piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Biją się o wojsko

Dodano: 2 lutego 2003, 21:17
Autor: D.J.,

Ryki zabiegają o przemeldowanie do nich mieszkańców osiedla Stawy, którzy figurują w ewidencji ludności Dęblina. Sprawą zajął się Naczelny Sąd Administracyjny, ale jej ostatecznie nie rozstrzygnął.

Istnienie Stawów było w przeszłości objęte tajemnicą i to co się tam znajduje ujawniono pod koniec lat 80. Stąd trudności w ustaleniu, do której gminy należy blisko 500 mieszkańców Stawów, głównie pracowników jednostki wojskowej.
Jeszcze w latach 70. mieszkańców osiedla zameldowano w Rykach. W 1992 roku lubelski wojewoda doszedł do wniosku, że skoro Stawy leżą na terenie Dęblina to i w tym mieście powinni być zameldowani mieszkańcy osiedla. Wydał zarządzenie o przemeldowaniu wszystkich zamieszkałych w Stawach do Dęblina. – Mieszkańcy powinni być zameldowani w gminie, na terenie której mieszkają – uważa Stanistaw Włodarczyk, sekretarz Dęblina.
– To wcale nie jest takie oczywiste, że Stawy leżą na terenie Dęblina – mówi Teresa Chmaj, sekretarz Ryk. – Nie znalazłam aktu prawnego określającego w ten sposób granicę pomiędzy naszymi gminami.
Ryki zwróciły się o unieważnienie decyzji wojewody do ministra spraw wewnętrznych, który odmówił wszczęcia postępowania w tej sprawie. Zaskarżyły więc stanowisko ministra do warszawskiego ośrodka NSA. W czwartek sąd skargę Ryk oddalił.
To jednak wcale nie rozstrzyga po czyjej stronie jest racja. NSA stwierdził tylko, że Ryki nie mogły się odwoływać od decyzji wojewody do ministra, lecz powinny zaskarżyć ją bezpośrednio do NSA. Sami mieszkańcy Stawów już kilkakrotnie wypowiadali się, w której gminie chcą mieszkać. Ostatnio kilkoma głosami wygrał Dęblin.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO