niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Będzie ciasno w liceach. Uczniowie z trzech roczników w pierwszej klasie

Dodano: 12 lipca 2016, 06:51

W liceach może być ścisk – alarmują nauczyciele. A to za sprawą zbyt pospiesznej likwidacji gimnazjów. Już za trzy lata do pierwszych klas szkół średnich mają pójść uczniowie aż z trzech roczników

Ośmioletnia szkoła powszechna i czteroletnie liceum lub pięcioletnie technikum – tak już wkrótce wyglądać będzie polska szkoła. Zmiany zaczną być wprowadzane we wrześniu 2017 roku. Wtedy absolwenci klas szóstych szkół podstawowych zamiast iść do gimnazjów będą kontynuować naukę w klasie siódmej. Do liceów lub techników zaczną uczęszczać w 2019 r.

– Wszystko wskazuje na to, że to będzie dla nas wszystkich sądny rok – mówi proszący o anonimowość dyrektor jednego z lubelskich liceuów. – Boję się wybiegać myślami do tego czasu, bo nie jestem sobie tego w stanie nawet wyobrazić. Wszystko wskazuje je na to, że przyjdzie do nas wtedy młodzież z trzech roczników.

Dotyczy to uczniów urodzonych w 2005 r., którzy w 2011 r. w wieku sześciu lat rozpoczęli naukę w klasie pierwszej (to 406 uczniów w lubelskich szkołach publicznych) oraz tych, którzy poszli w tym samym czasie do podstawówki jako siedmiolatki (2749 osób). W liceum spotkają się oni z rocznikiem 2003, który zaczynał edukację w wieku lat siedmiu, a po zakończeniu nauki w gimnazjum ma iść do trzyletniego jeszcze liceum (mowa o 2931 dzieciach).

– Boję się, że kiedy do liceów pójdą aż trzy roczniki, to szkoły będą przepełnione – mówi pani Ewa z Lublina. – Moja córka poszła do szkoły, jako sześciolatka w 2011 r.. Z wykształcenia jestem psychologiem i wiem, że wtedy była to dobra decyzja. Córka sobie świetnie radzi, ale i tak obawiam się, że przez zbyt szybkie rozpoczęcie nauki zrobiłam jej krzywdę. Kiedy będzie miała 14 lat może spotkać się w klasie z 16-latkami. Na tym etapie rozwojowym taka różnica wieku to prawdziwa przepaść. Nie sądzę, żeby przebiegło to bezproblemowo. Poza tym będzie trudno się dostać do wymarzonej szkoły, bo kandydatów będzie dużo więcej.

– Mam nadzieję, że taki scenariusz się nie spełni – komentuje jedna z nauczycielek VIII LO w Lublinie. – Najstarsze dzieci będą pisać maturę już po trzeciej klasie. Młodszych egzamin ten będzie czekał dopiero po czterech latach nauki. Więc siłą rzeczy każde będzie uczyło się w oparciu o inny program i w innej klasie. Ścisk w szkołach będzie jednak ogromny. Uważam, że ministerstwo popełniło błąd zapowiadając tak wielkie zmiany, a jednocześnie nie mówiąc o szczegółach reformy. To nie w porządku nie tylko w stosunku do dzieci, ale także ich rodziców oraz nauczycieli.

Jak zapowiedziała Anna Zalewska, minister edukacji, harmonogram zmian zostanie przedstawiony na początku stycznia przyszłego roku. – Mam nadzieję, że do tego czasu coś się zmieni i scenariusz zakładający trzy roczniki w pierwszej klasie nie wejdzie w życie – mówi Stanisław Stoń, dyrektor I LO im. Stanisława Staszica. – Na razie jesteśmy zajęci rekrutacją i o tym, co ma być w 2019 r. nie myślimy. Głowa będzie jednak boleć osoby, które będą wtedy układały plan lekcji dla poszczególnych klas, decydowały o ich liczbie i liczbie uczniów w poszczególnych szkołach.

Wrócą egzaminy wstępne?

W miejsce zlikwidowanego egzaminu szóstoklasistów Centralna Komisja Egzaminacyjna ma udostępnić testy diagnostyczne służące do wstępnej oceny wiadomości i umiejętności uczniów rozpoczynających naukę w I klasie. Kolejne roczniki, które zostaną w ośmioletniej szkole powszechnej, będą pisały egzamin na zakończenie tego etapu nauczania. Na razie nie wiadomo jednak, czy będzie to egzamin pisany w starej szkole czy też egzamin wstępny przed przyjęciem do liceum i technikum.

Czytaj więcej o: szkoła edukacja nauka liceum
Ala
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ala
Ala (15 lipca 2016 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chodziło o pracę w liceum.
Rozwiń
Gość
Gość (14 lipca 2016 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak to jest, że teraz szkoły muszą się intensywnie reklamować, drzwi otwarte, klasy o profilach tak dziwnych, że aż śmiesznych itp itd - wszystko, byle złapać ucznia i idącą za nim subwencję. I niby teraz nagle skądś się zrobi (wg anonimowych oczywiście dyrektorów i nauczycieli) tych uczniów za dużo? Jasne...
Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2016 o 20:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przecież to prawicowcy wprowadzili gimnazja a teraz chcą je likwidować
Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2016 o 14:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciasno? To dlaczego PO-PSL zlkiwidowało tyle szkół w regionie?
Rozwiń
Gość
Gość (13 lipca 2016 o 01:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoły były kiedyś 4 i 5 letnie, wiele osób uczyło się w cyklu 6 letnim (3 lata zasadniczej szkoły zawodowej i 3 lata technikum) i jakoś wszyscy się w szkole mieścili. Poza tym mamy niż demograficzny, lubelskie roczniki mające wtedy iść do szkół są o połowę miniejsze w stosunku do roczników z lat 80 tych. Inna rzecz, że do szkoły średnie w Lublinie wybiera coraz więcej uczniów z prowincji, poza tym cześć szkół w mieście polikwidowano FSC przy Mełgiewskiej, samochodówkę na Sulisławickiej, Diamentową, Pogodną, Narutowicza, mechanik na Długosza, ale to temat na oddzielną dyskusję...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!