wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Arcybiskup nie pomógł prokuratorowi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 stycznia 2007, 19:17

Po przesłuchaniu arcybiskupa Józefa Życińskiego, lubelska prokuratura wciąż jest w punkcie wyjścia.

Nie ma żadnych bliższych informacji o osobie, która według słów metropolity, proponowała mu sprzedaż dokumentów obciążających księży.

Tuż po wtorkowym przesłuchaniu arcybiskupa, jego rzecznik ksiądz Mieczysław Puzewicz, wydał oświadczenie, że przedstawiciel prokuratury został "przyjęty” w rezydencji metropolity. W prokuraturze wizytę określają bardziej formalnie: przesłuchanie w charakterze świadka.
Prokuratura zainteresowała się sprawą po tym, jak w piątek arcybiskup opowiedział dziennikarzom o otrzymanej propozycji sprzedaży materiałów obciążających księży. Potem miał jej autorowi "powiedzieć”, aby poszedł z tym do ABW.

- Arcybiskup zeznał, że przed kilku laty otrzymał list z taką propozycją - mówi Marek Woźniak, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. - Autorem był były funkcjonariusz lubelskiej Milicji Obywatelskiej. Arcybiskup twierdzi, że potraktował propozycję jako intrygę. Odpowiedział listownie nadawcy, aby zwrócił się z tym do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
List do arcybiskupa zawierał kilka zdań. Milicjant nie pisał, których księży dotyczą obciążające materiały, ale domagał się za nie pieniędzy. Odpowiedź arcybiskupa nie wróciła do kurii, co wskazuje, że adres milicjanta był prawdziwy. Hierarcha zapamiętał tylko, że było to w śródmieściu Lublina.
Metropolita powiedział też prokuratorowi, że nie zachował ani listu, ani kopii odpowiedzi. - Bez ustalenia nadawcy jesteśmy w punkcie wyjścia - stwierdza prokurator Woźniak.
Teraz prokuratura będzie sprawdzać, czy w rejestrach kurii został jakiś ślad po wysłanym liście. Być może jeszcze raz przesłucha metropolitę, żeby doprecyzować jego zeznania.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!