piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Afera z wynajmem biur przy Wieniawskiej. Umowę oceni druga komisja

Dodano: 16 stycznia 2017, 18:04
Autor: Dominik Smaga

30 stycznia ma dojść do rozprawy dotyczącej wynajmu przez Urząd Miasta biur w budynku, który jeszcze nie istniał. Sprawę oceni Główna Komisja Orzekająca przy ministrze finansów, do której wpłynęło odwołanie od wyroku uniewinniającego prezydenta Lublina

Głośna sprawa dotyczy umowy, którą miasto zawarło w 2014 r. z lubelską firmą Orion. Zgodnie z jej zapisami Urząd Miasta miał wynająć pomieszczenia w nowym biurowcu przy ul. Wieniawskiej. Gmach był wtedy w planach, a jego budowa trwa zresztą do dziś. Umowę zakwestionował Urząd Zamówień Publicznych, który uznał, że de facto doszło do zlecenia przez miasto robót budowlanych bez przetargu. Nie godząc się z tą oceną miasto odwołało się do Krajowej Izby Odwoławczej, ale bez powodzenia.

Sprawa trafiła do regionalnego rzecznika dyscypliny finansów publicznych. Ten zaś uznał, że doszło do naruszenia prawa i postawił prezydenta Lublina oraz sekretarza miasta w charakterze obwinionych przed Regionalną Komisją Orzekającą. Wyrok zapadł we wrześniu ubiegłego roku. Komisja uniewinniła obu samorządowców, zgadzając się z ich wyjaśnieniami, że w chwili zawierania umowy nie było w polskim prawie wymogu, że wynajmowany budynek musi fizycznie istnieć. Taki wymóg był tylko w unijnej dyrektywie, a do polskiej ustawy przeniesiono go dopiero w zeszłym roku.

Zaraz po uniewinniającym samorządowców wyroku oskarżycielka twierdziła, że raczej się nie odwoła. Kilka dni później została odsunięta od sprawy przez wiceministra finansów, który zmienił oskarżyciela. Ten nowy złożył odwołanie twierdząc, że unijną dyrektywę trzeba było zastosować wprost. Z tym nie zgadza się ani prezydent, ani sekretarz miasta.

Sprawę ocenić 30 stycznia Główna Komisja Orzekająca przy Ministerstwie Finansów. Prawo nie pozwala jej na orzeczenie winy i ukaranie osób, które zostały uniewinnione w pierwszej instancji. Głowna Komisja Orzekająca może natomiast zwrócić sprawę do ponownego rozpoznania przez lubelską komisję, wraz z wiążącymi wytycznymi co do orzeczenia.

Gdyby zdarzenia te potoczyły się niepomyślnie dla samorządowców i gdyby zostali oni uznani winnymi, to najsurowszą z kar, która mogłaby ich spotkać jest zakaz zajmowania stanowisk związanych z zarządzaniem publicznymi pieniędzmi. Taka kara, oznaczająca utratę stanowisk, zarezerwowana jest przez ustawę dla przypadków „rażących”.

Ustawa nie definiuje pojęcia przypadku „rażącego”, a Ratusz podkreśla, że w związku z umową nie doszło do wydania ani jednej złotówki z miejskiej kasy, bo wszelkie płatności nastąpiłyby dopiero po faktycznym wprowadzeniu się urzędników do biurowca. Dodajmy, że umowa między miastem a Orionem została już rozwiązana.

Czytaj więcej o: Lublin Urząd Miasta wieniawska
abc
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

abc
abc (23 stycznia 2017 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram , nie ważne co i kto i ile przytulił, ważne dlaczego w centrum, gdzie kilku innym przedsiębiorcom nie wydało pozwolenia ( b bliska okolica nowego biurowca) bo nastąpi zwiększenie ruchu, a proszę olbrzymi biurowiec można. Może warto go było chociaż posadowić, tam gdzie miasto miało swoje tereny pod biurowiec ( okolice skrzyżowania Komp.Polskich z Północną tam gdzie powstaje chyba hotel)
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 12:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy wreszcie skończy ten POlityczny burdel w Lublinie i wójt Żuk skończy z zabawą w zarządzanie wsią Lublin i zajmie się wychowaniem swojego kilkumiesięcznego dziecka bo przecież Kasia musi zająć się pracą
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nowa ordynacja wyborcza zmieni wszystko. czekamy!!!
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żuk nie panuje nad urzędem, Kowalczyk robi co chce.... Kto w końcu rozwali ten układ? Może stenogramy podsłuchów, czekające na publikacje usuną te podejrzane indywidua z przestrzenie publicznej.
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 08:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież to logiczne, że nie kupuje się kota w worku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!