czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

11-letni Sebastian nie wróci do domu, jeszcze poczeka na wyrok

  Edytuj ten wpis
Autor: er

Sąd Rejonowy w Lublinie nie podjął dzisiaj decyzji, czy 11-letni Sebastian Kita z Bystrzycy Nowej może wrócić do rodziców. Przed sądem wybuchały petardy, wyły syreny a niezadowoleni z takiej decyzji manifestacji wykrzykiwali hasła "precz z komuną".

Kolejna, prawdopodobnie ostatnia rozprawa odbędzie się 11 listopada. - Sąd przesłucha wtedy świadka, który się nie stawił, i zwróci się do zespołu Poradni Nr 2 w Lublinie o nadesłanie kolejnych informacji – mówi sędzia SO Artur Ozimek, rzecznik prasowy SO w Lublinie

W sądzie zeznawali dzisiaj mieszkańcy Bystrzycy Nowej m.in. sołtys i proboszcz. - I znowu będę musiał tłumaczyć synowi, że nie wróci do domu, a tak czekał na tego 18 października – mówił po wyjściu z sali rozpraw ojciec chłopca. – Jakoś wytrzymamy jeszcze te trzy tygodnie.

Ojciec podkreślał, że zrobił wszystko czego oczekiwał od niego sąd, żeby dziecko wróciło do rodziny: ich dom został wyremontowany, matka dziecka zaczęła leczyć się na depresję, obydwoje poddali się terapii w poradni rodzinnej.

11-letni Sebastian przebywa teraz w rodzinie zastępczej, u swoich dziadków. Wiosną sąd odebrał go rodzicom.

Kitów wspiera m.in. Stowarzyszenie Obrony Rodziców i Unia Polityki Realnej. Przed każdą z rozpraw jego członkowie protestują przed Sądem Rejonowym w Lublinie. Żadna z manifestacji nie miała jeszcze tak głośnego przebiegu. Dzisiaj przed budynkiem sądu wybuchały petardy, wyły syreny. Gdy okazało się, że sąd nie podjął decyzji, manifestujący zaczęli wykrzykiwać hasła "Precz z komuną”, "sędzino oddaj dziecko”.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jon
skrupulatny
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (19 października 2010 o 08:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ja wiem, ja ja ja' date='18 październik 2010 - 17:45 ' timestamp='1287416720' post='363693']
Mi osobiście wydaje się, ze to dobrze, że dziecko nie wraca do tak zaniedbanego domu. Nikt jego rodzicom nie kazał płodzić drużyny koszykówki, piłki ręcznej, czy piłki nożnej. Nie wiem, ile tam jest w domu dzieci, ale najczęściej w takich sytuacjach jest ich gromadka, żeby nie powiedzieć gromada.
[/quote]
jak nie masz pojęcia - nie zabieraj głosu. może dzieci dobrze czują się w takiej gromadce ? może między nimi są silne więzi ?
czysty , jak z żurnala dom może być zimny i pusty duchowo
Rozwiń
skrupulatny
skrupulatny (18 października 2010 o 22:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PRZYTACZAM CAŁY WCZEŚNIEJSZY WĄTEK BO UTONĄŁ:



~pancz~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 12:17 #1
jakie protestowali?? Protestują cały czas
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~by~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 12:39 #2
Do autora! Po napisaniu czegoś warto przeczytać co się napisało, zarówno pod względem gramatycznym jak i stylistycznym.Żenada!!!
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~jak_ja_nie_lubię_buractwa~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 12:45 #3

Wyświetl postUżytkownik by dnia 18 październik 2010 - 12:39 napisał
Do autora! Po napisaniu czegoś warto przeczytać co się napisało, zarówno pod względem gramatycznym jak i stylistycznym.Żenada!!!


Nie zmienia to faktu, ze w okolicznych budynkach pracować się nie daje. Weźcie coś z tym kuźwa zróbcie...
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~dziadek~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 13:27 #4
Zabieranie dzieci od rodziców to barbarzyństwo,nie znajdujące żadnego usprawiedliwienia.Szkoda,że nie wiedziałem o proteście wcześniej.Ta "moda" opanowała cały świat,/oprócz min. Korei Płn,Chin,Białorusi,Kuby/.Polskę szczególnie.ŻADEN SĘDZIA NIE MA PRAWA ZABIERAĆ DZIECI RODZICOM.
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~Roman~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 13:33 #5
Gdzie jest krzyż???
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~farmaceuta~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 14:20 #6

Wyświetl postUżytkownik jak_ja_nie_lubię_buractwa dnia 18 październik 2010 - 12:45 napisał
Nie zmienia to faktu, ze w okolicznych budynkach pracować się nie daje. Weźcie coś z tym kuźwa zróbcie...

