środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Bloki czy zieleń przy ul. Koncertowej? Deweloper nie dostał zgody. Zaskarżył postanowienie

Dodano: 28 listopada 2017, 21:06
Autor: Dominik Smaga

(fot. Maciej Kaczanowski)

Lubelski deweloper chce od Ratusza zgody na budowę bloków na gruntach rolnych przy ul. Koncertowej. Urząd nie wydał mu takiej decyzji, bo chce wyznaczyć tu teren zielony. Z tego powodu urzędnicy wstrzymali postępowanie w sprawie bloków. A deweloper to zaskarżył

Spór dotyczy działek ciągnących się pasem od ul. Koncertowej do ul. Dereckiego (boczna Zelwerowicza). Do budowy w tym miejscu przymierza się lubelski deweloper Mariusz Wlaszczyk prowadzący działalność pod firmą DOMLUBLIN. Wystąpił on do Urzędu Miasta o decyzję ustalającą warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na „rozbudowie osiedla budynków mieszkalnych wielorodzinnych przy ul. Koncertowej 32 – 34 a”.

Decyzja o warunkach zabudowy jest niezbędna przy inwestycjach na terenie nieobjętym planem zagospodarowania, czyli uchwalanym przez radnych dokumentem określającym przeznaczenie poszczególnych obszarów, np. pod bloki, szkołę, zieleń. Tereny, na których chce budować deweloper, takiego planu nie mają. W ewidencji gruntów wciąż widnieją jako użytki rolne, a konkretnie grunty orne.

Jeżeli dana nieruchomość nie ma planu zagospodarowania, to o jej możliwym wykorzystaniu decydują miejscy urzędnicy, właśnie w drodze decyzji o warunkach zabudowy. Jednak deweloper nie dostał takiej decyzji, bo Urząd Miasta zawiesił swoje postępowanie na 9 miesięcy.

Takie zawieszenie jest dopuszczalne, gdy dla danego terenu jest już opracowywany plan zagospodarowania, a w przypadku działek przy Koncertowej takie prace już trwają. O ich rozpoczęciu Rada Miasta zdecydowała latem 2013 r.

– W opracowywanym planie przewidziane są inne funkcje, w tym m.in. tereny zieleni urządzonej – tak Joanna Bobowska z Urzędu Miasta tłumaczy decyzję o zawieszeniu postępowania. Urzędnicy inaczej widzą przyszłość tego miejsca. – Zamierzenia inwestora stoją w sprzeczności z opracowywanymi zapisami. Dlatego postępowanie o ustalenie warunków zabudowy zostało zawieszone.

O to, by wstrzymać wydawanie decyzji o warunkach zabudowy w tym rejonie już latem apelowali mieszkańcy terenów między Koncertową, Zelwerowicza, Poligonową oraz północną granicą Lublina. Napisali w tej sprawie oficjalną petycję.

– Wznoszenie kolejnych bloków mieszkalnych czy obiektów usługowych na podstawie warunków zabudowy jest naszym zdaniem niedopuszczalne i przynosi więcej szkód niż pożytku – czytamy w petycji.

Z „zamrożeniem” postępowania dotyczącego rozbudowy osiedla nie zgadza się deweloper, który zaskarżył postanowienie Urzędu Miasta. Ma wątpliwości, czy w ciągu przepisowych 9 miesięcy rzeczywiście dojdzie do uchwalenia przez Radę Miasta planu zagospodarowania terenu. Zażaleniem inwestora zajmie się teraz Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

