środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Alarm 24: Jedzenie zamiast bomb. Niezwykła jadłodajnia na Starym Mieście

Dodano: 20 czerwca 2016, 18:00

„Jedzenie zamiast bomb” to inicjatywa polegająca na rozdawaniu ciepłych posiłków ludziom potrzebującym. Akcja powstała w latach 80-tych XX wieku w brytyjskim Cambridge. W Lublinie akcję prowadzi grupa młodych ludzi związanych ze środowiskami anarchistycznymi i lewicowymi.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Skąd biorą pieniądze na produkty? Grają m.in. na ulicach Starego Miasta. Zbierają też jedzenie od osób chcących w ten sposób pomóc innym. Dzięki temu od listopada do kwietnia mogą się podzielić ciepłym posiłkiem z najbardziej potrzebującymi. 

W to środowisko wszedłem z aparatem. Spędziłem z nimi 27 weekendów. Na początku ludzie różnie reagowali na obiektyw. Słyszałem nawet głosy typu: „zaraz rozbiję ci ten aparat”. Nie poddawałem się, zacząłem rozmawiać z tymi ludźmi, parę razy przyniosłem kilka worków ubrań i z czasem nasze relacje się poprawiły. 

Sytuacje kiedy wcześniej odmawiano mi zgody na zdjęcie, zmieniały się. Po pewnym czasie usłyszałem: „wie pan co, jak pan chce, to zrobi mi pan to zdjęcie”. Inny mężczyzna: „ja też chcę, ale tylko z tą panią, jak ją całuję”.

Te zdjęcia to były spotkania z wieloma ciekawymi ludźmi. Spotkałem tam panią, która została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Pod koniec lat 80-tych znalazła się w Złotej Dziesiątce Lublinianek. Ona nie tylko przychodzi na zupę, ale sama przynosi bułki i częstuje nimi innych.

Mężczyzna: „Wydałem ostatnie pieniądze na truskawki dla syna, bo bardzo je lubi. Ale w domu się nie przelewa dlatego przyszedłem na zupę”.

Mężczyzna: „Jestem dobrym fachowcem, potrafię zrobić każdy remont i robię je znajomym, którzy też nie mają za wiele pieniędzy. Nikt nie chce mnie zatrudnić, bo jestem za stary”.

Kobieta: „Ja to chociaż mam rentę i śpię w noclegowni ale i tak nie wystarcza, a jeść trzeba”.

Mężczyzna: „Proszę pana, a czy mógłby mi pan zrobić zdjęcie do dowodu, bo zgubiłem dowód i nie chcą mnie przyjąć do noclegowni, muszę spać na ulicy”.

Mężczyzna: „Umarła mi dziewczyna, załamałem się i zacząłem sięgać do kieliszka, nim się obejrzałem straciłem wszystko co miałem, nie tylko ukochaną osobę ale całe swoje życie. Alkohol zabrał mi wszystko, wylądowałem na ulicy.”

Mężczyzna: „Ja skończyłem Akademię Sztuk Pięknych, robiłem też piękne tatuaże. Jeden wyskok z kolegami spowodował że znalazłem się w Zakładzie Karnym, a po powrocie cała rodzina się ode mnie odwróciła. Moja kobieta miała już innego, a koledzy zachowywali się jakby mnie nie znali. Zostałem sam...”

Mężczyzna: „Jak byłem dzieckiem moi rodzice się tutaj przeprowadzili. Byłem dobrym dzieckiem, grałem w piłkę i ćwiczyłem taekwondo... To tam kiedyś mieszkaliśmy z rodzicami, zanim to się wydarzyło... Zabiłem człowieka. Ale niech mnie pan nie osądza od razu. Swoje odsiedziałem - całe 25 lat. Nie chciałem tego zrobić, byłem młody i głupi, żałuję nawet, że ćwiczyłem to taekwondo, gdyby nie moje umiejętności ten człowiek by żył. Przez ten czas rodzice zmarli, nic mi nie zostało...”.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 czerwca 2016 o 23:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdjęcia świetne. Z jednej strony, większość pokazanych osób to żule, ale z drugiej widać, że każdy człowiek to oddzielna historia. Chwytają za serce. Pewnie nie wszystkich, takie życie. Mnie wzruszyły...
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2016 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czemu zdjęcia na gorze takie o zwykle, a na dole aż bolą oczy od obróbki?
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2016 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł powinien być dedykowany Kościołowi Katolickiemu
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2016 o 19:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znow zdjecia od tego goscia juz u was pracuje?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!