Proponuję stopery dousznie :-)
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~Krzyżak~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 14:22 #7

Wyświetl postUżytkownik Roman dnia 18 październik 2010 - 13:33 napisał
Gdzie jest krzyż???

Chyba krzyże??? Z tego co wiem jest KILKA + ten co widać na fladze :-)
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~jurciopan~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 14:31 #8
Kalectwo systemu sądowniczego!

http://tiny.pl/h93zx

Dołączona grafika
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~brenda~

*


* Grupa Goście

Napisano dziś, 18:11 #9
Protestowali? To było śmieszne wystąpienie grupy krzykaczy, próbujących zwrócić na siebie uwagę przy pomocy krzyży, gwizdków i obraźliwych wrzasków przetykanych katolicką obłudą. Jestem pewna, że gdyby którykolwiek z tych żenujących obrońców praw rodzicielskich musiał spędzić chociaż jeden dzień w domu, w którym królowały zimno, wilgoć, grzyb i fekalia, sam uciekłby do domu dziecka.
Ale najprościej jest po fakcie wziąć gwizdek, bębenek, megafon, zbić z dwóch desek krzyż w pozbawionym rozumu tłumie, z przekleństwami na ustach atakować sąd. Pytam - gdzie byli ci wszyscy ludzie, gdzie był proboszcz, sołtys i cała ta reszta "świadków", kiedy dziecko gniło wraz ze ścianami i podłogą w swoim wspaniałym domu rodzinnym? Jego rodzice nie potrafili znaleźć drogi do opieki społecznej, do urzędu pracy, do psychologa, o podjęciu pracy nie wspomnę, ale do telewizji dotarli bez problemu. Cóż, media szybko o sprawie zapomną, a zajęta wyłącznie swoją depresją matka i użalający się nad swoim kalectwem ojciec nie zapewnią Sebastianowi żadnej przyszłości.
W sumie co jest złego w tym, że daje im się szansę na to, żeby wzięli się w garść, podczas gdy ich syn będzie pod opieką dziadków? I co to za argument, że skoro jest u rodziców przez weekend i nic złego się nie dzieje, to może być zostać u nich na zawsze? To, że sąd wydaje zgodę na pobyt Sebastiana u rodziców w weekendy świadczy o tym, że sąd nie ma zamiaru pozbawić Sebastiana kontaktu z rodzicami. Wystarczy jednak odrobina złej woli grupki ludzi, chcącej zaistnieć w mediach, żeby wszyscy uwierzyli w to, że sąd bezprawnie porywa dzieci od rodziców. Zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby ci manifestujący zaczęli naprawdę pomagać krzywdzonym dzieciom, chociażby reagując na widok matki szarpiącej i wrzeszczącej na dziecko na ulicy. Ale do tego trzeba jaj, a nie gwizdka i transparentów.
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~gość~

*


* Grupa Goście

Napisano 27 minut temu #10

Wyświetl postUżytkownik brenda dnia 18 październik 2010 - 18:11 napisał
Protestowali? To było śmieszne wystąpienie grupy krzykaczy, próbujących zwrócić na siebie uwagę przy pomocy krzyży, gwizdków i obraźliwych wrzasków przetykanych katolicką obłudą. Jestem pewna, że gdyby którykolwiek z tych żenujących obrońców praw rodzicielskich musiał spędzić chociaż jeden dzień w domu, w którym królowały zimno, wilgoć, grzyb i fekalia, sam uciekłby do domu dziecka.
Ale najprościej jest po fakcie wziąć gwizdek, bębenek, megafon, zbić z dwóch desek krzyż w pozbawionym rozumu tłumie, z przekleństwami na ustach atakować sąd. Pytam - gdzie byli ci wszyscy ludzie, gdzie był proboszcz, sołtys i cała ta reszta "świadków", kiedy dziecko gniło wraz ze ścianami i podłogą w swoim wspaniałym domu rodzinnym? Jego rodzice nie potrafili znaleźć drogi do opieki społecznej, do urzędu pracy, do psychologa, o podjęciu pracy nie wspomnę, ale do telewizji dotarli bez problemu. Cóż, media szybko o sprawie zapomną, a zajęta wyłącznie swoją depresją matka i użalający się nad swoim kalectwem ojciec nie zapewnią Sebastianowi żadnej przyszłości.
W sumie co jest złego w tym, że daje im się szansę na to, żeby wzięli się w garść, podczas gdy ich syn będzie pod opieką dziadków? I co to za argument, że skoro jest u rodziców przez weekend i nic złego się nie dzieje, to może być zostać u nich na zawsze? To, że sąd wydaje zgodę na pobyt Sebastiana u rodziców w weekendy świadczy o tym, że sąd nie ma zamiaru pozbawić Sebastiana kontaktu z rodzicami. Wystarczy jednak odrobina złej woli grupki ludzi, chcącej zaistnieć w mediach, żeby wszyscy uwierzyli w to, że sąd bezprawnie porywa dzieci od rodziców. Zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby ci manifestujący zaczęli naprawdę pomagać krzywdzonym dzieciom, chociażby reagując na widok matki szarpiącej i wrzeszczącej na dziecko na ulicy. Ale do tego trzeba jaj, a nie gwizdka i transparentów.


