piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

11-piętrowy blok mieszkalny obok ronda przy ZUS? Inwestor chce żeby miasto zniosło zakaz

Dodano: 16 grudnia 2016, 12:57
Autor: Dominik Smaga

Obowiązujący plan mówi, że jest to teren pod centra biurowe, obiekty usługowe i handlowe, z wykluczeniem hipermarketów<br />
Obowiązujący plan mówi, że jest to teren pod centra biurowe, obiekty usługowe i handlowe, z wykluczeniem hipermarketów

11-piętrowy blok mieszkalny obok ronda przy ZUS chce stawiać prywatny inwestor. To grunty objęte zakazem budowy mieszkań. Przedsiębiorca chce, by miasto zniosło zakaz i zmieniło przeznaczenie nieruchomości. W środę tą sprawą ma się zająć Rada Miasta.

Działka, na której miałyby powstać mieszkania jest teraz utwardzonym parkingiem przed biurowcem Inwestprojektu przy Zana 38. Na plac prowadzi zjazd z ul. Filaretów. Przeznaczenie tych działek zapisane jest w uchwalonym przez Radę Miasta planie zagospodarowania terenu, o którego zmianę zabiega teraz inwestor.

Obowiązujący plan mówi, że jest to teren pod centra biurowe, obiekty usługowe i handlowe, z wykluczeniem hipermarketów. – Zabroniona jest tu jakakolwiek zabudowa mieszkaniowa – podkreśla Małgorzata Żurkowska, główny urbanista miasta. Plan nie pozwala też na stawianie wysokich budynków.

Inwestor chce zmiany tych postanowień. We wrześniu złożył wniosek do władz miasta o dopuszczenie tu zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej z lokalami komercyjnymi na parterze. Chce, by zabudowa mogła sięgać nawet 12 kondygnacji, czyli 11 pięter.

Zdaniem miejskich urbanistów wniosek ten wart jest rozważenia, skoro przez wiele lat nieruchomości te nie zostały wykorzystane w sposób określony w obowiązującym wciąż planie zagospodarowania terenu, a obok stoją już wysokie budynki, mające nawet kilkanaście kondygnacji.

Zmiana planu dotyczyć ma nie tylko obszaru wskazanego we wniosku inwestora. Planiści zamierzają przy okazji rozważyć na nowo przyszłość nieco większego terenu, w którego granicach są zarówno budynki ZUS, jak też zielony plac koło kościelnej posesji.

– Musimy się zastanowić nad obsługą komunikacyjną tego terenu, traktując go jako całość – wyjaśnia Żurkowska. Dodaje, że jakakolwiek nowa zabudowa w tym miejscu skutkować będzie też zwiększeniem natężenia ruchu samochodów. Już teraz na problemy z parkowaniem w tym rejonie narzekają mieszkańcy os. Mickiewicza, bo osiedlowe uliczki są mocno zastawione autami.

Już w najbliższą środę nad przyszłością terenów u zbiegu ul. Zana i Filaretów dyskutować ma Rada Miasta. Głosować ma ona nad prezydenckim projektem uchwały umożliwiającej Urzędowi Miasta opracowanie zmian w planie zagospodarowania. Prace nad takimi zmianami potrwają mniej więcej rok. Nowa wersja planu ma być poddana pod konsultacje z mieszkańcami, a ostatnie słowo będzie należało do radnych.

Z drugiej strony ul. Zana

Ta sama uchwała zapoczątkować ma prace nad zmianą przeznaczenia ziemi na końcu ul. Jana Sawy, tuż obok wąwozu. Teraz jest to rezerwa terenu pod budowę szkoły, tymczasem Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa (to ona wnioskuje o zmianę planu) chce tu budować mieszkania pomyślane specjalnie o osobach starszych, mających ograniczone zdolności poruszania się.

Czytaj więcej o: Lublin inwestor
jarek
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(57) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jarek
jarek (25 grudnia 2016 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a moze trzeba budowac bloki na krancach miast?wystarczy popatrzec jak rozwija sie osiedle przy jana pawla(tam ciagle budują nowe bloki-i sa chetni na zakup  tych mieszkan) gdzie oprocz nowych mieszkan powstaja budynki handlowe i usługowe m.in selgros, agata itd
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 22:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
super bravo w Warszawie wieżowce stawia się gdzie się da
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy czytam tak idiotyczne wypowiedzi jak poniżej to nie dziwię się że lubelskie jest jednym z najbiedniejszych regionów całej UE. Prywatny inwestor na prywatnej działce chce realizować inwestycję to takiemu jeszcze źle. Najlepiej jest jak urzędnik nic nie robi, bo wtedy nikt się nie doczepi że komuś poszedł na rękę. Wpływy z podatków nie wzrosną, nowe miejsca pracy nie powstaną, podwykonawcy nie zarobią, ale za to jakiś anonimowy pacan będzie zadowolony, że skoro nic się nie robi to na pewno nikt na tym nie skorzystał. Bo to jest we wszystkim najważniejsze, żeby przypadkiem jakiś "prywaciarz" nie skorzystał. "Polactwo" w pełnej krasie.
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Plan zostanie zmieniony od razu po tym jak na prywatne konta pana Ż oraz jego kolegów z PO wpłynie partia drobnych sum (takich nie do wyśledzenia pojedynczo ale dających w sumie ładną emeryturkę). Zmieni plan niezwłocznie , a dojazd zrobi przy pomocy specustawy , tak jak załatwił dojazd do IKEI. Wykorzysta specustawę dla prywatnego inwestora, ale czego się nie robi dla kasy, każdy na jego miejscu tak samo by się zachował.
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kim jest ten "inwestor"?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (57)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!