sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Chcieli walczyć z islamem, pobili świadków Jehowy. Są wyroki

Dodano: 23 lutego 2017, 17:14

Grzywna i prace społeczne. To kary dla dwóch mieszkańców Kraśnika, którzy napadli na świadków Jehowy w ramach „walki z islamem”. Poszkodowani mężczyźni wstawili się w sądzie za napastnikami.

Sprawę 23-letniego Amadeusza Z. i 32-letniego Marcina M. rozstrzygnął w czwartek Sąd Okręgowy w Lublinie. Obaj mężczyźni pochodzą z Kraśnika, gdzie jesienią 2015r. zaatakowali świadków Jehowy.

– Kiedy Polska się odrodzi, to was już tutaj nie będzie, nie będziecie w Polsce szerzyć islamu – miał mówić do pokrzywdzonych Marcin M.

Do pierwszej napaści doszło przy ul. Metalowców. Krzysztof K. i jego znajomy odwiedzali tamtejszych mieszkańców. W pewnej chwili podszedł do nich młody mężczyzna w bluzie z kapturem. Zwyzywał ich i groził, że „przyjdą i spalą ich dom”. Chodziło o dom modlitwy w Kraśniku. Dziesięć dni później Krzysztof K. i jego syn promowali swoje wydawnictwa religijne w parku przy ul. Mickiewicza. Podeszło do nich dwóch mężczyzn, w tym spotkany wcześniej napastnik.

– Byliśmy pijani, ja się z nich wyśmiewałem – tłumaczył później w sądzie Marcin M. – Wziąłem jedną ulotkę, zmiąłem i rzuciłem w kałużę. Tak jakoś wyszło. Nie jestem nietolerancyjny.

Po zniszczeniu ulotek Marcin M. wyciągnął skalpel i przyłożył go do twarzy Krzysztofa K. Groził mu wygnaniem z Polski.

Amadeusz Z. i Marcin M. zostali później oskarżeni o stosowanie przemocy na tle religijnym. Przeprosili swoje ofiary. Sprawa zakończyła się w drodze mediacji. Amadeusz Z. został skazany na 4 tys. zł grzywny. Jego kompan będzie musiał przez rok co miesiąc pracować społecznie przez 30 godzin. Nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia była postawa samych świadków Jehowy.

– Prosili sąd by nie karać oskarżonych, ponieważ zrozumieli oni naganność swojego postępowania – wyjaśnia Katarzyna Czekaj, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin – Południe. – Pokrzywdzeni nie chcieli również od oskarżonych jakichkolwiek świadczeń pieniężnych.

W styczniu, podczas pierwszej rozprawy obrońca Amadeusza Z. wnosił o umorzenie postępowania wobec swojego klienta. Tłumaczył jego zachowanie ogólną nietolerancją Polaków wobec innych wyznań.

– W naszym społeczeństwie poziom agresji i nietolerancji ze względu na religię jest wysoki. Karanie mojego klienta nie byłoby najwłaściwsze – przekonywał mec. Piotr Janas. Sędzia Mirosław Styk nie zgodził się na umorzenie i nie zostawił suchej nitki na argumentach adwokata. – Zdziczenie społeczeństwa nie usprawiedliwia nienawiści i przemocy – skwitował wywód prawnika.

(jsz)

Czytaj więcej o: sąd prawo proces
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
nie jestem robotem
(40) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 marca 2017 o 07:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale ku.. a afera sprawa roku telewizja gazety zabójcy
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2017 o 23:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myslałem,że to kabaret,ale nie
Rozwiń
nie jestem robotem
nie jestem robotem (25 lutego 2017 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakim prawem publikujecie zdjęcia!? Nie to żebym bronił chłopaków. Mogą was zaskarżyć. Zle zrobili, przeprosili, zostali ukarani. Ale Sąd nie pozwolił publikować Ich zdjęć. Dno
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2017 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polecam kebab z prawdziwego pisowca polaka na turystycznej, troche zylasty i zolc sie wylewa ale jak dobrze przypieprzyc to obleci.
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2017 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za takie zachowanie powinno być bezwzględne więzienie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (40)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!