Nie uprawiaj ideologicznego bredzenia. Sytuacja rodziny pod każdym względem jest dobra. Stało się to dzięki wielkiemu społecznemu zaangażowaniu także wielu z tych, co protestowali.
0

* Do góry Do góry
* Raport Raportuj
* Odpowiedz Odpowiedz
* Odpowiedz Cytuj

~wolnościowiec~

*


* Grupa Goście

Napisano minutę temu #11

Wyświetl postUżytkownik brenda dnia 18 październik 2010 - 18:11 napisał
Protestowali? To było śmieszne wystąpienie grupy krzykaczy, próbujących zwrócić na siebie uwagę przy pomocy krzyży, gwizdków i obraźliwych wrzasków przetykanych katolicką obłudą. Jestem pewna, że gdybyktórykolwiek z tych żenujących obrońców praw rodzicielskich musiał spędzić chociaż jeden dzień w domu, w którym królowały zimno, wilgoć, grzyb i fekalia, sam uciekłby do domu dziecka.(...)

itp itd

@brenda – Ty nic nie rozumiesz, bo jesteś zwykłym faszystą i totalniakiem. Nic nie rozumie nawet odpowiadający Ci "gość" (że się poprawiło, bo były protesty itp). Naganna jest sama ingerencja państwa w rodzinę. Ty uważasz, że państwo/sąd powinno nakazywać ludziom (właściwie już bydlętom) co mają robić, co jest dla nich złe lub dobre. Tak naprawdę nie masz odwagi zmierzyć się z faktem, że dziecko po prostu umrze od zimna, grzybów, pleśni. Nie masz, bo Twój "humanitaryzm" tak Cię uwrażliwił, a jednocześnie jesteś zbyt leniwy, żeby samemu szukać i pomagać takim ludziom – "Niech państwo się tym zajmie! Ja nie chcę się ubrudzićfekaliami biedy!". Ale uwaga! Nie jest powiedziane, że dziecko umrze, może uodporni się doskonale na różne bakterie i trudne warunki, przeżyje i dokopie takim jak Tysłabiakom.
Rozwiń
Gość
Gość (18 października 2010 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ja wiem, ja ja ja' date='18 październik 2010 - 17:45 ' timestamp='1287416720' post='363693']
Mi osobiście wydaje się, ze to dobrze, że dziecko nie wraca do tak zaniedbanego domu. Nikt jego rodzicom nie kazał płodzić drużyny koszykówki, piłki ręcznej, czy piłki nożnej. Nie wiem, ile tam jest w domu dzieci, ale najczęściej w takich sytuacjach jest ich gromadka, żeby nie powiedzieć gromada.
[/quote]

Sebastian jest jedynakiem, wyróżniającym się uczniem. Dom jest w takim stanie, że wielu okolicznych mieszkańców może go pozazdrościć. Stan zdrowi rodziców jest dobry. Zwyciężyła antyrodzinna ideologia...
Rozwiń
niemcy 2011
niemcy 2011 (18 października 2010 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="6"]Unia Polityki Realnej[/size]

Zapamiętać, zagłosować.
Rozwiń
ja
ja (18 października 2010 o 18:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~ja wiem, ja ja ja~słuuchaj jak nie masz pojęcia o jakiej rodzinie jest mowa to nie zabieraj głosu drażni mnie takie pisanie - o jakiej groadce dzieci ty mówisz tu chodzi o jednego chłopca i żadnych więcej dzieci tam nie ma!!!!! Dziecko napewno tęskni za rodzicami a oni za nim, dziwne jest że dawali rade go wychować od narodzin a to wtedy jest najciężej a teraz robia i problemy z odzyskaniem dziecka oki dom był zaniedbany nie było wrunków ale teraz jakoś jest lepiej, może nie jest to idealny dommek z kominkiem w salonie ale zawsze to własny dom własni rodzice a nie babcia która do tej pory jakoś nie znalazła czasu żeby pomóc.....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!