poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Lublin

Angielski tylko na maturze

Dodano: 18 września 2002, 22:32
Autor: Ewa Dziadosz

Filip, maturzysta jednego z liceów Lublina, nie będzie musiał zdawać egzaminu dojrzałości z języka obcego.

Zdobył certyfikat zwalniający go z tej części matury. Jego siostra Agata, uczennica pierwszej klasy liceum, nie będzie miała takiej możliwości, nawet jeśli zdobędzie taki sam dokument
– Ministerstwo Edukacji zapowiedziało, że od 2005 roku certyfikaty nie będą dawały żadnych uprawnień – wyjaśnia Grażyna Zawadzak, dyr. Wydziału Kształcenia Ogólnego Kuratorium Oświaty w Lublinie. – Jednak do tego czasu na maturach będą honorowane wyniki egzaminów zagranicznych instytutów językowych.
W II LO im. Zamoyskiego w Lublinie z językowej części tegorocznej matury zostało zwolnionych 14 uczniów na egzaminach pisemnych
i 22 na egzaminach ustnych.
– To było dobre rozwiązanie – mówi dyr. Jerzy Miernowski. – Skoro uczeń zna język na tyle, żeby zdać egzamin na poziomie wymaganym przez instytucje cieszące się międzynarodowym uznaniem, to czemu nie uznać mu certyfikatu w szkole?
Ministerstwo Edukacji wyjaśnia tę kwestię nierównością szans w dostępie do nauki języków obcych na odpowiednio wysokim poziomie.
A nie wszyscy rodzice mają pieniądze na opłacenie nauki na prywatnych kursach. Zwłaszcza że w mniejszych miejscowościach nie ma nawet prywatnych szkół językowych.
– Ja w ogóle nie rozumiem zasadności takiego argumentu – mówi mama Filipa, z zawodu nauczycielka. – Cała oświata idzie teraz w pieniądze, a nikt nie proponuje likwidacji studiów zaocznych, czy prywatnych uczelni w imię równości szans. Certyfikat językowy, w przeciwieństwie do wielu innych szkolnych umiejętności, jest premią za dodatkowy wysiłek, bo naprawdę syn poświęcił wiele czasu i pracy, aby go zdobyć.
Zbigniew Gradziński, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Michowie również nie widzi niczego zdrożnego w honorowaniu certyfikatów na maturze. – Nie ma powodu, żeby pozbawiać tych, którzy się wykażą odpowiednią wiedzą, zwolnienia z części egzaminu maturalnego.
– Każdego roku kilkunastu moich uczniów zdaje egzaminy FC i CAE – mówi Piotr Kaczmarzyk, anglista, właściciel Studio English. – To młodzież z drugich i trzecich klas licealnych, która po zdobyciu certyfikatu nie kontynuuje już nauki w naszej szkole. I można mieć tylko nadzieję, że nadal rozwija swoją znajomość angielskiego w liceum i na studiach. Przecież mamy wejść do Unii Europejskiej,
a do pracy będzie potrzebny nie tylko dokument, ale autentyczne umiejętności.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!