sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

Biskupi o liście o. Wiśniewskiego: Nie można go lekceważyć

Dodano: 21 grudnia 2010, 11:06

Tego listu nie można zlekceważyć. Ojciec Wiśniewski kocha Kościół – tak dramatyczny list duchownego z Lublina komentuje abp Tadeusz Gocłowski. To kolejny hierarcha polskiego Kościoła wzywający do dyskusji na ten temat.

– Wydaje się, że list do nuncjusza odzwierciedla osobowość o. Wiśniewskiego. To człowiek, który kocha Kościół, i na pewno nie można stawiać zarzutów, że Kościół atakuje. Jest zatroskany o Kościół i o wszystko, co się z nim wiąże – powiedział dziś abp Gocłowski w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej”. – Tego listu nie można zlekceważyć.

Biskup senior archidiecezji gdańskiej zgodził się ze słowami o. Wiśniewskiego m.in. w sprawie tego, że Kościół nie może opowiadać się za konkretnym nurtem politycznym, za jedną partią. – Pod tym względem są w Kościele pewne nadużycia – zauważył Gocłowski.

Jego zdaniem nie można też udawać, że podziały w Kościele nie istnieją. Według Gocłowskiego widać je szczególnie w sferze społecznej i politycznej.

M.in. te "grzechy” wytknął polskiemu Kościołowi dominikanin z Lublina o. Ludwik Wiśniewski. – Polski Kościół jest duży, kolorowy, imponujący – ale tak naprawdę sztucznie nadmuchany jak balon – napisał w liście do nuncjusza apostolskiego duchowny.

– Pięć lat temu zabrakło Jana Pawła II. Jeszcze za Jego życia, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, zaczęło się w naszym Kościele dziać coś niepokojącego – napisał o. Wiśniewski. – Boję się, że nie doceniamy zagrożeń” – podkreślił. I zachęcił do "wielkich debat”, które zaczną "przywracać prawdziwą twarz Kościołowi”.

Autor nie chce komentować listu. – Wysłałem go do adresata. A że wypłynął, to inna sprawa – mówi nam o. Wiśniewski. – Niech inni komentują.

I komentują. Oprócz abp Gocłowskiego wcześniej wypowiedzieli się m.in. prymas Polski abp Józef Kowalczyk i metropolita lubelski abp Józef Życiński.

– Krytykę należy przyjąć z poczuciem refleksji. Bagatelizowanie problemu opisanego w liście byłoby obraźliwe – stwierdził abp Życiński. – Ojciec Ludwik Wiśniewski, ze swoim doświadczeniem "Solidarności” i tamtych lat, może być bardzo pomocny we współczesnej refleksji.

– Z pewnością nie można tego listu zlekceważyć. Rozmawiałem z nuncjuszem. Powiedziałem, że warto ten list przedstawić gremium, które zapewne przeanalizuje poszczególne wątki – powiedział z kolei abp Kowalczyk. Dodał, że uważa list o. Wiśniewskiego jako "wyraz troski o dobro Kościoła”.

Fragmenty listu o. Wiśniewskiego
* "Nastąpił gorszący podział w polskim Episkopacie (…). Objawia się poprzez popieranie inicjatyw i dzieł formalnie katolickich, a w rzeczywistości pogańskich, bo jątrzących i dzielących społeczeństwo i Kościół”. Dominikanin mówi m.in. o biskupach publikujących w "Naszym Dzienniku”, "w którym roi się od oszczerstw”.
* "Ponad 50 proc. duchowieństwa jest "zarażone” ksenofobią, nacjonalizmem i wstydliwie skrywanym antysemityzmem”.
* "Krzykliwe, ksenofobiczne grupy, mające często cechy sekciarskie – a myślę tu m.in. o entuzjastach Radia Maryja, o obrońcach krzyża przed Pałacem Prezydenckim, o ludziach węszących wszędzie zło – wnoszą w nasze życie ogromny chaos i powodują spustoszenie moralne w wielu ludziach”.
* "Rozbity polski Episkopat nie potrafił rozwiązać żadnego trudnego problemu, który w naszym Kościele zaistniał”.

Cały list ojca Wiśniewskiego - przeczytaj
Czytaj więcej o:
Stanisław
Gość
POl jikot
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Stanisław
Stanisław (25 grudnia 2010 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
księża Gocłowski i Oszajca oraz zakonnik Wiśniewski to banda "trojga"
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2010 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ondi' timestamp='1292953885' post='409462']
Niestety,ja także postrzegam kościół tak samo jak ten zakonnik ,nie mogę już znieść tych fałszywych obrońców wiary,moja wiara w Boga nie ucierpi,bo wierzę szczerze-w Boga,do niego się modlę,a nie do 25-metrowej figury ani do krzyża z placu.Nie obrażam niewierzących ,każdy ma prawo żyć po swojemu,wierzyć albo nie,ważne jest to jakim jest człowiekiem.
[/quote]


Podzielam Twoje zdanie. Wierzę w Boga,kocham ludzi,staram się być uczciwym człowiekiem i wiem,że wiara bez uczynków jest martwa.Modlę się do Boga czy Matki Bożej,ale nie do figur choć szanuję przekonania innych i nie przeszkadza mi to.Skoro czynią to z wiarą i przekonaniem to mają do tego prawo.Ja dostrzegam w tym dużo bałwochwalstwa.Ludzie pokroju Terlikowskiego śmieszą mnie w przeciwieństwie do pozostałych uczestników programu T.Lisa i nie tylko.W Kościele jest wielu mądrych i odważnych ludzi-także księży i biskupów.
Rozwiń
POl jikot
POl jikot (21 grudnia 2010 o 20:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Towarzyszu Gocłowski!!!! Najpierw to Wy się wytłumaczcie z afery "Stella Maris" zanim zaczniecie się wyPOwiadać.
T.W. Kowalczyk, T.W. filozof, Pieronek i ten POstePOwy dominikłamca to zakały kościoła. no może jeszcze ten POwski biskup z krakowa, dzijwisz czy jakoś tam i jego sekretarz Raś- brat POsła z PO. Wstyd mi za taki kościół. Chyba POjdę się wyPiSać. Nie czytam Gazety Aborczej więc na katolika POstęPOwego się nie nadaję.
Rozwiń
ondi
ondi (21 grudnia 2010 o 18:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety,ja także postrzegam kościół tak samo jak ten zakonnik ,nie mogę już znieść tych fałszywych obrońców wiary,moja wiara w Boga nie ucierpi,bo wierzę szczerze-w Boga,do niego się modlę,a nie do 25-metrowej figury ani do krzyża z placu.Nie obrażam niewierzących ,każdy ma prawo żyć po swojemu,wierzyć albo nie,ważne jest to jakim jest człowiekiem.
Rozwiń
frer
frer (21 grudnia 2010 o 15:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak zwykle szukamy dookoła a nie u siebie.Niech ojciec zobaczy co się dzieje z zakonem dominikanów.Krąpiec to dla nich był dinozaur.Obecni to tylko robota gdzieś na etacie i zagraniczne wczasy.Duszpasterstwo śmierdzi.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!