czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Rogi już ma, szukają mu żony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 maja 2007, 17:17
Autor: Anna Szewc

Ma na imię Roland. Zżył się z domownikami tak, że był nawet gościem na ślubie ich najstarszej córki.

W piatek z danielem musieli się rozstać, bo jego rogów zaczęli się bać sąsiedzi.

Rodzina Tokarzów z podzamojskiej Kolonii Kornelówka przygarnęła przed rokiem małego daniela. Kiedy dzieci znalazły go na polu, był słaby i wychudzony. - Byliśmy pewni, że to sarenka - wspomina Tadeusz Tokarz, rolnik z Kolonii Kornelówka w gminie Sitno. - Podchowaliśmy ją. I wtedy okazało się, że to daniel. Teraz bryka, jak przystało na jelonka. A i rogów czasem użyje.
Nikomu krzywdy dotąd nie zrobił, ale miejscowi zaczęli się bać rogacza. Jedna z mieszkanek powiadomiła o tym policję. - Obawiała się o swoje dzieci - mówi komisarz Joanna Kopeć z zamojskiej policji. - Trzeba było coś z tym fantem zrobić. Postanowiliśmy zorganizować Rolandowi przeprowadzkę.
Rolanda nie chciał przyjąć zamojski Ogród Zoologiczny. - To zwierzę żyjące na wolności. Czułby się źle, gdyby zamknięto go w klatce - tłumaczy tę decyzję Jadwiga Kniaź z zamojskiego zoo.
Wreszcie, dzięki pomocy myśliwych, nowy dom dla jelonka znalazł się w gospodarstwie hodowlanym pod Hrubieszowem. - U mnie żadna krzywda mu się nie stanie. Będzie miał jak u Pana Boga za piecem - obiecuje Józef Wojczuk z Dziekanowa, który na hektarach łąk prowadzi hodowlę zwierząt. - Pobryka sobie w towarzystwie setki moich danieli. Znajdę mu też jakąś sympatyczną sarenkę do pary. Niech się rozmnażają.
W piątek pracownik Wojczuka przyjechał do Kornelówki po Rolanda. - Dziewczynki i żona to z domu uciekły, żeby nie widzieć, jak go zabierają - smuci się Tokarz. - Przywiązały się do niego. Bawiły się z nim, jak z dzieckiem. Przewracały, głaskały, a on je lizał.
Gospodarz przyznaje, że też będzie tęsknił za danielem. - Z legowiska w stodole co dzień rano przychodził do sieni, do domu zaglądał. Smutno, że wyjeżdża, ale tam mu pewnie będzie lepiej - dodaje.
W nagrodę za dobre sprawowanie Roland dostał czerwoną wstążeczkę. - To pamiątka po ślubie mojej córki, na który Roland też był zaproszony - mówi T. Tokarz.
(jaś)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!