że nie chciała, ale dlatego, że nie miała czym.

- Raz na pół roku stacjonarny alkotest idzie do legalizacji. Dlatego nie było czym badać - wyjaśnia mł. asp. Jerzy Strawa. - Poza tym, nigdzie nie ma w przepisach, że mamy obowiązek zbadać każdego, kto się zgłosi. Na dodatek, trzeba by ściągać alkotest z jakiegoś patrolu.

• Dyżurny postąpił dobrze?

- My nie mamy dużo patroli. Były tylko dwa na mieście. Dziś po południu sprawdziliśmy, czy w Lublinie kierowca mający podobny problem może liczyć na pomoc policji. Odwiedziliśmy anonimowo Komisariat II Policji przy ul. Walecznych. Dyżurny bez żadnego pytania przyniósł urządzenie.

- Owszem, nie ma obowiązku badać każdego, kto się zgłosi, ale żaden przepis nam tego nie zabrania. a jest jeszcze zdrowy rozsądek, który podpowiada, by dyżurny użyczył alkomatu - przyznaje Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji. W długi weekend taka pomoc może nawet uchronić życie wielu osób.

- Dlatego jeśli ktoś ma wątpliwości co do swojej trzeźwości, niech zgłosi się do nas. Wręcz jest to wskazane.




Czytaj więcej o:
weselnik
~mmm~
~Mati~
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

weselnik
weselnik (29 kwietnia 2009 o 22:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~mmm~ napisał:
Też miałem kiedyś podobną sytuację kiedy musiałem wracać samochodem z Puław po weselu na którym dobrze popiłem. W poniedziałek rano poszedłem się zbadać i dyżurny na komendzie w Puławach tak marudził jakbym go prosił o nie wiadomo jaki wysiłek, dobrze że w końcu się zgodził, chociaż najpierw zrobił mi wykład że skoro wiedziałem że mam w poniedziałek prowadzić to powinienem wcale nie pić przez dwa dni wesela. Ciekawe czy on sam by się zastosował do takiej rady...

mialem to samo w tej komendzie. dyzurny marudzil, ale wyszedl jakis drugi i on juz nie robil problemow. zaprosil do pokoju obok, dmuchnalem, a na odchodne dal mi wydruk z alkomatu. wszysko zalezy od tego, na jakiego policmajstra sie trafi
Rozwiń
~mmm~
~mmm~ (29 kwietnia 2009 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też miałem kiedyś podobną sytuację kiedy musiałem wracać samochodem z Puław po weselu na którym dobrze popiłem. W poniedziałek rano poszedłem się zbadać i dyżurny na komendzie w Puławach tak marudził jakbym go prosił o nie wiadomo jaki wysiłek, dobrze że w końcu się zgodził, chociaż najpierw zrobił mi wykład że skoro wiedziałem że mam w poniedziałek prowadzić to powinienem wcale nie pić przez dwa dni wesela. Ciekawe czy on sam by się zastosował do takiej rady...
Rozwiń
~Mati~
~Mati~ (29 kwietnia 2009 o 22:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawda jest taka, że dyżurnym każe się zbywać takich ludzi, a gdy zainteresują się tym media wtedy ktoś z KWP twierdzi, że każdy może się zbadać...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!