niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Transplantacja – jestem na TAK. Nie zabieraj organów do nieba

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 lutego 2010, 21:41

W Polsce dramatycznie spada liczba przeprowadzanych przeszczepów. Tylko na Lubelszczyźnie na nową nerkę czeka ponad 200 osób.

Grzegorz Góral z Lublina od dwóch lat jest dializowany. Czeka na dawcę nerki. – Wierzę, że przeszczep pozwoliłby mi na normalne życie – mówił nam pan Grzegorz.

Co oznaczają dializy i ostra dieta wie doskonale Agata Wnuczek. – Ale siedem lat temu "urodziłam się” na nowo. Dostałam nową nerkę – opowiada Agata. – Dawcą miał być mój tato, ale w ostatniej chwili został zdyskwalifikowany. Na szczęście znalazł się odpowiedni dawca.

Agata i Grzegorz przyszli w środę do Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie na podsumowanie akcji "Transplantacja jestem na tak. Przyłącz się do nas”. Wzięło w niej udział 13 szkół z Lublina i okolic. W sumie ponad 3,5 tysiąca uczniów.
– Chcieliśmy uświadomić młodym ludziom i ich rodzicom, czym jest i jak ważna jest transplantacja – mówi Elżbieta Nawrot, dyrektor Społecznego Gimnazjum i LO im. Jana III Sobieskiego w Lublinie. – Przecież potrzeba przeszczepu może dotyczyć każdego z nas.

Brakuje jednak dawców. – Aby wszystkim potrzebującym zapewnić przeszczep, rocznie powinno się pobierać organy przynajmniej od 60 osób na milion mieszkańców. Czyli od 120 dawców w naszym województwie. A mieliśmy ich tylko 25 - mówi prof. Sławomir Rudzki, kierownik I Kliniki Chirurgii Ogólnej Transplantacyjnej i Leczenia Żywieniowego UM w Lublinie.

– Niestety, szpitale z regionu nie zgłaszają zbyt wielu kwalifikujących się dawców – mówi Jacek Bicki, chirurg transplantolog z PSK nr 4 w Lublinie, gdzie są przeszczepiane nerki. – Liczba operacji spada, bo lekarze są ostrożniejsi i niechętnie rozpoznają śmierć mózgu, a tylko taka diagnoza pozwala na pobranie organów. Poza tym, badania wykonuje się dokładniej i jest więcej dyskwalifikacji dawców.

– Czy chcecie, aby cząstka waszej bliskiej osoby żyła w kimś innym, dając mu życie? Z takim pytaniem zwraca się do rodzin zmarłych osób ks. Antoni Poletij, kapelan PSK 4. – Jak dotąd nie spotkałem się z odmową, choć takie rozmowy są bardzo trudne.

– Przeszczep od zmarłej osoby nie jest niczym kontrowersyjnym – uważa Magdalena Kuzapa, uczennica LO im Jana III
Sobieskiego w Lublinie. – Im organy już nie są do niczego potrzebne, a można przecież je wykorzystać do uratowania komuś życia.

– Wierzę, że dzięki naszej akcji wzrośnie liczba przeszczepów w naszym regionie – podsumowuje dyrektor Nawrot.

Co dała akcja?

• Wzięło w niej udział 3582 uczniów z Lublina i okolic, Puław, Włodawy oraz Radzynia Podlaskiego

• Na konkurs na plakat dotyczący akcji wpłynęło 59 prac. Można je oglądać w gmachu Poczty Głównej przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie

• Najlepiej do problemu przeszczepów podeszło XVIII Liceum Ogólnokształcące w Lublinie.

Oświadczenie woli

Zgodnie z prawem można pobrać organy, jeśli pacjent nie wyraził sprzeciwu i nie widnieje w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. Jednak zawsze lekarze pytają o zgodę rodzinę zmarłego. Jeśli się zgadzamy, aby po naszej śmierci pobrano od nas narządy, możemy nosić przy sobie tzw. oświadczenie woli – odpowiedni druczek można pobrać ze strony www.poltransplant.org.pl. Warto o swojej decyzji poinformować rodzinę i znajomych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
MARYJAN ARCYBISKUP
Gość
~KTOS~
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

