poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Andrzej Pruszkowski walczy w sądzie o 14 tys. zł nagrody

  Edytuj ten wpis
Autor: (jsz)

Początki sporu byłego prezydenta miasta z TBS sięgają października 2012 r. (Archiwum)
Początki sporu byłego prezydenta miasta z TBS sięgają października 2012 r. (Archiwum)

Andrzej Pruszkowski, były prezydent Lublina i obecny radny wojewódzki PiS, walczy o 14 tys. zł nagrody jubileuszowej. Na wypłatę nie zgadza się Rada Nadzorcza TBS Nowy Dom, którego jest wiceszefem. Dzisiaj Sąd Rejonowy w Lublinie ponownie zajął się sprawą.

Pruszkowski już w ubiegłym roku złożył wniosek o przyznanie nagrody za 25 lat pracy. To równowartość miesięcznej pensji, czyli ok. 14 tys. zł. Rada nadzorcza TBS nie zgodziła się na przyznanie nagrody. Uznała, że nie ma do tego podstaw. Radny skierował więc sprawę do sądu pracy, który wydał nakaz zapłaty. Andrzej Pruszkowski do tej pory nie otrzymał pieniędzy. Wszystko przez kolejny sprzeciw rady nadzorczej TBS. W tej sytuacji sprawa wróciła do sądu.

– Będę spokojnie czekał na wyrok. Nie chodzi o pieniądze, ale o zasady – oświadczył Andrzej Pruszkowski, przed wejściem na salę rozpraw.

Początki sporu byłego prezydenta miasta z TBS sięgają października 2012 r. Ratusz próbował wówczas obniżyć pensję zastępcy prezesa TBS z 14 tys. zł do nieco ponad 7 tys. zł. Konieczna była jednak zgoda sejmiku, ponieważ Andrzej Pruszkowski jest radnym wojewódzkim. Zgody nie było, więc utrzymał on pensję na niezmienionym poziomie.

Radny tłumaczył wówczas dziennikarzom, że nie widzi merytorycznego uzasadnienia dla obniżki pensji. Dodał, że wniosek ratusza w tej sprawie ma drugie dno. Wyjaśnił, że stoi za tym jego odmowa "przyłączenia się do pewnego projektu politycznego". Z wypowiedzi Andrzeja Pruszkowskiego wynikało, że taką propozycję miała złożyć osoba z otoczenia prezydenta Krzysztofa Żuka. Pruszkowski dowodził, że gdyby przyjął ofertę współpracy, miałby awansować na prezesa TBS. Oznaczałoby to podwyżkę pensji do 22 tys. zł.

Sam Krzysztof Żuk określił tę historię, jako pomówienia. Sprawę badała prokuratura. Śledczy nie znaleźli jednak dowodów, by doszło do próby korupcji i umorzyli postępowanie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jagodziorz
kuper
mil
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jagodziorz
Jagodziorz (4 października 2013 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

POPIERAM....

Należy Mu sie "PREMIA"....

Zwłaszcza za MINI rondo na oś WIDOK !!!!

PS. Tylko gdzie ta sygnalizacja????

Rozwiń
kuper
kuper (4 października 2013 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pruszon ty pazerna hieno!!!

Rozwiń
mil
mil (4 października 2013 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co za głupie i nienawistne komentarze. P. Pruszyński walczy o swoje. A to, że był kiedyś prezydentem nie ma nic do rzeczy. Prezydentem był dobrym; ci co wybrali, jego następcę. p. Wasilewskiego żałują do dzisiaj.  A dzisiejszy też nie jest błyskotliwy. Po prostu - jak nie ma forsy - to nikt niczego nie zrobi. 

Rozwiń
mil
mil (4 października 2013 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

najgorszy prezydent miasta od lat domaga się nagrody za swoją indolencję i lenistwo.

bezczelny typ, by nie rzec cham

Najgorszy powiadasz. A o Wasilewskim to już zapomniałeś?

Rozwiń
Kowalski
Kowalski (4 października 2013 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Nie chodzi o pieniądze, ale o zasady". Rozumiem, że ten Pan jak dostanie pieniądze to przeznaczy je na jakiś zbożny cel.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!