Czytaj więcej o: Lublin koncertowa deweloper
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
stukpuk
(92) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 listopada 2017 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mylisz się jeśli myślisz, ze zieleni jest w Lublinie dużo. Ważna jest pow terenów zielonych na 1 mieszkańca. Oprócz terenów oczywistych zalicza się tu tez np cmentarze. W Lublinie mamy 23m/os a norma WHO wynosi 50. Lublin nie jest nawet w czołówce polskich miast..
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2017 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zieleni jest w Lublinie sporo i ciagle nasadzaja i niech tak zostanie
Rozwiń
stukpuk
stukpuk (29 listopada 2017 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat ten inwestor w tamtym rejonie dostał i tak ZA DUŻO. więc niech nie wyciąga ręke po więcej bo i tak urzędnicy mu poszli na tą samą rękę. 
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2017 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myśle, ze nikt nie jest przeciwny deweloperom jako takim. Protest wzbudza chęć unicestwienia dobra wspólnego, przeznaczonego od kilkudziesięciu lat na park naturalistyczny i rezerwat w imię szybkiego i łatwego zarobku. Nie wszystko da się jednak kupić za pieniądze, zdrowie co najmniej 80tys mieszkańców szerokiej okolicy z pewnością jest tego warte. A Państwo Radni na pewno wezmą ten fakt pod uwagę.
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2017 o 19:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niby inne miejsca ale chodzi w obu o to samo. Są tereny przeznaczone w Studium pod zabudowę, także wielorodzinną, w świetle ogólnie dostępnych statystyk są wystarczające na wiele lat. To tam deweloperzy powinni po uczciwych stawkach kupować hektary pod osiedla, które w dZisiejszych czasach wyglądają często jak betonowe Bangladesze, potęgując negatywne zjawiska tj np miejska wyspa ciepła. Obecnie, zwłaszcza na terenach położonych w "dobrych" lokalizacjach jest parcie na wydarcie z ziemi maksymalnego zysku. Może to i zgodne z prawem ale skrajnie nieodpowiedzialne i lekceważące w stosunku do wszystkich Lublinian. Interesem życia jest zakup terenów zielonych, przeznaczonych na rezerwat przyrody, z niesamowitym jak na miasto ukształtowaniem powierzchni, o wysokich walorach florystycznych i faunistycznych (liczne gatunki rzadkie i kilkanaście ścisłe chronionych), będących klinem napowietrzajacym miasto od północy i zachodu. A następnie lobbowanie w UM i naciskanie na kolejne zmiany Planu Zagospodarowania, (Nawet jeśli nie są zgodne ze Studium) a potem frywolna dewastacja przyrody miasta, która topnieje w oczach, co ważne -w czasach kiedy rozwój zrównoważony od lat jest już zaburzony, czego skutki zaczynaja być widoczne nawet dla najoporniejszych na wiedzę. ( zasadzenia zastępcze na obrzeżach miasta, których jakości po kilku latach nikt nie sprawdza, nie równoważą takiej straty. Podobnie jak donice na chodnikach czyukwiecone ronda. Można je posądzać o podniesienie estetyki w mieście bo funkcji parkowych nijak nie maja. Zarówno na Koncertowej jak i na Górkach mamy do czynienia z naturalnymi wąwozami lessowymi, bardzo specyficznymi elementami przyrody, pełniacych ważne funkcje w ekosystemie miejskim. Koncertowa dolina - to bloki powstałe w miejscu chronionym bo w Strefie ESOCh. W tej samej strefie leży pobliski poligon na którego unicestwieniem pracuje sztab pracowników innego dewelopera, który mógłby spokojnie budować dalej Np na Felinie. Ale na Górkach jest dużo ładniej i tylko kilka minut do centrum. Dlatego przepychany jest pomysł zbudowania "Felina" na górkach (dla 12000 ludzi, z 6000 nowych aut) i nazwanie tego "eko".. Do tego nachalna propaganda "syfu i bezużyteczności Górek" daleko mijająca się z prawda co potwierdziło wielu naukowców lubelskich (na wielu spotkaniach -do wyszukania na You tube oraz w wielu publikacjach, m in 3 w miarę obszernych opracowaniach inwentaryzacyjnych, które społecznicy musieli wręcz "wydzierać" z tajnych regałów miejskich. Spotkania, logicznie powinny być inaugurowanych przez UM który powinien omawiać z mieszkańcami tak ważne tematy jak zmiany w studium.. w przypadku Górek, każde takie wydarzenie to owoc pracy wielu społeczników przy widocznym oporze czy lekceważeniu ich. "Zwolennicy zabudowy", choć maja nieograniczony dostęp do materiałów inwentaryzacyjnych, często w komentarzach pod artykułami wylewają żółć na broniących przyrody i normalnego rozwoju zRównoważonego miasta. Rownolegle pracują ciężko nad swoim PR ("zbudujemy Wam park na terenie, kt leży odłogiem, "z miłości do Lublina" "trzeba wreszcie ucywilizować te krzaki" robiąc metodologicznie niedopuszczalne tendencyjne "ankiety" czy petycje pozornie nawołującą do budowy Parku, od niechcenia dodając, ze chodzi o zaledwie cześć górek, nie wspominając a nawet wypierając się chęci zyskania poparcia dla zabudowy 4z 6 cennych wysoczyzn blokowiskami) Takie są prawa rynku. Ale liczę na to, ze mieszkańcy widza te manipulacje, ze Radni reprezentujący nas w ratuszu, niezależnie od opcji są ludźmi mądrymi i potrafiącymi odróżnić prawdziwe złoto od tombaku.i ze potrafią obronić zdrowa przestrzeń miasta dla przyszłych pokolen. "Ucywilizowanie"Górek w wymiarze jaki proponuje TBV czyli sieć betonowych alejek, z czasem pewnie dróg, oświetlenie terenu, urządzenia rekreacyjne w terenach wciąż planowanego tam rezerwatu czy jak przeczytałam tu na forum "wyrównanie terenu" obok olbrzymiego osiedla na 4 płaskich wierzchowinach to smierć dla całego cennego ekosystemu. Poligon zasługuje na lepsze potraktowanie. Koszty utworzenia Parku naturalistycznego nawet na całej pow szacowane są na zaskakująco niskim poziomie. W zasadzie należy wykosić wzdłuż istniejących już ścieżek, utwardzić tylko te najbliżej osiedli i pomoc fachowo florze odrodzić się po prawie 20 latach totalnych zaniedbań "gospodarzy". Wyeliminowanie nawloci może zająć troche czasu ale w wielu miejscach poligonu murawy kserotermiczne maja się świetnie i dobrze pełnia swoją role. Podobnie jak wąwozy, które naturalnie od wieków odprowadzają nadmiar opadów czy wód roztopowych z szerokiej okolicy. Dlatego są często podmokłe i mniej dostępne dla pieszych, taka ich specyfika. Podobnie z napowietrzaniem miasta czy z inwersja temperatur w nich. Na rekreację można przeznaczyć polać za lidlem po wcześniejszym wnikliwym zmapowaniu tam siedlisk chomików europejskich. "Cywilizowaniem" wg zwolenników zabudowy pewnie byłoby utwardzenie dna wąwozu i latarnie, na kształt pomysłu betonowania Korzeniowego Dołu w Kazimierzu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (92)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!