sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Pili i jechali. Auta na latarni i znaku drogowym

Dodano: 7 lutego 2016, 12:04
Autor: opr. dudi

Trzy promile alkoholu miał kierowca, który uderzył w znak drogowy w Dominowie. W Lublinie doszło do podobnego wypadku. Kobieta wjechała w latarnię.

W sobotę około godz. 12.30 doszło do kolizji drogowej w miejscowości Dominów.

Jak ustalili policjanci, kierowca nissana almery stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał z jezdni uderzając w znak drogowy. Kierowca chwilę później oddalił się z miejsca. Mundurowi zatrzymali go zatrzymali. To 55-letni mężczyzna. W chwili zdarzenia mieszkaniec powiatu lubelskiego miał ponad 3 promile alkoholu.

Do innego zdarzenia doszło również w sobotę, ok. godz. 20 w Lublinie. Chrysler uderzył w latarnię przy ul. Cyprysowej. Jak się okazało za kierownicą siedziała 23-letnia kobieta, mieszkanka Lublina. Miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Czytaj więcej o: policja wypadek Dominów
Gość
poldek
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 lutego 2016 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po pierwsze nie było to na Cyprysowej tylko na Cynamonowej.
Rozwiń
poldek
poldek (7 lutego 2016 o 14:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...u nas zarabia się 800 na miesiąc i ludzi po prostu nie stać na zamówienie taksówki, aby po imprezie w sposób bezpieczny dojechać do domu. Muszą ryzykować w sytuacji, kiedy często prawo jazdy jest warunkiem utrzymania się w robocie. Podnieście pensje i wypadkowość się zmniejszy! Normalny narod stal się niewolnikiem Postkomunistycznych praw i przepisów. Należy wyrazić nadzieje, że nowy rząd bardziej realnie popatrzy na codzienne potrzeby Polaków!

Jestem ciekawy czy nie nadwyrężyłeś sobie mózgu tymi wypocinami , pozdrawiam twojego lekarza psychiatrę.

Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2016 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pijesz nie jedź. jak ktoś tego nie rozumie to zabrać prawko i dowalić grzywnę że się nie pozbiera. a co do postu wyżej - jak się nie ma na taksówkę to umawiasz się ze  znajomym żeby robił za kierowcę, rodzina też może przywieźć lub można u znajomego przenocować a jak nie to zostaje piechtolot albo zostanie w domu. i nie trzeba pić żeby się bawić, niestety debili nie brakuje.

Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2016 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...u nas zarabia się 800 na miesiąc i ludzi po prostu nie stać na zamówienie taksówki, aby po imprezie w sposób bezpieczny dojechać do domu. Muszą ryzykować w sytuacji, kiedy często prawo jazdy jest warunkiem utrzymania się w robocie. Podnieście pensje i wypadkowość się zmniejszy! Normalny narod stal się niewolnikiem Postkomunistycznych praw i przepisów. Należy wyrazić nadzieje, że nowy rząd bardziej realnie popatrzy na codzienne potrzeby Polaków!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!