piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Wilków tonie w procedurach. Miliony na odbudowę przepadną?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 sierpnia 2013, 17:25
Autor: Rafał Panas

Wielka woda zalała w gminie Wilków ponad 20 wsi (na 24). (Maciej Kaczanowski / Archiwum)
Wielka woda zalała w gminie Wilków ponad 20 wsi (na 24). (Maciej Kaczanowski / Archiwum)

Czy miliony złotych na odbudowę zniszczonych przez powódź dróg i mostów w Wilkowie przepadną? Władze województwa jeszcze raz zgodziły się na przesunięcie terminów, ale grożą, że cierpliwość ma swoje granice

Gminę Wilków spustoszyły w 2010 r. dwie fale powodzi. Woda zniszczyła m.in. drogi, mosty i stadion w Szczekarkowie. W odbudowie miały pomóc unijne dotacje. Żeby usprawnić ich wydanie, Zarząd Województwa umieścił inwestycje popowodziowe na liście projektów kluczowych Regionalnego Programu Operacyjnego. Na zmianę musiała zgodzić się Bruksela. Tak się stało.

Chodzi i duże pieniądze. Na odbudowę stadionu potrzeba 900 tys. zł (770 tys. zł z RPO), na drogi 14,5 mln zł (12,3 mln zł), a na mosty 7,25 mln zł (6 mln zł). Pieniądze są zagwarantowane, ale marszałek jest niezadowolony z tempa, w jakim Wilków zabiera się za inwestycje. Umowy wstępne dotyczące finansowania tych przedsięwzięć Urząd Marszałkowski podpisał z gminą jeszcze w czerwcu ub. roku.

Tymczasem w Wilkowie udało się rozpocząć jedynie odbudowa stadionu. Ślimaczą się przygotowania do odbudowy dróg i mostów. Władze województwa się niecierpliwią. W ostatnich dniach zastanawiały się czy zgodzić się na nowe terminy przygotowania tych inwestycji.

– To już kolejny taki wniosek wójta w tej sprawie. Mogliśmy się nie zgodzić, ale mamy na względzie dobro mieszkańców. Ta gmina jest tak mocno dotknięta przez katastrofę, że zasługuje na pomoc. Nawet jeśli władze nie są w stanie dochować pewnych standardów – mówi Jacek Sobczak (PO), członek Zarządu Województwa. Ale zaznacza: Są jednak granice cierpliwości i właśnie do nich dochodzimy.

– Jesteśmy małą gminą, a to olbrzymia inwestycja. Potrzebujemy jeszcze miesiąca. Okazało się, że trzeba dograć sprawy własności gruntów, przez które przebiegają drogi. Bez tego nie możemy zacząć – tłumaczy Grzegorz Teresiński, wójt Wilkowa.

I dodaje: – Tu chodzi o ponad 10 dróg. A to nie są ulice przez środek Lublina, gdzie wystarczy wejść i budować. Na wsi jest inaczej. Tu właściciel formalnie nie jest właścicielem, prawowity właściciel zmarł, a mało kto robi postępowania spadkowe. Nie mogliśmy zebrać wszystkich dokumentów do końca sierpnia – tłumaczy Teresiński.

Wójt zapewnia, że zmieści się w nowym terminie. – Musimy rozliczyć się do 2015 r. Nie ma takiej opcji, żebyśmy się nie wywiązali z umowy – mówi Teresiński i podkreśla, że osobiście "wychodził” pomoc na odbudowę zniszczonej infrastruktury.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
:)
Karolina
hm
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

:)
:) (30 sierpnia 2013 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Piszący chyba zapomniał dopisac,że aby przygotować i rozpocząć inwestycje to trzeba miec środki własne.Gmina Wilków jest po powodzi gminą biedną,a władze wojewódzkie ograniczaja się do zmiany terminów zamiast pomóc finansowo i fachowo.Gdyby przez lubelskie przejeżdżał wyścig to decyzja o jego dofinansowaniu urodziła by się w kilkanascie minut!Gdzie jest ta pomoc obiecywana przez polityków występujących przed wyborami na wałach wiślanych w Wilkowie???Ona była i będzie przed wyborami!Może by tak sobie PSL-owcy przypomnieli swoje hasło"żywią i bronią"!!!!,albo "blisko ludzkich spraw"!!!

