poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

W Rykach może powstać nowy market. Przedsiębiorcy: To nas zniszczy!

Dodano: 25 czerwca 2015, 15:50

W zderzeniu z takim molochem mali przedsiębiorcy nie mają szans. Od 25 lat razem budujemy to miasto i nadal chcemy tu płacić podatki. Nie zmuszajcie nas do przenoszenia naszych firm na inne tereny! – apelują do władz Ryk lokalni przedsiębiorcy, którzy obawiają się, że w mieście powstanie supermarket Bricomarche.

Ryccy radni zgodzili się na sprzedaż działki przy ul. Lubelskiej w Rykach, która sąsiaduje z supermarketem Intermarche. Przedsiębiorcy obawiają się, że stanie tam supermarket budowlany Bricomarche, należący do tej samej grupy. Zbierają podpisy pod petycją, która ma trafić m.in. do władz miasta, starosty i wojewody. Podpisało się już pod nią kilka tysięcy osób.

– Przetarg jest co prawda nieograniczony, ale kto wygra z tak dużą firmą? Jeśli stanie tam Bricomarche, mniejsze sklepy nie będą miały racji bytu. Tak było ze sklepami spożywczymi, dla których zabójcza okazała się konkurencja sieciówek – mówi jeden z przedsiębiorców, który od kilkunastu lat prowadzi w Rykach firmę handlowo-usługową w branży budowlanej i przyłączył się do protestu. – Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie mniejsze sklepy z branży budowlanej, ogrodniczej, hydraulicznej czy wędkarskiej, bo takie artykuły są dostępne w Bricomarche, to w grę wchodzi ponad setka firm i utrata wielu miejsc pracy.

– Nie sztuka sprzedać nieruchomość i uzyskać jednorazowy przypływ do budżetu. Powinno się zdobywać i pomnażać pieniądze, a niszczenie lokalnych przedsiębiorców to utrata około 1,5 miliona złotych rocznie z gminnego budżetu – podkreśla Tadeusz Pudło, właściciel firmy produkcyjno-usługowej, który też bierze udział w proteście. – Ważne jest też to, że ta firma nie będzie płacić podatków w Polsce. A mieszkańcy, którzy stracą pracę, będą musieli szukać zatrudnienia gdzie indziej, głównie zagranicą. Jeśli nie dojdzie do spotkania z burmistrzem, sięgniemy po bardziej radykalne środki. Jesteśmy bardzo zdeterminowani, bo zagrożone są lata naszej ciężkiej pracy.

Burmistrz tłumaczy, że jest zmuszony do sprzedaży działki. – Musimy rozwiązać problem nieruchomości, które przez lata nie dały gminie ani złotówki. Poza tym jeśli jakaś firma będzie chciała budować, to kupi działkę od prywatnego właściciela – zaznacza Jarosław Żaczek, burmistrz Ryk. – Musimy dbać o wpływy do budżetu gminy, która jest w kiepskiej sytuacji finansowej. Powstawanie takich marketów jest naturalną koleją rzeczy, nie da się tego zatrzymać. Problemem jest brak rozwiązań prawnych, które regulowałyby nierówności między przedsiębiorcami.

Żaczek zaznacza, że sprzedaż nieruchomości nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. – W poprzedniej kadencji podzielono tę działkę na trzy, wyceniono i przygotowano do sprzedaży. Nie padło wtedy ani jedno słowo o zagrożeniu dla naszych przedsiębiorców, chociaż wszyscy mieli świadomość, kto je może kupić – zauważa Żaczek. – Szukam właściwego rozwiązania, ale muszę patrzeć na problem ze wszystkich stron. Mamy w gminie wiele do zrobienia, do czego potrzebne są pieniądze. Muszę też dbać o interes pozostałej części naszej społeczności – potencjalnych klientów.

Burmistrz zaznacza jednak, że weźmie pod uwagę wszystkie merytoryczne propozycje przedsiębiorców.

Gość
zorro
Gość
(55) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 kwietnia 2016 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Postawili by w końcu tego brico, miała bym , gdzie robić zakupy na działkę.
Rozwiń
zorro
zorro (15 marca 2016 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinni postawić nowy sklep. Bylo by w końcu taniej. Te same produkty, a jednak w Brico taniej. Można, można (:-)
Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2016 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie wyjeżdżali , wyjeżdżają i wyjeżdżać będą za granice. Bo w tym pięknym kraju takie są żałośnie wysokie wynagrodzenia, że co 2obywatelowi na chleb nie starcza. I nie ma znaczenia , czy upadną te wasze sklepiki. Ci co mają jaja i odwagę wyjeżdżają, bo tam za tą samą robotę dostają 3x więcej. I nie wciskajcie kitu, że euro nagle śmierdzi. Co do sklepików , rozumiem , że się bronicie i zapieracie jak się tylko da. Tylko szkoda , że w taki infantymny i naciągany sposób. Problemu by nie było, gdybyście nie głosowali za przystąpieniem do UE
Rozwiń
bujek
bujek (2 marca 2016 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żałosne. Ten ostatni wpis to już dno.
Rozwiń
Gość
Gość (22 sierpnia 2015 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie rób ludziom wody z mózgu za pomocą jakichś socjotechnicznych i psychologicznych zagrywek. Typowa manipulacja, ci którzy są przeciwko powstaniu marketu są be, a którzy za są cacy. MY, wy oni. co to za podziały? Do kogo pijesz bo nie wiem? Masz klapki na oczach, dla Ciebie wszyscy którzy są przeciwko budowie tego marketu są na pewno tymi złymi przedsiębiorcami, którzy chcą was okraść z waszego dobytku. To niech postawią wam ten market i cieszcie się póki możecie. A jak potem wykończą całą konkurencję łącznie z tymi bogaczami, to wiecie do kogo się zwrócić o zapomogę, kto z władz był za sprzedażą ziemi pod budowę marketu. I nie płaczcie, że musicie wysyłać dzieci za granicę, bo w Polsce nie ma pracy, przecież sami chcecie dofinansowywać inne kraje, zaopatrując się w zagranicznych marketach. W sumie to mnie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (55)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!