wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Plan na nową szkołę: 4+4+4

Dodano: 3 kwietnia 2016, 15:01

(fot. Archiwum)
(fot. Archiwum)

Cztery lata nauki w szkole podstawowej, cztery w gimnazjum i cztery w liceum – tak, być może, będzie już wkrótce wyglądać edukacja w szkołach.

Marzena Machałek, zastępczyni przewodniczącego sejmowej komisji edukacji przyznała w rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna, że urzędnicy pracują nad podziałem, który pozwali uratować gimnazja i wydłużyć naukę w szkole średniej.

Jak działałby taki system? Tego urzędnicy na razie zdradzać nie chcą, ale coraz częściej mówi się o tym, że w szkole podstawowej uczyłyby się dzieci w wieku 7–10 lat. W gimnazjum (być może nazwa jego nazwa zostałaby zmieniona) uczono by się do 14 roku życia. Ten etap edukacji kończyłby się egzaminem, w oparciu o wyniki którego uczniowie wybieraliby szkołę ponadgimnazjalną. Gdyby zdecydowali się na liceum ogólnokształcące, które nie byłoby już profilowane, spędziliby w nim kolejne cztery lata.

Wprowadzenie systemu edukacji 4+4+4 rozważano już w latach 90. ubiegłego wieku. Odrzucono go jednak uznając, że tak częste zmiany szkoły naruszają ciągłość edukacji i dlatego nie są korzystne dla dzieci.

- Pamiętam tę dyskusję. I wtedy i teraz uważam, że skrócenie nauki w szkole podstawowej tylko do czterech lat to absurd – przyznaje prosząc o anonimowość dyrektorka jednej z największych lubelskich szkół. – Czwarta klasa jest newralgiczna, bo wtedy dzieci zmieniają wychowawcę i zaczynają mieć lekcje z wieloma nauczycielami. Zaczynają się uczyć nowych przedmiotów. To dla nich trudny okres, po którym potrzeba uspokojenia i wyciszenia nastrojów, a nie szybkiej zmiany szkoły. Rozwiązaniem byłoby wprawdzie wydłużenie edukacji wczesnoszkolnej do czterech lat, ale to też nienajlepszy pomysł. Uważam, że 10-latki są już gotowe do większej i bardziej usystematyzowanej nauki.

- Samo wydłużenie nauki w liceum to dobry pomysł, bo uczniowie zyskują wtedy więcej czasu na świadomy wybór szkoły wyższej. Mają czas na zastanowienie się nad swoimi zainteresowaniami i wybraniem zawodu, z którym zwiążą dorosłe życie – uważa jedna z nauczycielek tej szkoły. – Mam jednak wątpliwości co do skrócenia nauki w podstawówce. Abstrahując już od tego, czym taka zmiana jest dla dzieci, warto zastanowić się nad bazą lokalową. Szkoły podstawowe nie potrzebowałyby tak wielu pomieszczeń skoro straciłyby aż dwa roczniki. Z kolei gimnazja mogłyby okazać się za małe. Myślę, że tego nikt nie wziął pod uwagę.

Inną rozważaną zmianą, która skutkowałaby wydłużeniem nauki w liceach jest pozostawienie dwóch pierwszych etapów nauki bez zmian i dodanie roku tuż przed maturą. To rozwiązanie krytykowane jest jednak za zbyt późne wejście młodych ludzi na rynek pracy. Więcej zwolenników ma natomiast pozostawienie sześcioletniej szkoły podstawowej i stworzenie drugiego, także sześcioletniego etapu nauki.

- To byłoby połączenie gimnazjum z liceum. Dobre rozwiązanie dla uczniów myślących o studiach wyższych, ale zupełnie nie dostosowane do osób, które po ukończeniu gimnazjów wybierają technika i szkoły zawodowe – mówi jeden z nauczycieli Zespołu Szkół Elektrycznych w Lublinie. – Dlatego jestem przekonany, że ta propozycja nie jest poważnie brana pod uwagę.

O tym, jak po zmianach ma wyglądać polska szkoła rozmawiają teraz eksperci. Trwają też wojewódzkie debaty oświatowe zaplanowane przez MEN pod hasłem „Uczeń – rodzic - nauczyciel. Dobra zmiana”. Podsumowane zostaną one 27 czerwca w Toruniu. Wtedy MEN poinformuje jak będzie wyglądać zmiana systemu edukacji.

Czytaj więcej o: szkoła edukacja. MEN
obat ganglion
Gość
Gość
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

obat ganglion
obat ganglion (7 kwietnia 2016 o 04:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

obat ganglion

thank you very much gan , the article is very interesting that we can refer to.

Rozwiń
Gość
Gość (5 kwietnia 2016 o 21:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego nikt nie wpadnie na to, aby zmienić liczebność klas?? Tyle reform, a na taki krok nikt nie wpadł:((.
Rozwiń
Gość
Gość (4 kwietnia 2016 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

TECHNIKÓW ma nie być. Ma być tylko liceum. Tytuł technika byłby nabywany dopiero w szkole policealnej...

To chyba i dobrze. Dzieci słabe w technikach przepadają - ani matury, ani zdanego egzaminu zawodowego. Dziecko z 10-15pkt ląduje w technikum (zamiast uczyć się tylko zawodu) i... nawet go skończy. Tylko bez matury i kwalifikacji w zawodzie. 

Rozwiń
Gość
Gość (4 kwietnia 2016 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę! znów inne, pewnie droższe podręczniki. już wiecie na co wydać 500+?
Rozwiń
rodzic
rodzic (4 kwietnia 2016 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Obecny system szkolnictwa jest dobry, klęską jest program nauczania...Zmiana lektur, programu historii, więcej "praktyczności"...Mam dwóch synów w gimnazjum i sądzimy, że to dobry podział młodzieży....Dofinansować ten system i nie psujcie czegoś co funkcjonuje.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!