PSL to by cię człowieku jeszcze z gumiakami sprzedał i pomiędzy swoich podzielił zyskiem. Tyle w tym temacie.

Rozwiń
Karolina
Karolina (30 sierpnia 2013 o 16:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kupy się to nie trzyma. Dla mnie odbudowa infrastruktury drogowej automatycznie kojarzy się z odtworzeniem wcześniej istniejących a następnie zniszczonych dróg o nawierzchni asfaltowej bądź utwardzonych tłuczniem. Jak więc jest możliwe, aby pas drogi, którą ktoś kiedyś pokrył asfaltem nie miał prawnie uregulowanej granicy z działkami sąsiednimi??? Wójt nie kłamie mówiąc, że specyfika budowy dróg wiejskich jest inna niż budowy ulic w mieście. Ale zaznaczyć trzeba, że specyfika ta występuje tylko w przypadku budowy/ utwardzania dróg ziemnych, np. dojazdowych do pól, gdzie faktycznie sprawy geodezyjne mogą być nieporegulowane. Jeżeli Wilków dostał kasę na odbudowę dróg asfaltowych – to Wójt wciska kit. Przecież nikt nie uwierzy w to, że 30 lat temu ktoś utwardził drogę asfaltem wylewając go gdzie popadło – trochę na drogę a trochę na chłopskie pole. Jeżeli zaś Wilków dostał kasę na utwardzenie asfaltem dróg ziemnych to nie ma tu mowy o odbudowie po powodzi. W tym przypadku jest to tylko niczym nieuzasadnione pompowanie kasy w jedną gminę. Zresztą jeśli chodzi o Wilków to radziłabym zacząć nie od infrastruktury drogowej ale od wałów. Jeżeli inwestuje się kasę w odbudowę lub budowę infrastruktury a nie w system, który zabezpiecza przed klęskami powodzi to jest to zwykły debilizm i marnotrawienie publicznej kasy.

Rozwiń
hm
hm (30 sierpnia 2013 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W Wilkowie masz zrobione wały?

Człowieku to jest granda a nie wały.

Rozwiń
fritz
fritz (30 sierpnia 2013 o 14:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma w Polsce żadnej gminy, która samodzielnie mogła by sobie poradzić z tej wielkości kataklizmem a już na pewno nie gminy wiejskiej jaką jest Wilków. Od władz państwowych oczekiwałbym raczej wsparcia samorządów lokalnych w rozwiązywaniu tego typu problemów a nie rzucania kolejnych kłód pod nogi. Przecież to nie gmina Wilków i je mieszkańcy uchwalili takie prawo, że nic nie można zrobić by go nie złamać. Wydaje mi się, że w gmaszysku urzędu marszałkowskiego jest n-razy tyle urzędników niż w gminie Wilków - jeśli tylko do kontroli to chyba za dużo. Chyba że chodzi o to że wójt nie jest z PSL a marszałek tak ;( - od dziennika zaś oczekiwałbym dyskusji jaki sens miało wpakowanie milionów w naprawę wałów w Wilkowie kiedy nie zrobione zostały wały na terenie Łazisk i nie widać tam żadnych ruchów ? Efektem takich prac będzie jedynie to że w przyszłej powodzi woda, która dostanie się do Wilkowa z Łaziski nie spłynie sama a zostanie oddzielona od opadającej Wisły pięknymi wałami  

Rozwiń
Gość
Gość (30 sierpnia 2013 o 12:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wilków w procedurach tonie,nikt im nie pomaga i nie wspiera,terminy miną,a potem kasę się zabiera i Wójt wyjdzie na frajera i skończy się jego kariera.Odwlekanie i gmatwanie,złe wieści wróżą i nadzieję burzą.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!