sobota, 18 listopada 2017 r.

Lubelskie

Pirat drogowy idzie siedzieć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 marca 2007, 17:36

Łukasz B., kierowca, który pod Cycowem zabił po pijanemu rowerzystę, trafi do aresztu - zdecydował wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie.

Zmienił tym samym skandaliczną decyzję sędziego z Włodawy, który wypuścił mężczyznę na wolność.
Sędziowie z Lublina wyliczyli długą listę argumentów za tym, że Łukasz B. powinien iść do aresztu. - Grozi mu wysoka kara. A fakt, że uciekł z miejsca wypadku wskazuje, że może utrudniać śledztwo - stwierdzili w uzasadnieniu. - Poza tym jest zdrowy i nie ma nikogo na utrzymaniu. Nie ma więc przeszkód, aby zastosować wobec niego areszt. - Policja otrzyma teraz nakaz doprowadzenia Łukasza B. do aresztu - mówi Barbara du Chateau, rzecznik SO w Lublinie.
O sprawie pisaliśmy, gdy Łukasz B. wyszedł na wolność. Za kratkami spędził tylko dwa dni. Policja zatrzymała go przed ponad dwoma tygodniami, kilka godzin po wypadku. Miał 2,5 promila alkoholu. Wytrzeźwiał w izbie zatrzymań. Przyznał, że w coś uderzył samochodem, ale twierdził, że nie pamięta w co. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o areszt. Sędzia z Włodawy zdecydował jednak, że Łukasz B. będzie odpowiadał z wolnej stopy.
Sprawa stała się głośna. - To kiedy można zamykać? - dziwili się policjanci i prokuratorzy. - Przecież trudno wyobrazić sobie bardziej ewidentną sytuację.
Ofiarą pijanego kierowcy padł 23-letni Andrzej Szymański. Wraz z bratem wracał poboczem drogi do domu. Obaj prowadzili rowery. Z przeciwka nadjechało rozpędzone auto. Najpierw potrąciło pierwszego z braci, który wpadł do rowu. Mężczyzna ocknął się po prawie dwóch godzinach. Zwłoki Andrzeja znalazł w rowie, ponad 100 metrów od miejsca zderzenia z samochodem.
Pirat po potrąceniu braci zawrócił w kierunku swego domu. Zahaczył jeszcze lusterkiem o idącą poboczem dziewczynę - siostrę staranowanych mężczyzn.
Wypuszczenie Łukasza B. na wolność zszokowało rodzinę ofiar wypadku. Wczoraj poinformowaliśmy ich najbliższych, że decyzja włodawskiego sądu została w Lublinie zmieniona.
- To bardzo dobrze. Jak w ogóle mogli go wcześniej wypuścić - powiedziała nam wdowa po Andrzeju.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!