środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Kwas bursztynowy z produktów ubocznych. Autorska metoda z Uniwersytetu Przyrodniczego

Dodano: 12 marca 2016, 21:44

Prof. Zdzisław Targoński z Uniwersytetu Przyrodniczego i jego współpracownicy chcą produkcję kwasu bursztynowego skomercjalizować. Interesują się tym na przykład Zakłady Azotowe w Puławach (Fot. materiały UP Lublin)
Prof. Zdzisław Targoński z Uniwersytetu Przyrodniczego i jego współpracownicy chcą produkcję kwasu bursztynowego skomercjalizować. Interesują się tym na przykład Zakłady Azotowe w Puławach (Fot. materiały UP Lublin)

Używa się go do produkcji tworzyw sztucznych. Nadaje kwaskowaty smak niektórym produktom spożywczym. Kwas bursztynowy. Nasi naukowcy wiedzą jak wytwarzać go z tańszych produktów ubocznych powstających przy produkcji biodiesla i… serów.

Kwas bursztynowy tylko z nazwy jest bursztynowy. W rzeczywistości to biały proszek, który można rozpuścić w gorącej wodzie. – Jest produktem naturalnym, który w minimalnych ilościach występuje właściwie w każdym organizmie począwszy od bakterii, a skończywszy na człowieku. Oczywiście występuje też w bursztynie, ale poza tym nie ma z nim nic wspólnego – mówi prof. Zdzisław Targoński z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Z punktu widzenia przemysłu chemicznego - kwas bursztynowy jest cennym związkiem. – Jest kwasem bardzo przydatnym, bo może być wykorzystany do wytwarzania tworzyw biodegradowalnych. W tej chwili wiele tworzyw sztucznych rozkłada się w przyrodzie po kilkaset lat. Oczekuje się więc, aby produkować materiały, które do dwutlenku węgla i wody będą rozkładały się po kilku miesiącach. Coś takiego umożliwia właśnie kwas bursztynowy, który jest produktem naturalnym – dodaje naukowiec z Lublina.

Obecnie kwas bursztynowy jest uzyskiwany przede wszystkim z ropy naftowej. Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie chcą go otrzymywać metodami biotechnologicznymi, czyli takimi, które nie zanieczyszczają środowiska i wykorzystują do tego surowce odnawialne.

Produkując kwas bursztynowy naukowcy z Lublina bazują na dwóch substratach: glicerolu, powstającym przy produkcji biodiesla oraz tzw. permeacie serwatkowym.

– Serwatka powstaje przy produkcji serów, a później z niej uzyskuje się białka serwatkowe, które dość powszechnie spożywają sportowcy i kulturyści. Oprócz białek z serwatki powstaje jeszcze jeden produkt uboczny - to waśnie permeat serwatkowy. Zawiera sporo laktozy, jest stosunkowo tani, ale nie wiadomo, jak go zagospodarować - zaznacza prof. Targoński, który kieruje zespołem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Poza dwoma wymienionymi produktami, w produkcji kwasu bursztynowego badacze wykorzystują - objęte ochroną patentową - specjalnie wyizolowane bakterie.

Gość
jOOj
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 marca 2016 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za tytuł powinniście mieć sprawę w sądzie
Rozwiń
jOOj
jOOj (13 marca 2016 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale żeby robić kwas z uniwersytetu przyrodniczego? To rzeczywiście ciekawe, tylko co bedzie, jak go zabraknie?

Kwaśniaków na UP jest dużo zwłaszcza we władzach i profesorstwie.. wiec wystarczy na długo...

Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy szanowna redakcja może poświęcić choćby chwilę i wspólnie przeczytać na głos tytuł artykułu?
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzisiaj jest to minus jeden. Tak mocny jestem z chemii. PERMEAT SERWATKOWY JEST STOSUNKOWO TANI. Rozumiem, że jest to surowiec (produkt uboczny) już wykorzystywany do produkcji czegoś innego lub ma swoją cenę jako przedmiot badań. Jednakże NIE WIADOMO, JAK GO ZAGOSPODAROWAĆ. Czy ten fakt jest problemem otwartym? Cmentarzy przybywa, bo ludzie chowają bliskich w sposób tradycyjny. Rośnie liczba wysypisk śmieci. Ludzi przybywa. Ta technologia może być opłacalna. Kwas bursztynowy w proszku. Pięknie. Gratuluję Panie Prof. dr. habilitowany. Dalej nie pomogę, bo więcej nie wiem, niż wiem.
Rozwiń
Gość
Gość (12 marca 2016 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale żeby robić kwas z uniwersytetu przyrodniczego? To rzeczywiście ciekawe, tylko co bedzie, jak go zabraknie?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!