środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Bez drożdżówki czy ketchupu. Sklepiki szkolne: od września tylko zdrowa żywność

Dodano: 30 sierpnia 2015, 07:16
Autor: dd

Nowe przepisy mają spowodować, że dzieci chętniej będą sięgać po owoce niż słodycze. Fot. Maciej Kaczanowski
Nowe przepisy mają spowodować, że dzieci chętniej będą sięgać po owoce niż słodycze. Fot. Maciej Kaczanowski

Z początkiem roku szkolnego ze szkół znikną słodycze i gazowane napoje. A w kanapkach ma być mniej soli i tłuszczu. Ministerstwo Zdrowia opublikowało właśnie listę produktów dopuszczonych do sprzedaży w szkolnych sklepikach.

Uczniowie już nie kupią w szkole drożdżówek, tylko kanapki na bazie pełnoziarnistego pieczywa (żytniego, pszennego, mieszanego bądź bezglutenowego). Wędlina z między kromkami będzie musiała zawierać min. 70 proc. mięsa i nie więcej niż 10 g tłuszczu w 100 g gotowego produktu.

Poza przetworami mięsnymi produkty dostępne w sklepikach będą mogły składać się z ryb, jaj, sera (poza serem topionym), wyrobów z nasion strączkowych, orzechów oraz tłuszczów mlecznych. W kanapce nie będzie mogło być żadnych sosów, majonezu ani taniego ketchupu!

Za to uczniowie będą mogli kupić jogurty, kefiry, maślanki, mleka smakowe, sery twarogowe,serki homogenizowane oraz napoje z soi, ryżu, owsa, orzechów bądź migdałów. Produkty zbożowe również nie mogą zawierać cukru, mniejsza ma być też zawartość soli. Cukrowa prohibicja wyklucza z uczniowskiego menu popularne napoje gazowane.

Nowe przepisy mają wyrabiać u dzieci i młodzieży zdrowe nawyki żywieniowe. – Jeżeli dziś nie nauczymy dzieci, jak prawidłowo się odżywiać, to za kilkanaście lat staniemy się społeczeństwem otyłych, schorowanych i nieszczęśliwych ludzi – czytamy na stronie ministerstwa. – Już co czwarte polskie dziecko ma nadwagę albo otyłość, a te wskaźniki narastają w zastraszającym tempie.

Na razie lista dozwolonych produktów pojawiła się na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia. Nie wiadomo kiedy trafi do dyrektorów i ajentów.

Gość
Gość
matka
(52) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 września 2015 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam Jestem przedstawicielem Firmy ANIA . W swojej ofercie posiadamy produkty ekologiczne , bez cukrowe, naturalne ( również dla szkół) . W razie pytań zapraszam do kontaktu 606572617 . Pozdrawiam . Klaudia Grzesiak
Rozwiń
Gość
Gość (2 września 2015 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozumiem w podstawówkach dzieci są małe i nie wiedzą tak naprawdę co jedzą. Ale w szkołach średnich?? Zmiana w sklepikach nie przyniesie nic dobrego, a doprowadzi do ich zamknięcia natomiast młodzież z tych szkół sama decyduje o sobie będą chcieli jeść chipsy to pójdą do sklepu obok szkoły wiec jaki w tym sens, nie zrobią krzywdy im, a ludzią którzy mają z tego dochody..
Rozwiń
matka
matka (1 września 2015 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czytałaś rozporządzenie do ustawy? Chyba nie, bo byś wiedziała, że prawie nic nie będzie można kupić w sklepiku szkolnym, a to co będzie raczej nie spodoba się potencjalnym klientom.  A dodatkowo gdzie urozmaicenie diety? Lepiej edukujmy a nie zakazujmy.

Tak i na pewno  zrobiła pani wiele sałatek dla dzieci i na pewno wiele marchewek pani potarła i słodzi pani napoje miodem ale prawdziwym .Powodzenia.

Rozwiń
Justyna
Justyna (1 września 2015 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co ma do niezdrowego jedzenia ketchup? Może redakcja wytłumaczy tytuł artykułu?
To już pomidory są niezdrowe?

Ketchup to nie tylko pomidory. Pomidory są zdrowe i nie są zakazane przez ministerstwo.

Ketchup to jeszcze  woda, syrop glukozowo-fruktozowy, cukier ocet spirytusowy, skrobia modyfikowana, sól, przyprawy, substancja zageszczająca(np. guma ksantanowa), kwas cytrynowy, substancja konserwująca np. benzoesan sodu,sorbinian potasu, sacharynian sodu, aromaty, i wiele innych, w zależności od marki.

Rozwiń
Gość
Gość (1 września 2015 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A u nas koło szkoły właśnie powstaje nowy sklep - żelki , chipsy, cola - to główny asortyment - jak sadzę gość zarobi krocie przez tych kretynów z ministersta pożal się Boże zdrowia. Najpierw pismaki pod dyktando robili nagonkę że sklepiki to samo zło i główna przyczyna tycia dzieci a teraz gdy pokazał się bubel prawny i sklepiki będą zamykane okazuje się że jednak ustawa jest zbyt restykcyjna bo można jeść tylko pełnoziarnistą bułeczkę i zapijać napojem orkiszowym albo z ryżu. Ludzie, wytrzymajcie byle do października a potem z taczkami pod sejm!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (52)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!