niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

200 chętnych do zagrania w filmie Carte Blanche (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 stycznia 2014, 21:11
Autor: Dominik Smaga

Tłumy młodych ludzi pojawiły się na niedzielnym castingu do filmu "Carte Blanche. Obraz jest inspirowany historią nauczyciela z Lublina, który ukrywał, że traci wzrok. Zagra go Andrzej Chyra.

Wyobraźcie sobie taką sytuację: jesteście parą, jesteście w klasie maturalnej, za dwa-trzy miesiące zdajecie maturę - Ewa Bakalarska, reżyser castingu, instruuje dwójkę młodych ludzi. - Pan się nie uczy, pani się uczy doskonale. On całe liceum przeszedł dzięki pani podpowiedziom i pani postanowiła, że to już koniec. Możecie się skonfliktować, możecie się nawet rozstać. Pan może błagać, wszystkie chwyty dozwolone. - Dzień w dzień ściągasz ode mnie. Ja się uczę, a ty co? - Alicja od razu wczuwa się w rolę i ostro strofuje Mateusza. Nie jest to jej pierwszy casting. - Chciałabym zagrać w filmie, zamierzam zostać aktorką - Alicja Sikora, licealistka ze "Staszica” otwarcie mówi o swoich planach i stara się, by na planach się nie skończyło. - Chodzę na zajęcia teatralne i warsztaty, biorę udział w projekcie fundacji Teatrikon. Swoją pierwszą rolę ma już za sobą także Dawid Kowalczyk (na zdjęciu), uczeń XXVII LO na Czubach, który gra w szkolnym teatrze Dziesięciu na Łęgach. - Byłem Piłsudskim, kosynierem, grałem też robotnika w przedstawieniu o stanie wojennym - wylicza Dawid. - A ja przyjechałam tu z koleżanką i jakoś tak pomyślałam, że może i ja wejdę. Co mi szkodzi? - mówi Joanna Żołopa, studentka logopedii na UMCS (na zdjęciu). W niedzielnym castingu filmowcy szukali odtwórczyni… jednej z głównych ról. - Czyli maturzystki, która w filmie idzie łeb w łeb z Kacprem, głównym bohaterem. Szukamy takiej osoby, która łączyłaby bunt nastolatki z empatią. To musi być szczególna osoba - opisuje Bakalarska.

Po przejrzeniu nagrań z castingu filmowcy wybiorą sobie też odtwórcę roli Madejskiego, który jest czarnym charakterem. - Ale to mniej ważna rola - podkreśla pani reżyser. Ale w filmie zobaczymy znacznie więcej osób z castingu. - Potrzebna nam klasa i ludzie, którzy wypełniliby przestrzeń szkolną. Myślę, że klasę już mamy - zaznacza Bakalarska. Niedzielne otwarte przesłuchania zaczęły się o godz. 14. Wcześniej przed kamerą stanęła setka osób z ubiegłorocznego castingu. W sumie przez staromiejski Trybunał Koronny przewinęło się 200 chętnych na romans z aktorstwem. Zdjęcia do filmu, którego twórcy zebrali już niezbędny budżet, powinny zacząć się wiosną.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: film
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!