czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Chciał usunąć chory migdał, zoperowali mu nos

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lutego 2012, 20:47

Kierownictwo szpitala MSWiA nie chciało rozmawiać o sprawie (Karol Zienkiewicz / Archiwum)
Kierownictwo szpitala MSWiA nie chciało rozmawiać o sprawie (Karol Zienkiewicz / Archiwum)

Prawnik z Lublina, idąc na zabieg do szpitala, oczekiwał, że lekarze wytną mu migdał. Gdy się obudził z narkozy odkrył, że… ma zoperowany nos. A migdał był dalej na swoim miejscu.

Pan Marcin z Lublina kłopoty z migdałami miał od lat. Chodził od laryngologa do laryngologa, dostawał antybiotyki, wtedy zapalenia przechodziły po kilku dniach. Jesienią powiedział: dość. I postanowił usunąć migdał. Trafił do przychodni, gdzie przyjmował lekarz ze szpitala MSWiA w Lublinie. Dostał od niego skierowanie właśnie do tej placówki. 11 stycznia tego roku stawił się na zabieg.

– Odręcznie napisałem zgodę na usunięcie migdała – twierdzi mężczyzna. – Przecież całe moje wcześniejsze leczenie dotyczyło tylko tego.

Zabieg został wykonany jeszcze tego samego dnia, w znieczuleniu ogólnym. – Obudziłem się z opatrunkiem w nosie, ale pomyślałem, że może migdał został usunięty metodą przez nos – mówi mężczyzna. – Ale mnie zdziwiło, że gardło mnie nie boli. Zapytałem o to pielęgniarkę. I wtedy zaczęło się poruszenie.

Pacjent twierdzi, że najpierw usłyszał od lekarza, że po uśpieniu okazało się, że ma krzywą przegrodę nosową. Dlatego trzeba było ją skorygować, a migdał będzie można wyciąć w przyszłym tygodniu. Dostał też coś do podpisania. – Nie patrzyłem i podpisałem. Byłem po zabiegu, bolała mnie głowa – mówi.
Ze szpitala wyszedł z kartą informacyjną. O migdale nie ma w niej ani słowa. Szpital stwierdza, że pacjent został "przyjęty celem leczenia trudności w oddychaniu przez nos” oraz że z powodzeniem wykonano zabieg prostowania przegrody nosowej.

– Nigdy od żadnego lekarza o krzywej przegrodzie nosowej nie słyszałem – mówi pan Marcin. I zapewnia, że nie zamierza występować o żadne odszkodowanie. Chodzi o zasady. – Mogli przyznać się do błędu, przeprosić i byłoby po sprawie.

I dodaje: Powinni uważać, bo w przypadku poważniejszych zabiegów mogliby zrobić komuś krzywdę.
Adwokat pacjenta złożył doniesienie do prokuratury. – Będziemy dążyć do pełnego wyjaśnienia tej sprawy – zapowiada mec. Andrzej Latoch.

Prokuratura od razu wszczęła śledztwo. – Prowadzone jest w kierunku narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo. Będzie również sprawdzana prawdziwość dokumentacji medycznej – mówi Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lublinie.

Kierownictwo szpitala nie chciało rozmawiać o sprawie. Odesłało do rzecznika Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (jeden z następców MSWiA) w Warszawie. – Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura, czekamy na wynik – poinformowała nas Małgorzata Woźniak, rzecznik resortu.
Migdał wciąż dokucza pechowemu pacjentowi. – Będę się z nim męczył do końca życia, bo straciłem zaufanie do lekarzy – mówi.

Pomyłki lekarzy

• Lublin. Dawca organów był chory na raka, ale przeszczepiono jego nerki pacjentom, którzy potem zmarli. W listopadzie 2010 sąd uznał, że odpowiada za to chirurg. Lekarz został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok uchylono.

• Puławy. Lekarz uznał, że 22-letni pacjent miał napad epilepsji i dał mu relanium. Pacjent zmarł. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci był krwiak nadtwardówkowy. W 2008 roku sąd skazał lekarza na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i trzyletni zakaz wykonywania zawodu.

• Lublin. 80 tys. zł zadośćuczynienia – tyle w 2006 roku nakazał zapłacić sąd szpitalowi za pomyłkę swego chirurga. Lekarz zoperował pięcioletniemu chłopcu zdrową nogę zamiast chorej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
anonim
anonim
Wandzia
(58) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anonim
anonim (13 kwietnia 2015 o 20:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dajcie nazwisko lekarza

elżakowski

Rozwiń
anonim
anonim (13 kwietnia 2015 o 20:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i co w koncu wyszlo ? co z lekarzem? bo sprawa ucichla....

Rozwiń
Wandzia
Wandzia (20 maja 2013 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nawet wiem, o którym doktorku mowa, mi zrobił to samo przyszłam na operacje zatok i przegrody (na korekte przegrody silnie namawiał chociaż nie była potrzebna), a po zabiegu okazało się, że zatok nie ruszał tylko wyprostował sam nos do tego nieudolnie rok po zabiegu zrobiła tomografie zatok która wykazała ze w zatokach mam niewyleczone i nigdy nie ruszane zmiany a przegroda nosa dopiero teraz jest krzywa. Ten doktorek zmarnował moje zdrowie i pieniądze. Ludzie nie idźcie do tego lekarza!!!
Rozwiń
mały
mały (9 stycznia 2013 o 20:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='w' timestamp='1353931514' post='699985']
Szczęście w nieszczęściu że nie pomylyli migdałków górnych z dolnymi
[/quote] Mnie zoperowali nię tą przegrodę co powinni, tak więc chyba coś jest na rzeczy nie uważacie???
Rozwiń
w
w (26 listopada 2012 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szczęście w nieszczęściu że nie pomylyli migdałków górnych z dolnymi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (58)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!