poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Lubelskie

Skrzyżowanie dla blacharzy

  Edytuj ten wpis
Autor: Paweł Puzio

Henryk Romanek, wójt Wysokiego, bezradnie rozkłada ręce. Od kilku lat prosi Zarząd Dróg Wojewódzkich o poprawę skrzyżowania. Bez efektu.

A w miesiącu w tym miejscu co najmniej kilka razy dochodzi do kraksy.

Chodzi o skrzyżowanie drogi z Lublina do Biłgoraja, która w Wysokiem przecina się z trasą Krasnystaw - Kraśnik. To skrzyżowanie widać z okien gabinetu wójta. I kilka razy w miesiącu wójt podrywa się z fotela, słysząc pisk opon i zgrzyt blachy. Znów kolejny wypadek...
- Pisałem do Zarządu Dróg Wojewódzkich o rozwiązanie tego problemu - mówi Henryk Romanek. - Jedynym wyjściem jest budowa w tym miejscu ronda, a według planów stanie się to nie wcześniej, niż po 2012 r., bo droga Lublin - Biłgoraj wypadła z harmonogramu najpilniejszych inwestycji drogowych.
A w Pogotowiu Lotniczym mówią z przekąsem, że tydzień bez Wysokiego, to tydzień stracony.
- W 2006 i 2007 r. z tego skrzyżowania przetransportowaliśmy 38 ciężko rannych oraz stwierdziliśmy 5 zgonów na miejscu. Kilka osób umarło w kilka tygodni po wypadku - mówi Piotr Wojtaś, szef szpitala w Bychawie.
- To jest trudne skrzyżowanie, o małej widoczności od strony Kraśnika - mówi Tomasz Jachowicz z lubelskiej drogówki. - Kierujący często w ostatniej chwili zauważają, że wjeżdżają na drogę z pierwszeństwem przejazdu. I nie zdążą zahamować. Rozwiązaniem jest budowa kosztownego ronda. To jednak nie nastąpi zbyt szybko. Do tego czasu zarządca drogi powinien ustawić na drodze duże, dobrze widoczne tablice ostrzegające kierowców o skrzyżowaniu i utracie pierwszeństwa.
Zapytaliśmy Zarząd Dróg Wojewódzkich, co zamierzają z tym skrzyżowaniem zrobić. - W tym roku opracowywana jest dokumentacja przebudowy drogi od Piotrkowa do Wysokiego. Istniejące skrzyżowanie będzie przebudowane na rondo, co powinno podnieść bezpieczeństwo. Termin realizacji będzie zależny od zaakceptowania planów inwestycyjnych i przyznania środków finansowych przez Sejmik Województwa Lubelskiego - mówi Grzegorz Dobosz, z-ca dyrektora w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (24 października 2007 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak nie wystarczy???? To na co ma wystarczyć?/ Leczenie i renty dla ofiar jednego wypadku kosztują więcej niż takie rondo !!! Wójt powiatu skoro nie umie załatwić sprawy która uśmierca tylu obywateli powinien zrezygnować!!! Tu zginęło tylu ludzi w ciągu 2 lat co w autokarze w Grenoble - tylko mniej popularnie i z mniejszym szumem medialnym!! Za te pieniądze które kaczory dały na odszkodowania ( jakim prawem) rodzinom tamtych ofiar - byłoby dawno rondo! Zacznij działać gmino i powiecie bo to wstyd i groza!! sami możecie poginąć tutaj panowie samorządowcy...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!