sobota, 18 listopada 2017 r.

Lubelskie

To są policjanci z zasadami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 listopada 2007, 18:45

Miesięcznie dostają na rękę po około 1500 zł. Mieli szansę na pokaźny zastrzyk gotówki.

Dwaj biłgorajscy funkcjonariusze nie skorzystali jednak z okazji i oddali znalezione na ulicy pieniądze. Wczoraj właściciel szczęśliwie odzyskanych dolarów przyszedł do komendy z podziękowaniami.

W piątek po południu st. post. Dariusz Gierczak i post. Waldemar Ostasz z Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju pełnili służbę w okolicach dworca autobusowego przy ul. Pocztowej. Gdy przechodzili przez parking, jeden z nich zauważył obok auta plik banknotów.

- To było 10 tys. dolarów USA - relacjonuje podkom. Marek Jamroz, oficer prasowy biłgorajskiej policji. - Napis na banderoli, która spinała banknoty, wskazywał bank, w którym dokonano wypłaty.

Mundurowi natychmiast udali się do banku. Na miejscu odnalazł się właściciel gotówki. 70-letni mieszkaniec Biłgoraja akurat domagał się przy kasie swoich pieniędzy. - Bo był przekonany, że albo nie wypłacono mu waluty, albo zostawił ją w banku - opowiada Jamroz. - Gdy funkcjonariusze oddali mu dolary, bardzo się ucieszył i podziękował.

Obaj policjanci przyznają, że do piątkowego południa żaden z nich nie miał okazji trzymać w ręku tylu pieniędzy. Twierdzą jednak, że nawet przez moment nie przyszło im do głowy, by znalezione banknoty zatrzymać.

- Są zasady. Sam ciężko pracuję na każdy grosz. Wystarczyło się postawić w sytuacji człowieka, który zgubił tyle pieniędzy - tłumaczy starszy posterunkowy Dariusz Gierczak.

- No i trzeba było widzieć jego wdzięczność, kiedy oddaliśmy mu zgubę. Tak nam dziękował... To było wzruszające - dodaje jego kolega z patrolu Waldemar Ostasz.
Szczęśliwy z odzyskania gotówki mężczyzna zaproponował im nawet znaleźne, ale policjanci zdecydowanie odmówili.

- Bo byli na służbie. A poza tym, oddanie znalezionych pieniędzy było ich obowiązkiem - wyjaśnia Jamroz.

Wczoraj starszy pan osobiście złożył wizytę szefowi biłgorajskiej policji, by jeszcze raz oficjalnie podziękować za postawę jego podwładnych. - A podinspektor Jerzy Krasoń, bezpośredni przełożony obu funkcjonariuszy, zwrócił się do komendanta z wnioskiem o wyróżnienie ich finansową nagrodą - dodaje rzecznik. Na jaką premię mogą liczyć uczciwi policjanci? Jeszcze nie wiadomo.

DYPLOM ZA UCZCIWOŚĆ

Na początku listopada właściciel sklepu pod Białą Podlaską, znalazł na ulicy portfel z dokumentami i pieniędzmi. W środku było dokładnie 626 dolarów USA i 1120 zł. Za pośrednictwem policji oddał zgubę właścicielowi - obywatelowi Białorusi. Policja nagrodziła uczciwego znalazcę dyplomem uznania.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ewik
abc
MARKUS-46
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ewik
ewik (30 listopada 2007 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprostowanie. Po pierwsze daruj sobie "piernika" bo to moj ojciec, a po drugie chce napisac sprostowanie do gazety. Kiedy pojawily sie te wszystkie artykuly w gazetach zrobilo nam sie, mi i mojej rodzinie przykro. Bo wcale to wszystko nie bylo tak. Tato w domu zorientowal sie, ze brakuje mu jednego z bloczkow z pieniedzmi. Szybko wyprowadzil samochod i pojechalismy na parking, pod bank, tam gdzie wczesniej zaparkowalismy samochod. Pieniedzy nigdzie nie bylo. Pobieglismy do banku, z nadzieja, ze moze tam nam wypadly. Zaznaczam, ze nawet przez chwilke nie pomyslelismy, ze to kasjerka nam zle wydala. Kiedy weszlismy do banku, nawet nie rozmawialismy z zadnym pracownikiem banku bo policja juz tam bylo i rozmawialismy wylacznie z policjantami. Minute przed naszym przybyciem (moim i taty) pracownik banku zadzwonil do naeszego domu z informacja o znaleznym. Rozmawiali z mama, ktora zostala w domu. Reszta sie zgadza. Aby zaspokoic Wasza ciekawosci inne zlosliwe uwagi wyjasniam, ze pieniadze nie nalezaly do taty, on byl jedynie posrednikiem kupna mieszkania, osoby, ktora miesza poza granicami Polski. No i na koniec, jeszcze raz chcialabym podziekowac, w imieniu swoim, taty i calej mojej rodziny Panom Policjantom, ktorzy oddali znalezione pieniadze. Bardzo bardzo bardzo dziekuje, bo nawet Panowie nie zdaja sobie sprawy jak bardzo tato to przezyl To byly chyba jego najgorsze chwile w zyciu. Dziekujemy.
Rozwiń
abc
abc (27 listopada 2007 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czegoś biedny boś głupi
Rozwiń
MARKUS-46
MARKUS-46 (27 listopada 2007 o 14:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
brawo panowie POLICJANCI JESTEM BARDZO Z WAS DUMNY ZA WASZĄ UCZCIWOŚC I LO JALNOŚĆ.TAKICH WŁAŚNIE NAM TRZEBA,I OBY BYŁO WAS TAKICH WIĘCEJ.PAN KOMENDAT POWINIEN DAĆ NAGRODE I PRZERDSTAWIAĆ JAKO WZÓR DO NAŚLADOWANIA.POZDRAWIAM.
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (27 listopada 2007 o 13:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A mnie zastanawia co innego. Dlaczego ten stary piernik oskarżał niewinne kasjerki w banku. Zgubił pieniądze i chciał wyrwać więcej. Czy można tak niewinnie oskarżać uczciwych ludzi?
Rozwiń
Aga
Aga (27 listopada 2007 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!