środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Akademickie Centrum Wsparcia w akademiku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 stycznia 2009, 20:00

Kłopoty na studiach, trudności w rodzinie, problemy z alkoholem
czy narkotykami. Z tym wszystkim studenci UMCS mogą przyjść do... rówieśników. A ci podpowiedzą, jak uporać się z problemami.

- Warto rozmawiać o tym, co boli, bo nazwanie problemu i uporządkowanie myśli przynosi ulgę i jest pierwszym krokiem na drodze do rozwiązania problemu. Zwłaszcza, jeśli towarzyszy w tym kompetentna i przyjazna osoba - czytamy na plakatach, które pojawiły się na lubelskim miasteczku akademickim.

Taka jest idea Akademickiego Centrum Wsparcia, które właśnie ruszyło na lubelskim uniwersytecie. - Coraz bardziej dostrzegamy, że studenci się gubią - mówi dr Wiesław Poleszak z Instytutu Psychologii UMCS, jeden z pomysłodawców centrum.

- Przychodzą na uczelnię pod wpływem alkoholu. Nie wiedzą, jak poradzić sobie z własnymi problemami. Bywa że proszą wykładowców o pomoc. Ale skierowanie takiej osoby do poradni od razu napotka na opór: Mam iść do psychologa?

- tłumaczy Poleszak. - Dlatego stwierdziliśmy, że najlepszą metodą będzie rozmowa z rówieśnikami. To najbardziej naturalna metoda. I, zwłaszcza w przypadku młodych ludzi, bardzo skuteczna.

Poradnia ruszyła w akademiku "Amor”, w centrum miasteczka akademickiego. Przyjmuje w niej na zmiany ok. 30 studentów IV i V roku psychologii UMCS, którzy studiują specjalność: psychoprofilaktyka. - Ci ludzie mają już podstawowe przygotowanie do tego, żeby pomagać innym - wyjaśnia dr Poleszak. - Sprawy, z którymi nie będą sobie mogli poradzić, te najtrudniejsze, będą kierowali do wykładowców. Wtedy my postaramy się pomóc.

- Studenci mają mnóstwo problemów. I to wszelkiego rodzaju - mówi Katarzyna Trzpil z IV roku psychologii, jedna ze studentek przyjmujących w ACW. - Niektórzy mają kłopoty w związku. Inni w rodzinie. A jeszcze inni na uczelni. Dla wielu osób zmierzenie się z tym jest bardzo trudne.

- My wychodzimy z ofertą niezobowiązującej koleżeńskiej rozmowy i wsparcia - dodaje Trzpil. - Jesteśmy w tym samym wieku, co jest dużym atutem, bo łatwiej rozmawiać z rówieśnikami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Anzelm
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anzelm
Anzelm (17 listopada 2010 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O, Magda!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!