MARYJAN ARCYBISKUP
MARYJAN ARCYBISKUP (4 lutego 2010 o 08:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
To szczera prawda,że nasze organy idą na handel.Dowiedziałam się o tym będąc z moją Św pamięci córunią Dominiczką w klinice VILLE DE CLAMART,ale po tym co się stało uważam,że nie ważne jest komu te organy przekażemy,ważne jest to by uratować po naszej śmierci kolejnego człowieka.Korzystając z tego,że tu jestem,pragnę wszystkim ludziom dobrej woli podziękować z całego serca za każdą pomoc i wspólną walkę o Dominikę.Proszę nie bójcie się przekazywać po śmierci organów najbliższych.To straszne cierpienie,kiedy odchodzi nam najbliższa osoba.Serdecznie wszystkich pozdrawiam.


jeżeli już tak bardzo chcemy oddawać to powinno byc tutaj stworzone prawo, które skutecznie utrudniałoby zarobek pośrednikom. Sam zabieg pobierania organów powinien odbywać się w obecności rodzin dawcy i biorcy, a biorcy i ich rodziny nie powinni komukolwiek za to płacić. Jeżeli za pieknym słowem transplantacja kryją się pieniądze - niestety mówimy wtedy o bezczeszczeniu zwłok i powinien tym zając sie prokurator, a sępy, które na tym zarabiają, powinny gnić w więzieniu tupu dół na 6 metrów w ziemi, na górze krata i jak ktoś by sobie przypomniał to żreć by rzucił.
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2010 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To szczera prawda,że nasze organy idą na handel.Dowiedziałam się o tym będąc z moją Św pamięci córunią Dominiczką w klinice VILLE DE CLAMART,ale po tym co się stało uważam,że nie ważne jest komu te organy przekażemy,ważne jest to by uratować po naszej śmierci kolejnego człowieka.Korzystając z tego,że tu jestem,pragnę wszystkim ludziom dobrej woli podziękować z całego serca za każdą pomoc i wspólną walkę o Dominikę.Proszę nie bójcie się przekazywać po śmierci organów najbliższych.To straszne cierpienie,kiedy odchodzi nam najbliższa osoba.Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
Rozwiń
~KTOS~
~KTOS~ (4 lutego 2010 o 07:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
NIC TYLKO NOSIC TĘ ZGODĘ W KIESZENI, W RAZIE ,GDY SIĘ ZNAJDZIESZ W SZIPTALU, JUZ PO TOBIE, SZYBKO STWIERDZĄ SMIERC MÓZGU, BY OFIARĘ ROZEBRAC, ZYWY JUZ NIE WYJDZIESZ, BO ZAPOTRZEBOWANIE OGROMNE NA CZĘSCI, I KTOS NA TOBIE NIEZLE ZAROBI, A TY DO GROBU, HA HA SAMOBÓJCÓW SZUKAJĄ, KTO ZYW, NIECH PODPISUJE WYROK NA SIEBIE
Rozwiń
Koł
Koł (4 lutego 2010 o 01:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
cytując Mistrza " chociaż technika przeszczepiania organów ocaliła życie wielu ludziom i niezawodnie wielu jeszcze ocali, trudno nie poczuwać sie do niejakiej sympatii z ludźmi, którzy ze zgrozą antycypują świat, gdzie ciała zmarłych będą tylko magazynem części zamiennych dla żywych albo surowcem dla rożnych celów przemysłowych; być może respekt dla zmarłych i dla żywych - i dla życia samego - są nierozdzielne"
Rozwiń
MARYJAN ARCYBISKUP
MARYJAN ARCYBISKUP (3 lutego 2010 o 22:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trochę mnie to denerwuje. O ile uważam, że powinniśmy oddawać krew, to z kolei jestem bardzo sceptyczny do propagandy związanej z transplantacją. Generalnie to coś mi tu śmierdzi i tylko patrzeć jak się okaże, że ci co tak nawołują do oddawania organów (kościół i inne organizacje), handlują tymi organami. Jakoś dziwnym trafem nie mówi się tu o wartościach moralnych, o których trabi się w każdej innej dziedzinie, chociażby w przypadku bezczeszczenia zwłok, a niestety pobieranie narządów jest jak dla mnie rodzajem bezczeszczenia. Tak sie zastanawiam, kto na tym kręci interes i jaką kasę zarabiają na tym pośrednicy. A powszechnie wiadomo ile kosztują ludzkie organy do przeszczepów na czarnym rynku - sprzedający nerke potrafią się nieźle urządzić na całe zycie. Tylko tu mamy darmowe "mięcho" w postaci umarlaków, którzy zgodzili się oddać organy i kaska leci.
I tylko patrzeć jak wybuchnie kolejna afera porównywalna do tej łódzkiej z pavulonem w tle...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!