wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Policyjna bieda

Dodano: 11 września 2001, 23:08

Sytuacja finansowa policji jest katastrofalna, a będzie jeszcze gorzej. Według projektu przyszłorocznego budżetu dostanie ona o 20 procent mniej pieniędzy na bieżące wydatki. Już teraz brakuje środków dosłownie na wszystko. Prawdopodobnie wielu policjantów odejdzie
ze służby ze względów ekonomicznych.

W 2000 roku budżet na bieżące wydatki KMP w Lublinie wynosił 6 mln zł. W bieżącym zaledwie 3,5 mln. W przyszłym sięgnie 2,8 mln zł.
- Sytuacja jest katastrofalna - mówi insp. Ryszard Pachuta, komendant miejski policji. - Od trzech lat dostajemy coraz mniej pieniędzy. Żadne zakupy nie wchodzą w rachubę, a o remontach to nawet nie marzę.
Według projektu budżetu na 2002 rok płace zostaną zamrożone na poziomie tegorocznych pensji. W projekcie budżetu nie ujęto świadczeń gwarantowanych w ustawie o policji, takich jak gratyfikacje urlopowe, "remontówki” i tzw. mundurówki. Nie zostałyby zmienione jedynie zasady wypłat "trzynastek”
Komendanci od dawna wprowadzają radykalne oszczędności. Limitowane jest nie tylko paliwo (30 litrów miesięcznie na jeden radiowóz). W każdym komisariacie jest tylko jeden telefon z wyjściem na miasto. Na wielu komisariatach wyposażenie pomieszczeń finansują sami policjanci. Jak mówią, często z zażenowaniem przyjmują interesantów. - Wstyd zaprosić na rozklekotany stołek - mówi jeden z funkcjonariuszy. - Ale nie to jest najważniejsze. Jak wytłumaczyć komuś, że nie możemy pojechać na interwencję, bo zabrakło benzyny w radiowozie?
Czy oznacza to, że niedługo policjanci znikną z lubelskich ulic? - Nie zakładam aż tak czarnego scenariusza - mówi komendant Pachuta. - Nie zamkniemy się w komisariatach.
Odejście ze służby zapowiada wielu policjantów. - Nieoficjalnie mówi się o 15 tys. funkcjonariuszy ze 100 tys. policjantów - wyjaśnia Adam Chyliński, wiceprzewodniczący Zarządu Terenowego NSZZ Policjantów KMP w Lublinie. - Wielu z nich to doświadczeni pracownicy. Taką lukę byłoby trudno zapełnić.
Policja ma długi. Mówi się o kwocie 150-200 milionów. Tyle wynoszą zobowiązania policji wobec wierzycieli. - Policjanci są w stanie jeszcze to wszystko wytrzymać - mówi Waldemar Połylczuk z NSZZ Policjantów KMP. - Niedługo może jednak dojść do niekontrolowanego wybuchu protestu.
Według związkowców przyczyna finansowej zapaści policji nie tkwi jedynie w złej sytuacji polskiej gospodarki. Uważają, że pieniądze dla policji mają skomplikowany obieg. - Kiedyś szły bezpośrednio z Komendy Głównej i jakoś to funkcjonowało - argumentuje A. Chyliński. - Teraz muszą "poleżeć” u wojewody lub starosty. Od dłuższego czasu nie możemy doczekać się zmiany w Ustawie o policji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!